30-01-2019, 23:55
Maciek, dzięki! A my uwielbiamy, że uwielbiasz nasz pamiętnik! <3 Zaliczyliśmy ślicznie wszystkie egzaminy i wreszcie oboje mamy ferie, które zaczynamy kolejnym wpisem - tym razem krótkim, ale myślimy, że rzeczowym. Miłego! 
![[Obrazek: TeBujkR.png]](https://i.imgur.com/TeBujkR.png)

![[Obrazek: TeBujkR.png]](https://i.imgur.com/TeBujkR.png)
![[Obrazek: H7ntopW.png]](https://i.imgur.com/H7ntopW.png)
Wczorajszego ranka tuż po przebudzeniu rzuciłam się w kierunku mojego Meetsa, by zobaczyć, czy udało się wykonać mój ryzykowny plan hodowlany. Ryzykowny dlatego, że tatusiem Niny i Tiny był Omuchaputchi (pan z sosikiem na głowie, jak to padło w pamiętniku Maćka), a bardzo zależało mi, by dziewczynkom róg z głowy nie spadł. Ku mojej radości, w stadium dorosłego geny od babci były na swoim miejscu, jednak całokształt postaci średnio mi odpowiadał. Postanowiłam więc trochę pomóc genetyce i zafarbować dziewczyny na fioletowo. Niech komentarzem do tego będzie zdjęcie poniżej:
![[Obrazek: yDOjG3Y.jpg]](https://i.imgur.com/yDOjG3Y.jpg)
Nina i Tina poszły do babci poskarżyć się na nagły atak pomarańczki na twarzy, na który nie pomagały nawet najlepsze korektory, a ja w tym miejscu zakończyłam (na razie) przygodę z tą wersją.
Abstrakt: jak pisałem wcześniej, bliźniacy męskiej baletnicy w byciu słodkimi biją na głowę nawet tatę:
![[Obrazek: DISa1c8.jpg]](https://i.imgur.com/DISa1c8.jpg)
Tak, okrutnie podoba mi się końcowa ewolucja tego miksa. Zachowałem w nim wszystkie pożądane geny, tzn. 1) upragnione skrzydła, 2) dziubek, 3) lok i czapę Coffretchi. Pearltchi i Juicytchi kończą tym samym na pewien czas moją ponad miesięczną zabawę Meetsem (zakochałem się w nich, okej?).
Mam parę pomysłów, co odpalę w następnej kolejności, ale o tym już niedługo. Tymczasem... Marta, chwal się.
Mam parę pomysłów, co odpalę w następnej kolejności, ale o tym już niedługo. Tymczasem... Marta, chwal się.PRZYSZŁO, DOTARŁO, JEST!!! Proszę państwa, oto nasz nowiutki Sanrio m!x. <3 Cudeńko zgodnie z moimi przewidywaniami dotarło we wtorek, do tego sprzedawca dołączył jeszcze drobne gratisy, które widzicie na zdjęciu. Dzisiaj odpaliliśmy je wspólnie na chwilkę, ale to wystarczyło, abym absolutnie przepadła. ;___; To tamagotchi jest przesłodkie do porzygu. Wszystkie postacie są kjut, prześliczne tapetki we wszystkich pokojach, pastelowe lokacje i świetne przedmioty, fajne gierki, a w kwestii płynności działania (w porównaniu z Meetsem) to jak przesiadka z Windowsa Vista na Maca. Coś czuję, że ta wersja może wbić się szturmem na listę moich ulubieńców.
![[Obrazek: qmFqguV.jpg]](https://i.imgur.com/qmFqguV.jpg)
Jak się zapewne domyślacie, to właśnie tę wersję będziecie teraz mogli obserwować w moich łapkach. <3 Zgodnie z naszymi wcześniejszymi obietnicami, w tym wątku nudno nie będzie i mamy nadzieję, że zrobiliśmy Wam już porządnego smaka na kolejny wpis!
![[Obrazek: QqBCWNZ.png]](https://i.imgur.com/QqBCWNZ.png)
![[Obrazek: LlR1PCD.png]](https://i.imgur.com/LlR1PCD.png)
![[Obrazek: bUM0nXF.png]](https://i.imgur.com/bUM0nXF.png)


