19-02-2011, 15:01
SakuNoTora napisał(a):@OsuMesuWpadłam do pokoju taty. Obudziłam go - byłam w szoku. Ten zerwał się gwałtownie z łóżka. Natychmiastowo dałam mu do ręki list. Zaczął czytać. Widział, że z trudem powstrzymuję wypływające mi z oczu łzy. Objął mnie. Wydawało się, że już znał powód mojego smutku:
Rano budzisz się z przeczuciem , że coś się dziś zmieni, i to radykalnie. Wychodzisz z pokoju czując pod stopą coś miękkiego, lekko wypukłego.
Opuszczasz wzrok, przecierasz oczy i jeszcze przez mgłę widzisz prostokątny kształt na dywanie.
Klękasz i podnosisz przedmiot. Okazuje się że to koperta zaadresowana do Ciebie. Zastanawiasz się skąd się tu wzięła, do przedpokoju jest daleko, tata jeszcze śpi...
W pewnym momencie przez głowę przelatuje Ci szczęśliwa myśl- "może to mama? Tak, na pewno! Ona żyje!"- Podnosisz kopertę z lekkim niepokojem ale i ciekawością.
To list ze Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart!
-Szkoła magii i czarodziejstwa?-zastanawiasz się- Czyżby to ta szkoła o której opowiadała...
Tu nie dokończyłaś myśli, łzy napłynęły Ci do oczu. Zerwałaś się i pobiegłaś do taty, który jeszcze pogrążony był we śnie.
- Myślisz, że..
- To całkiem możliwe.
- A jeśli ona żyje? To ogromna szansa. W końcu mogę ją odnaleźć. Po tylu latach!
- Lizzie, powiedz mi szczerze, czy jesteś na to gotowa, czy..
- Tato, oczywiście, że..
- Ale czy jesteś świadoma, że to nie takie proste, czeka Cię bardzo długa droga.
- Tato, jestem gotowa. Zrobię wszystko, dosłownie wszystko żeby tylko ją odnaleźć, żeby tylko mieć pewność, że nic jej nie jest, żebym mogła ją przytulić i..
- Dziecko, zrób to.. Zrób to. Wiedz, że zawsze będę Cię wspierać, zawsze.
- Tato, kocham Cię.
- Ja Ciebie też.
- Wiem, że ten list był od niej, to przecież jej pismo, jej zapach..
- Możliwe..
- To może też być całkiem niezła przygoda, wiesz, że lubię takie.
- Wiem, wiem. No to trzeba będzie się przygotować..
Łzy przestały spływać mi po policzkach. Byłam tego świadoma. Wiedziałam to. Uda mi się, odnajdę ją! Nie poddam się.

