07-02-2019, 10:13
Nie martw się, nic nie popsujesz. Pamiętnik tworzę zupełnie spontanicznie. Zakładam tylko na początku coś, np. jak tutaj, ze chcę powrotu rodziny, ale co się potem dzieje to się dzieje samo XD
A Ezio jest zbyt nieodpowiedzialny na imprezowanie [*]
Kiedy oczekiwania
potykają się i na głupi ryj upadają.
Ezio biologicznie wyrósł na prawdziwego męża stanu. Z łatwością podnosił wszelkie fizyczne ciężary [Fot. 1 i 2] a także psychiczne, co okazał pracując w rodzinnym korpo [Fot. 3 i 4]. Jednak źródła tej wytrzymałości nie można było szukać w dobrze rozwiniętej osobowości i harcie ducha. Ezio wyrósł niestety na tępaka.
W rodzinnym korpo pracował trzy dni - ta przeogromna liczba była spowodowana tym, że dopiero wtedy jego raporty wpadły w raciczki Menedżera von Prosiaka. Odesłał Ezia do domu wraz z listem do Opiekunki. Ta już dawno porzuciła nadzieje na to, że syn Boia wyrośnie na ludzi. Zamknęła go w oborze i zastanawiała się, czy dopuścić do rozrodu. Możliwe, że rodzinne geny zmutowały i stały się wadliwe.
Tymczasem Ezio, nie do końca świadomy sytuacji, rozmyślał nad tym, co powinien taki wybraniec robić. Krótkim spacerkiem o poranku postanowił sobie wynagrodzić trudy bycia wybrańcem. Zahaczył przy okazji o las, gdzie odkrył pokrytą mchem skrzynię. Wyglądała na bardzo starą, tak więc w pierwszej chwili Ezio zląkł się jej obecności. Lecz po chwili sama się otworzyła ukazując mu swoje wnętrze - miedzianą łopatę [Fot. 5 i 6]. Ezio ostrożnie chwycił narzędzie w swoje dłonie. W tym czasie skrzynia rozsypała się w drobny pył, który opadając na wilgotną glebę utworzył symbol krzyża, jakby wskazując na miejsce przeznaczone do kopania. Młodzieniec z namaszczeniem wbił łopatę w ściółkę i rozpoczął dobieranie się do skarbów lasu [Fot. 7 i 8]. Wkrótce dostrzegł czerwone zabarwienie na narzędziu. Pochylił się i spojrzawszy w dół, pochwycił coś miękkiego i dość kruchego. Kawałek tortu truskawkowego! [Fot. 9] Niewiele myśląc pochłonął tą rozkoszną nagrodę za swoje trudy.
Powróciwszy do domu odłożył łopatę na godne miejsce i rozsiadł się w paśniku. Niestety chwile chwały rozproszyła sterta słomy leżąca przy błotnym dżakuzi dla prosiaków. Ezio poczuł moc twórczą i połączywszy siano oraz wilgotną ziemię, stworzył sobie koronę. [Fot. 10] Teraz to dopiero wyglądał jak wybraniec! Widząc to, Opiekunka faktycznie poczuła, że Ezio jest wyjątkowy - idealnie nadawał się na testera Eutanazolu.
![[Obrazek: 3.jpg]](https://cdn.discordapp.com/attachments/296568974521401354/542988626485706762/3.jpg)
[*]Jestem zawiedziona tym, na co wyszedł, wygląda jakby serio było z nim coś nie tak XD
A Ezio jest zbyt nieodpowiedzialny na imprezowanie [*]
Kiedy oczekiwania
potykają się i na głupi ryj upadają.
-+-GOTCHI MAFIA FAMILY -+-
Ezio biologicznie wyrósł na prawdziwego męża stanu. Z łatwością podnosił wszelkie fizyczne ciężary [Fot. 1 i 2] a także psychiczne, co okazał pracując w rodzinnym korpo [Fot. 3 i 4]. Jednak źródła tej wytrzymałości nie można było szukać w dobrze rozwiniętej osobowości i harcie ducha. Ezio wyrósł niestety na tępaka.
W rodzinnym korpo pracował trzy dni - ta przeogromna liczba była spowodowana tym, że dopiero wtedy jego raporty wpadły w raciczki Menedżera von Prosiaka. Odesłał Ezia do domu wraz z listem do Opiekunki. Ta już dawno porzuciła nadzieje na to, że syn Boia wyrośnie na ludzi. Zamknęła go w oborze i zastanawiała się, czy dopuścić do rozrodu. Możliwe, że rodzinne geny zmutowały i stały się wadliwe.
Tymczasem Ezio, nie do końca świadomy sytuacji, rozmyślał nad tym, co powinien taki wybraniec robić. Krótkim spacerkiem o poranku postanowił sobie wynagrodzić trudy bycia wybrańcem. Zahaczył przy okazji o las, gdzie odkrył pokrytą mchem skrzynię. Wyglądała na bardzo starą, tak więc w pierwszej chwili Ezio zląkł się jej obecności. Lecz po chwili sama się otworzyła ukazując mu swoje wnętrze - miedzianą łopatę [Fot. 5 i 6]. Ezio ostrożnie chwycił narzędzie w swoje dłonie. W tym czasie skrzynia rozsypała się w drobny pył, który opadając na wilgotną glebę utworzył symbol krzyża, jakby wskazując na miejsce przeznaczone do kopania. Młodzieniec z namaszczeniem wbił łopatę w ściółkę i rozpoczął dobieranie się do skarbów lasu [Fot. 7 i 8]. Wkrótce dostrzegł czerwone zabarwienie na narzędziu. Pochylił się i spojrzawszy w dół, pochwycił coś miękkiego i dość kruchego. Kawałek tortu truskawkowego! [Fot. 9] Niewiele myśląc pochłonął tą rozkoszną nagrodę za swoje trudy.
Powróciwszy do domu odłożył łopatę na godne miejsce i rozsiadł się w paśniku. Niestety chwile chwały rozproszyła sterta słomy leżąca przy błotnym dżakuzi dla prosiaków. Ezio poczuł moc twórczą i połączywszy siano oraz wilgotną ziemię, stworzył sobie koronę. [Fot. 10] Teraz to dopiero wyglądał jak wybraniec! Widząc to, Opiekunka faktycznie poczuła, że Ezio jest wyjątkowy - idealnie nadawał się na testera Eutanazolu.
![[Obrazek: 3.jpg]](https://cdn.discordapp.com/attachments/296568974521401354/542988626485706762/3.jpg)
[*]Jestem zawiedziona tym, na co wyszedł, wygląda jakby serio było z nim coś nie tak XD




![[Obrazek: tenor.gif]](https://media.tenor.com/images/344e346f7cf4fb063fab0925d0ed588d/tenor.gif)
![[Obrazek: IIp9nLY.jpg]](https://i.imgur.com/IIp9nLY.jpg)
Spoiler![[Obrazek: vSM5Xwq.png]](http://i.imgur.com/vSM5Xwq.png)
![[Obrazek: FNp26Lr.png]](http://i.imgur.com/FNp26Lr.png)
![[Obrazek: xLoHIw1.png]](http://i.imgur.com/xLoHIw1.png)