02-04-2011, 13:38
Witajcie znowu 
Dzisiaj za bardzo nie będę się rozpisywać, bo.. za 2 godziny mam imprezę urodzinową.
Dlatego ktoś inny przejmie za mnie stery. Pamiętacie, jak wczoraj napisałam, że muszę Wam kogoś przedstawić?
Ta osoba ee... nie ma imienia. A wiecie, dlaczego? To wszystko przez Was. ;D Nie chcieliście skorzystać z konkursów, które Wam wczoraj zapodałam, a szukałam w nich imienia dla tego maleństwa : D
Oto ono:
![[Obrazek: 2dlugea.jpg]](http://i56.tinypic.com/2dlugea.jpg)
Myślicie pewnie - Aga narysowała sobie jakąś tamapostać i szpanuje. A właśnie, że nie - zaraz opowiem Wam historię, skąd ona się wzięła.
Kilka dni temu szłam po schodach na dół mojego domu. Poprawka, biegłam. W ręce trzymałam tama i szybko zeskakiwałam ze schodów. W pewnym momencie wyleciało mi z ręki. Coś zapiszczało, zachrobotało i zadymiło się. XD Nagle ze środka wyskoczyła ta właśnie smarkula. Umówiłyśmy się, że jeśli będzie pisać za mnie w tym pamiętniku, to nie wyrzucę jej z domu.
Więc od razu zmywam się szykować, niech się młodzież uczy, a co.
Hej. Mam nadzieję, że Aga mnie Wam już przedstawiła. Więc o sobie gadać nie będę, bo po co. Zastanawiacie się pewnie, dlaczego piszę bezbłędnie, co? Korzystam z Mozilli, a w niej jest naturalny słownik. Przecież ja dzieweczka światowa, choć ze wsi. ;D
Ale za gadanie o przeglądarkach mi nie płacą, więc zaczynam to, co muszę robić:
opisywanie życia tych wrzeszcących, paskudnych, obsmarkanych bachorów. A w zasadzie bachora.
![[Obrazek: 24b974w.jpg]](http://i54.tinypic.com/24b974w.jpg)
![[Obrazek: 1z6uzyu.jpg]](http://i51.tinypic.com/1z6uzyu.jpg)
Najpierw wspólnie z Agą nakarmiłyśmy go. Myślałyśmy, że będziemy miały święty spokój, ale... nic z tego. Już po paru minutach znowu usłyszałyśmy płacz. Maluch był na zmianę chory, głodny, smutny albo nabrudził. Po pół godziny miałyśmy go dość. Na szczęście, chyba już zmęczony zadręczaniem nas, zasnął.
Zajęłyśmy się więc przygotowywaniem gier i piosenek karaoke na dzisiaj. Najbardziej rozśmieszyła mnie jedna piosenka o kichaniu. Leciała bardzo cicho, ale mniej więcej dosłyszałam słowa: Kocham cię kichanie moje, kocham cię a kichanie moje... Co w tym fajnego? Czego ci ludzie słuchają. O.o Wracam do tematu. Zupełnie zapomniałyśmy o dziecku. Po jakimś czasie dotarł do nas jakiś dziwny dźwięk i okazało się, że nareszcie mamy spokój - Maluszek urosła (Jak to fajnie brzmi <3) i potrafi sama choć trochę o siebie zadbać.
Ciekawym faktem było to, że razem z nią urosła także jej kupka:
![[Obrazek: 2dkmh3t.jpg]](http://i55.tinypic.com/2dkmh3t.jpg)
Cóż za przywiązanie do rzeczy martwych.
Kiedy Aga poszła ozdabiać tort, ja postanowiłam zabrać malucha do sklepu. Oczywiście, tamasklepu. W życiu nie wybiorę się do tego ludzkiego. Ale o tym, dlaczego, opowiem jutro.
![[Obrazek: 148hpid.jpg]](http://i54.tinypic.com/148hpid.jpg)
Kupiłyśmy kanapkę na śniadanie i doniczkę do ozdoby domu.
Najpierw jednak umyłyśmy zęby:
![[Obrazek: 2573gu8.jpg]](http://i51.tinypic.com/2573gu8.jpg)
Później otworzyłyśmy doniczkę.
![[Obrazek: o5na87.jpg]](http://i53.tinypic.com/o5na87.jpg)
Wyskoczył z niej jednak potwór i malutka bardzo się wystraszyła, dlatego postanowiłam zabrać ją na lody.
![[Obrazek: 332z85f.jpg]](http://i54.tinypic.com/332z85f.jpg)
Aktualnie bawi się swoją deskorolką, Aga się maluje, a ja kończę wpis i idę spać, bo jestem totalnie zmęczona po tym dniu.
O w mordę jeża, zapomniałabym o konkursach!
Teraz 2 pytania, za każde możecie otrzymać po 20 GP:
- Jak mam w końcu mieć na imię? ; D
- Ile lat kończy Aga?
Mam dla Was świetną niespodziankę na jutro, ale dostaniecie ją, jak hojnie obdarzycie pamiętnik komentarzami. Nie po to się spociłam, skacząc po klawiaturze, no.

Dzisiaj za bardzo nie będę się rozpisywać, bo.. za 2 godziny mam imprezę urodzinową.
Dlatego ktoś inny przejmie za mnie stery. Pamiętacie, jak wczoraj napisałam, że muszę Wam kogoś przedstawić?
Ta osoba ee... nie ma imienia. A wiecie, dlaczego? To wszystko przez Was. ;D Nie chcieliście skorzystać z konkursów, które Wam wczoraj zapodałam, a szukałam w nich imienia dla tego maleństwa : D
Oto ono:
![[Obrazek: 2dlugea.jpg]](http://i56.tinypic.com/2dlugea.jpg)
Myślicie pewnie - Aga narysowała sobie jakąś tamapostać i szpanuje. A właśnie, że nie - zaraz opowiem Wam historię, skąd ona się wzięła.
Kilka dni temu szłam po schodach na dół mojego domu. Poprawka, biegłam. W ręce trzymałam tama i szybko zeskakiwałam ze schodów. W pewnym momencie wyleciało mi z ręki. Coś zapiszczało, zachrobotało i zadymiło się. XD Nagle ze środka wyskoczyła ta właśnie smarkula. Umówiłyśmy się, że jeśli będzie pisać za mnie w tym pamiętniku, to nie wyrzucę jej z domu.

Więc od razu zmywam się szykować, niech się młodzież uczy, a co.
Hej. Mam nadzieję, że Aga mnie Wam już przedstawiła. Więc o sobie gadać nie będę, bo po co. Zastanawiacie się pewnie, dlaczego piszę bezbłędnie, co? Korzystam z Mozilli, a w niej jest naturalny słownik. Przecież ja dzieweczka światowa, choć ze wsi. ;D
Ale za gadanie o przeglądarkach mi nie płacą, więc zaczynam to, co muszę robić:
opisywanie życia tych wrzeszcących, paskudnych, obsmarkanych bachorów. A w zasadzie bachora.
![[Obrazek: 24b974w.jpg]](http://i54.tinypic.com/24b974w.jpg)
![[Obrazek: 1z6uzyu.jpg]](http://i51.tinypic.com/1z6uzyu.jpg)
Najpierw wspólnie z Agą nakarmiłyśmy go. Myślałyśmy, że będziemy miały święty spokój, ale... nic z tego. Już po paru minutach znowu usłyszałyśmy płacz. Maluch był na zmianę chory, głodny, smutny albo nabrudził. Po pół godziny miałyśmy go dość. Na szczęście, chyba już zmęczony zadręczaniem nas, zasnął.
Zajęłyśmy się więc przygotowywaniem gier i piosenek karaoke na dzisiaj. Najbardziej rozśmieszyła mnie jedna piosenka o kichaniu. Leciała bardzo cicho, ale mniej więcej dosłyszałam słowa: Kocham cię kichanie moje, kocham cię a kichanie moje... Co w tym fajnego? Czego ci ludzie słuchają. O.o Wracam do tematu. Zupełnie zapomniałyśmy o dziecku. Po jakimś czasie dotarł do nas jakiś dziwny dźwięk i okazało się, że nareszcie mamy spokój - Maluszek urosła (Jak to fajnie brzmi <3) i potrafi sama choć trochę o siebie zadbać.
Ciekawym faktem było to, że razem z nią urosła także jej kupka:
![[Obrazek: 2dkmh3t.jpg]](http://i55.tinypic.com/2dkmh3t.jpg)
Cóż za przywiązanie do rzeczy martwych.
Kiedy Aga poszła ozdabiać tort, ja postanowiłam zabrać malucha do sklepu. Oczywiście, tamasklepu. W życiu nie wybiorę się do tego ludzkiego. Ale o tym, dlaczego, opowiem jutro.
![[Obrazek: 148hpid.jpg]](http://i54.tinypic.com/148hpid.jpg)
Kupiłyśmy kanapkę na śniadanie i doniczkę do ozdoby domu.
Najpierw jednak umyłyśmy zęby:
![[Obrazek: 2573gu8.jpg]](http://i51.tinypic.com/2573gu8.jpg)
Później otworzyłyśmy doniczkę.
![[Obrazek: o5na87.jpg]](http://i53.tinypic.com/o5na87.jpg)
Wyskoczył z niej jednak potwór i malutka bardzo się wystraszyła, dlatego postanowiłam zabrać ją na lody.
![[Obrazek: 332z85f.jpg]](http://i54.tinypic.com/332z85f.jpg)
Aktualnie bawi się swoją deskorolką, Aga się maluje, a ja kończę wpis i idę spać, bo jestem totalnie zmęczona po tym dniu.
O w mordę jeża, zapomniałabym o konkursach!
Teraz 2 pytania, za każde możecie otrzymać po 20 GP:
- Jak mam w końcu mieć na imię? ; D
- Ile lat kończy Aga?
Mam dla Was świetną niespodziankę na jutro, ale dostaniecie ją, jak hojnie obdarzycie pamiętnik komentarzami. Nie po to się spociłam, skacząc po klawiaturze, no.


