21-04-2011, 10:41
21.04.2011, czwartek. Wielki Czwartek.
Z sekretnika Leny
Z rana poszłam do Veronici. Wyjaśniłyśmy sobie wszystko i pogodziłyśmy się. :3 Poszłyśmy też przejść się do parku, wiecie zieleń, kwiaty... no wiosna. : D Gdy dotarłyśmy do jeziorka spotkałyśmy Toby'ego. Vera taktownie wymówiła się spotkaniem i próbą, a my poszliśmy w stronę Alei Róż - najromantyczniejszego miejsca w parku.
Wiedziałam, że teraz Toby poprosi mnie o rękę. Ale ja go nie kochałam, był moim przyjacielem.
- Toby - zaczęłam. - Jesteśmy przyjaciółmi i... tylko przyjaciółmi. Przepraszam...
- Och - Dorotchi był zaskoczony - Trudno. Prawdę mówiąc spodziewałem się odmowy z twojej strony. Przyjaciele? ^^
- Przyjaciele! - potwierdziłam z uśmiechem.
Po powrocie umówiłam się u siebie z Verą żeby jej zrelacjonować to spotkanie. Przyjaciółka ucieszyła się, że pomino tego, że odmówiłam Toby'emu wciąż jesteśmy przyjaciółmi, po czym zaczęła mówić:
- Gdy spotkałyśmy Toby'ego nie wymyśliłam tego spotkania. Byłam umówiona z panią Belleytchi. Zajmuje się promowaniem zespołów. Dałam jej nasze demo i zdjęcie zespołu - wiesz, to z koncertu. Powiedziała, że przesłucha je i zadzwoni do ciebie Lena, bo ty jesteś liderką zespołu.
- Vera! To cudownie! Może wreszcie zalśnimy!
Po prostu nie posiadałam się z radości! Kto wie... kto wie. :3
Dopiero poranek, a dzień już zapowiada się przecudnie. c:
Prawie bym zapomniała, dorwałam się do gimpa i stworzyłam swoje pierwsze "dzieło":
![[Obrazek: 2cgbf3b.png]](http://i56.tinypic.com/2cgbf3b.png)
Piesio jest przesłodki. : 3
Z sekretnika Leny
Z rana poszłam do Veronici. Wyjaśniłyśmy sobie wszystko i pogodziłyśmy się. :3 Poszłyśmy też przejść się do parku, wiecie zieleń, kwiaty... no wiosna. : D Gdy dotarłyśmy do jeziorka spotkałyśmy Toby'ego. Vera taktownie wymówiła się spotkaniem i próbą, a my poszliśmy w stronę Alei Róż - najromantyczniejszego miejsca w parku.
Wiedziałam, że teraz Toby poprosi mnie o rękę. Ale ja go nie kochałam, był moim przyjacielem.
- Toby - zaczęłam. - Jesteśmy przyjaciółmi i... tylko przyjaciółmi. Przepraszam...
- Och - Dorotchi był zaskoczony - Trudno. Prawdę mówiąc spodziewałem się odmowy z twojej strony. Przyjaciele? ^^
- Przyjaciele! - potwierdziłam z uśmiechem.
Po powrocie umówiłam się u siebie z Verą żeby jej zrelacjonować to spotkanie. Przyjaciółka ucieszyła się, że pomino tego, że odmówiłam Toby'emu wciąż jesteśmy przyjaciółmi, po czym zaczęła mówić:
- Gdy spotkałyśmy Toby'ego nie wymyśliłam tego spotkania. Byłam umówiona z panią Belleytchi. Zajmuje się promowaniem zespołów. Dałam jej nasze demo i zdjęcie zespołu - wiesz, to z koncertu. Powiedziała, że przesłucha je i zadzwoni do ciebie Lena, bo ty jesteś liderką zespołu.
- Vera! To cudownie! Może wreszcie zalśnimy!
Po prostu nie posiadałam się z radości! Kto wie... kto wie. :3
Dopiero poranek, a dzień już zapowiada się przecudnie. c:
Prawie bym zapomniała, dorwałam się do gimpa i stworzyłam swoje pierwsze "dzieło":
![[Obrazek: 2cgbf3b.png]](http://i56.tinypic.com/2cgbf3b.png)
Piesio jest przesłodki. : 3


