02-04-2011, 11:26
Komix "Prima Aprillis!"
![[Obrazek: komikso.png]](http://img705.imageshack.us/img705/1564/komikso.png)
Taki kawał wykręciła mi wczoraj Fiume -.-, a ja myślałam, że nie potrafi mówić! Nie byłam na Nią zła, w końcu to było Prima Aprillis, a kawał na prawdę jej wyszedł!
: D . Dodam jeszcze, że wczoraj do drzwi naszego domku zapukała przedszkolanka. : ) Pierwsza wizyta w przedszkolu, najwyraźniej nie zadowoliła małej Fiume. - przegrała w skakaniu na skakance z innym tamkiem-pszedszkolakiem :<.
-Mamio, cy j...j...jutlo tes musę iść do psedskola? Pseglałam w śkakankę, a jeśli jutlo tes mi się nie udia i inni mnie nie piolubią?
-Do pszedszkola iść musisz. To nic że Ci się nie udało, jutro na pewno będzie lepiej, a zresztą na skakance świat się nie kończy. :] Z resztą... zdawało mi się, że dobrze rozmawiało ci się, z panią pszedszkolanką?
-Tiak, jeśt baldźo miła.
-No, widzisz. A inne tamki na pewno cię polubią! Wierz mi, na pewno znajdziesz sobię dużo przyjaciół.
Fiume nie miała już wątpliwości, wprost nie mogła doczekać się, kolejnego dnia w przedszkolu. Trenowała grając w muzyczne bloczki, by tym razem okazać się lepszą "na skakance" i zdobyć podziw rówieśników. : ] Lecz po chwili zauważyłam, że moja Fiume nie jest w najlepszym humorze. Wtedy dałam jej do zabawy misia. Tak się ucieszyła, że nad jej małą główką pierwszy raz pojawiło się serduszko, tamek wyszczerzył do mnie swój słodki uśmiech :3.
"Dziękiuję Ci"
Mimo że słońce dawno schowało się za chmurami, to nie był koniec przygód. Gdy już prawie zasypiałam, doszły mnie pewne tajemnicze dźwięki. To oczywiście mój mały Mozzart postanowił w środku nocy pograć na pianinie
.
TEN WPIS Z PAMIĘTNIKA przeniosłam tutaj, wcześniej był opublikowany z wczorajszym wpisem.
![[Obrazek: komikso.png]](http://img705.imageshack.us/img705/1564/komikso.png)
Taki kawał wykręciła mi wczoraj Fiume -.-, a ja myślałam, że nie potrafi mówić! Nie byłam na Nią zła, w końcu to było Prima Aprillis, a kawał na prawdę jej wyszedł!
: D . Dodam jeszcze, że wczoraj do drzwi naszego domku zapukała przedszkolanka. : ) Pierwsza wizyta w przedszkolu, najwyraźniej nie zadowoliła małej Fiume. - przegrała w skakaniu na skakance z innym tamkiem-pszedszkolakiem :<.
-Mamio, cy j...j...jutlo tes musę iść do psedskola? Pseglałam w śkakankę, a jeśli jutlo tes mi się nie udia i inni mnie nie piolubią?
-Do pszedszkola iść musisz. To nic że Ci się nie udało, jutro na pewno będzie lepiej, a zresztą na skakance świat się nie kończy. :] Z resztą... zdawało mi się, że dobrze rozmawiało ci się, z panią pszedszkolanką?
-Tiak, jeśt baldźo miła.
-No, widzisz. A inne tamki na pewno cię polubią! Wierz mi, na pewno znajdziesz sobię dużo przyjaciół.
Fiume nie miała już wątpliwości, wprost nie mogła doczekać się, kolejnego dnia w przedszkolu. Trenowała grając w muzyczne bloczki, by tym razem okazać się lepszą "na skakance" i zdobyć podziw rówieśników. : ] Lecz po chwili zauważyłam, że moja Fiume nie jest w najlepszym humorze. Wtedy dałam jej do zabawy misia. Tak się ucieszyła, że nad jej małą główką pierwszy raz pojawiło się serduszko, tamek wyszczerzył do mnie swój słodki uśmiech :3.
"Dziękiuję Ci"
Mimo że słońce dawno schowało się za chmurami, to nie był koniec przygód. Gdy już prawie zasypiałam, doszły mnie pewne tajemnicze dźwięki. To oczywiście mój mały Mozzart postanowił w środku nocy pograć na pianinie
.TEN WPIS Z PAMIĘTNIKA przeniosłam tutaj, wcześniej był opublikowany z wczorajszym wpisem.

