Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Musisz wejść, aby zobaczyć!
#2
02.04.2011r.

Dzisiejszy dzień przyniósł wiele niespodzianek. Alice z małego "tamabobasa" przemieniła się w Hitodetchi! Jest taka słodka! Poznała też Arka.
-On jest taki przystojny! Ożenię się z nim i będziemy mieli 2 dzieci! I zamieszkamy w przepięknej willi! - powiedziała Alice po czym jej policzki zarumieniły się.
-Eh... Alice co robimy? - powiedziałam ironicznym głosem. Moja córeczka mówi teraz tylko o Arku... I już mi się to troszkę znudziło.
-Na skakankę! Na skakankę! - wykrzyknęła.
-Ale Alice... My... My nie mamy skakanki. - odpowiedziałam ze smutkiem w głosie, że nie mogę zadowolić mojego małego skarbu.
-A może... Może pójdziemy do sklepu i ją kupimy? - zapytała Alice.
Dobry pomysł! Zaraz wzięłam ją za rączkę i zaprowadziłam do sklepu.
-Czego sobie życzysz słońce? - spytała miła pani sprzedawczyni.
-Ja... Ja chciałabym kupić skakankę!
-Skakankę, powiadasz? Zaraz się znajdzie... O! Tu są! Zieloną czy różową?
-Różową!
Pani sprzedawczyni podała Alice nowiutką, różową skakankę.
-Ile płacę? - zapytałam, już zniecierpliwiona.
-O nie! To na koszt firmy!
-Dziękujemy bardzo! Alice co się mówi?
-Dziękuję, i do widzenia psze pani! - wykrzyknęła uradowana Alice.
Wróciłyśmy do domu. Alice natychmiast chciała wypróbować nowiuteńką zabawkę. 1, 2, 3 i... przewróciła się. Mała zaczęła płakać. Zaczęłam ją uspokajać.
-Ciii! Cichutko! Już, już... Ja też nie umiałam na początku skakać.
-N-naprawdę? - spytała malutka.
-No... Tak.
Po chwili Alice usnęła mi na ramionach. Ułożyłam ją do łóżeczka, po czym sama zasnęłam...
[Obrazek: rwlzzs.jpg]
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Pamiętnik rodzinki sPinki - sPinka - 02-04-2011, 10:14



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości