18-02-2011, 20:33
Midlana napisał(a):Wybiegłam z domu. Nie mogłam się spóźnić. Miałam lekki problem z dostaniem się na ulicę pokątną, ale na szczęście zdążyłam przed mamą. Ruszyłam przed siebie. Nie byłam tam pierwszy raz, jednak teraz wyglądało to znacznie cudowniej niż zazwyczaj. Mamę spotkałam w dziurawym kotle, stamtąd poszłyśmy na wielkie zakupy. Kupiłyśmy książki, kociołki, eliksiry, i wszystko co potrzebne. Chciałam mamę namówić na kotka (a nawet na mysz!), lecz mama została nie ugięta. Powiedziała, że mamy sowę i ona będzie mi towarzyszyć. To nie fair. Moja siostra ma własną świnkę morską, a ja nawet szczura mieć nie mogę! No, cóż, pozostaje mi rodzinna Ifla.
Na zakupy wydajesz 60 galeonów
Po kupnie książek, ingrediencji i innych potrzebnych rzeczy wraz z mamą udałaś się do sklepu Ollivandera. Długo szukacie odpowiedniej różdżki, żadna nie chce zareagować. Jednak gdy właścicielowi sklepu kończyły się już pomysły, wyjął ostatnią zrezygnowany, machnęłaś nią z impetem- okazało się, że to właśnie Twoja różdżka. Ogarnęła Cię fala szczęścia, ciepła i podekscytowania.
Twoja różdżka wykonana jest z brzozy, jest giętka, dopasowuje się do dłoni, ma 10 cali długości a rdzeń wykonany jest z włókna smoczego serca.
Cała obładowana zakupami, zmęczona ale i zadowolona wracasz do domu.
Od dziś czujesz się prawdziwą czarownicą.
Po drodze do domu znajdujesz na ziemi ranną sówkę. (Co robisz?)
![[Obrazek: RLwYm11.png]](http://i.imgur.com/RLwYm11.png)


