05-01-2011, 21:51
Jezu jaki dziwny ten tekst. D: Spróbowałem. Nie mam niektórych momentów.
Pewnego dnia, Piper zszedł w dolinęâÂ?Â?
Słodką, długą i niską (played He)
Dzieci chodziły od drzwi do drzwi,
Nie ważne jak Ci, którzy (loved might implore)
(so willing the song) jego melodii
Jak piosenka o leśnym strumyczku.
Pewnego dnia Piper przyszedł znów
(to pipe to the sons) z klonu!
Ty I ja będziemy chodzić od drzwi do drzwi,
Wielu z nas nie wróci więcejâÂ?Â?
Co sprawia, że wolność wciąż
Jest szczytem rodzimego wzgórza?
Pewnego dnia, Piper zszedł w dolinęâÂ?Â?
Słodką, długą i niską (played He)
Dzieci chodziły od drzwi do drzwi,
Nie ważne jak Ci, którzy (loved might implore)
(so willing the song) jego melodii
Jak piosenka o leśnym strumyczku.
Pewnego dnia Piper przyszedł znów
(to pipe to the sons) z klonu!
Ty I ja będziemy chodzić od drzwi do drzwi,
Wielu z nas nie wróci więcejâÂ?Â?
Co sprawia, że wolność wciąż
Jest szczytem rodzimego wzgórza?


