15-04-2011, 17:01
Witam i przepraszam że ostatnio mało pisałam. 
Wczoraj odwiedziła nas swatka :3! Ale... kandydatem na męża był tosakatchi. ;/ Tego dnia ponownie odwiedziła nas "gitara". Tym razem kandydatem był... Androtchi. Nie powiem żebym była nim jakoś szczególnie zachwycona. D: Ale cóż, juz niech będzie. Pojawiły się serduszka (o blesz xd). Po chwili ekranik zasłoniła firanka? XD Pojawiły się fajerwerki i ukazało nam się jajko. :3
-No, wychodź już. Nie bój się. ; ) - szeptała Amika.
-Niech to będzie chłopiec. - powiedział robotek ^^.
-Nieee, ja wolę żeby to była dziewczynka, i na pewno tak będzie. - zaprotestowała Am. ;D
-No dobrze, dobrze, cokolwiek wyskoczy z jajeczka będę się cieszyć. - ułaskawił Amke. C:
-Ja też, kochany (blesz x2 >_<). - przesłodziła. XD
I w tej chwili jak za dotknięciem czarodziejskiej ruszczki z jajka wyskoczyła... mała dziewczynka! Tak wygląda rodzina Am - "powiększona" o małą słodką tamkę. :>
![[Obrazek: 21293660571679719774_thumb.jpg]](http://iv.pl/images/21293660571679719774_thumb.jpg)
Okazało się że ów robot-Androtchi nie był najgorszym kandydatem na męża, najwyraźniej się myliłam ^^. Am próbowała namówić, swojego ukochanego, do założenia spódniczki - by zrobić sweet focie rodzince i pochwalić się tym tysiąca fanów. XDDD
-Nooo, załóż, załóż! Będziemy w gazecie! ;d
-Nie, no właśnie tym bardziej nie! Nie chcę żeby cały Tama-świat widziała mnie w jakiejś... spódniczce! DDD: - zaprotestował. ;x
-Ach... widzę że mnie nie kochasz... ;(( Trudno.
-Nie prawda, kocham Cię. Ach... - westchnął zmęczony całą rozmową robocik.
Mała widząc kłótnię rdziców rozpłakała się.
-No dobrze, już dobrze, założę spódniczkę... jeśli tak bardzo chcecie...-ponownie westchnął.
-Kocham Cię! Muah, muah, muah!! :*:*:*:*:* - XD Ach, jak "cukrowo", Am chyba za bardzo słodzi herbatę. >-<
![[Obrazek: 34965748335150636255_thumb.jpg]](http://iv.pl/images/34965748335150636255_thumb.jpg)
-A teraz Ty, Amika! Założysz spodnie
!
-No wiesz. *e no foch* Ja? Ja jestem kawaiii, chyba sobie żartujesz. -.- - hah, jaka księżniczka z tej mojej Violetchi. ;D Ustawia mężulka. XDDD
Mała ponownie rozpłakała się.
-Eh... i tak już nie długo będziemy musieli opuścić małą, więc już niech ci będzie, nie chcę żeby płakała.
![[Obrazek: 68708244946804037576_thumb.jpg]](http://iv.pl/images/68708244946804037576_thumb.jpg)
Później (juz w lepszych humorach) wszyscy przeglądali się w lusterku. ^^
![[Obrazek: 59640593858824722873_thumb.jpg]](http://iv.pl/images/59640593858824722873_thumb.jpg)
I coś co nie rozwala... Maluch siedzący na lusterku. :3 *nadmiar cukru*
![[Obrazek: 08994958141453996125_thumb.jpg]](http://iv.pl/images/08994958141453996125_thumb.jpg)
A, i dzisiaj "pani gitara" przyniosła nam kolejny 1.000.000
.
Pozdrawiamy... Kladie i rodzinka Amiki.

Wczoraj odwiedziła nas swatka :3! Ale... kandydatem na męża był tosakatchi. ;/ Tego dnia ponownie odwiedziła nas "gitara". Tym razem kandydatem był... Androtchi. Nie powiem żebym była nim jakoś szczególnie zachwycona. D: Ale cóż, juz niech będzie. Pojawiły się serduszka (o blesz xd). Po chwili ekranik zasłoniła firanka? XD Pojawiły się fajerwerki i ukazało nam się jajko. :3
-No, wychodź już. Nie bój się. ; ) - szeptała Amika.
-Niech to będzie chłopiec. - powiedział robotek ^^.
-Nieee, ja wolę żeby to była dziewczynka, i na pewno tak będzie. - zaprotestowała Am. ;D
-No dobrze, dobrze, cokolwiek wyskoczy z jajeczka będę się cieszyć. - ułaskawił Amke. C:
-Ja też, kochany (blesz x2 >_<). - przesłodziła. XD
I w tej chwili jak za dotknięciem czarodziejskiej ruszczki z jajka wyskoczyła... mała dziewczynka! Tak wygląda rodzina Am - "powiększona" o małą słodką tamkę. :>
Okazało się że ów robot-Androtchi nie był najgorszym kandydatem na męża, najwyraźniej się myliłam ^^. Am próbowała namówić, swojego ukochanego, do założenia spódniczki - by zrobić sweet focie rodzince i pochwalić się tym tysiąca fanów. XDDD
-Nooo, załóż, załóż! Będziemy w gazecie! ;d
-Nie, no właśnie tym bardziej nie! Nie chcę żeby cały Tama-świat widziała mnie w jakiejś... spódniczce! DDD: - zaprotestował. ;x
-Ach... widzę że mnie nie kochasz... ;(( Trudno.
-Nie prawda, kocham Cię. Ach... - westchnął zmęczony całą rozmową robocik.
Mała widząc kłótnię rdziców rozpłakała się.
-No dobrze, już dobrze, założę spódniczkę... jeśli tak bardzo chcecie...-ponownie westchnął.
-Kocham Cię! Muah, muah, muah!! :*:*:*:*:* - XD Ach, jak "cukrowo", Am chyba za bardzo słodzi herbatę. >-<
-A teraz Ty, Amika! Założysz spodnie
! -No wiesz. *e no foch* Ja? Ja jestem kawaiii, chyba sobie żartujesz. -.- - hah, jaka księżniczka z tej mojej Violetchi. ;D Ustawia mężulka. XDDD
Mała ponownie rozpłakała się.
-Eh... i tak już nie długo będziemy musieli opuścić małą, więc już niech ci będzie, nie chcę żeby płakała.
Później (juz w lepszych humorach) wszyscy przeglądali się w lusterku. ^^
I coś co nie rozwala... Maluch siedzący na lusterku. :3 *nadmiar cukru*
A, i dzisiaj "pani gitara" przyniosła nam kolejny 1.000.000
. Pozdrawiamy... Kladie i rodzinka Amiki.


