19-02-2011, 12:53
Midlana napisał(a):Spojrzałam na nią, a właściwie na niego. Pomyślałam, że będzie mu pasowało imię Larson. Mamię się zemną zgodziła. Ruszyłyśmy do domu. Ja z sówką na rękach, a mama z zakupami. Kiedy doszłyśmy do domu, poszłam pochwalić się tacie cudownym Larsonem. Tata o mało nie zemdlał. Był przerażony jedną sową, a co dopiero dwoma! Jedynie wyjąkał, że jest śliczny, i, że ładnie postąpiłam.
Zaśmiałaś się krótko z miny taty i usadziłaś sówkę na oparciu krzesła. Minie jeszcze kilka dni zanim zwierzak powróci do zdrowia.
Sówka pieszczotliwie dziobnęła Cię w palec.
Nagle przypomina ci się, że jutro o 10 ze stacji Court Road peron 9 i 3/4 wyjeżdża pociąg do Hogwartu!
Zaczynasz się denerwować, wszędzie szukasz biletu. Nikt nie powiedział Ci gdzie masz go kupić! Coraz bardziej zdenerwowana krążysz po pokoju.
Cream napisał(a):Poszłam szybkim krokiem do mojego pokoju, mocno trzymając w ręce list z Hogwartu.Rodzice wręczyli Ci 15 galeonów, teraz czas na zakupy!
Usiadłam na dużym, miękkim fotelu i zaczęłam myśleć o tym co trzeba kupić.
Na początku do głowy wpadła mi myśl o różdżce. Przecież czym mogłabym czarować?
Do tego potrzebna jest różdżka. No tak i jeszcze książki.
Raz po raz zapisywałam rzeczy potrzebne do Hogwartu na kartce.
Lista rzeczy wyglądała tak:
- Różdżka- 10 galeonów,
- Komplet książek- 25 galeonów,
- Waga- 5 galeonów,
- Ingrediencje- 10 galeonów,
- Szaty- 10 galeonów.
Ciągle siedziałam na fotelu, kiedy do mojego pokoju weszli rodzice.
- I jak, wiesz co będzie Ci potrzebne?- zapytał tata.
- Wiem, mam wszystko wypisane na liście.- odpowiedziałam- Zobacz!
Podałam rodzicom listę na której wypisałam wszystkie rzeczy potrzebne mi w szkole.
- Dobrze, ale...- rzekła mama.
- Ale co?- spytałam nieco zdziwionym głosem.
-Anne, Valerie i Avery dostali od nas prezenty na rozpoczęcie nauki w Hogwarcie,
więc Tobie także chcemy coś kupić. Możesz dostać prezenty, które kosztują do 30 galeonów, duże kieszonkowe do 30 galeonów, lub prezent i kieszonkowe do 30 galeonów. Tylko dobrze się zastanów! Kupimy Ci prezent kiedy będziemy kupować wszystkie potrzebne rzeczy na ul. Pokątnej.- powiedziała mama.
- Och, dziękuję!- krzyknęłam i mocno przytuliłam się do rodziców.
-Teraz sobie pójdziemy, a Ty się zastanów co chcesz od nas dostać.- powiedział tata.
Rodzice wyszli, a ja znowu zaczęłam myśleć o Hogwarcie i o tym co będzie mi w nim potrzebne.
Minęło 15 minut i się zdecydowałam.
Napisałam nową listę, pt.
Prezenty z okazji I roku w Hogwarcie.
Na tej liście widniały dwa napisy:
- Kot, czarny w odcieniu niebieskiego z gęstą sierścią, błyszczącą na granatowo- 15 galeonów,
- 15 galeonów kieszonkowego.
Zeszłam po schodach do jadalni i dałam rodzicom dwie listy.
-idziesz z nami czy zostajesz?- zagadnęła mama.
![[Obrazek: RLwYm11.png]](http://i.imgur.com/RLwYm11.png)


