18-09-2018, 01:08
O smętach spod krzyża dawno nie piszę
i czuję, że już dosyć długo wiszę
w przestrzeni szarej, nudnej zwykłości,
z dala od dawnej romantyczności.
Tym "wierszem" chciałam wyrazić tęsknotę
za tym co można nazwać "polotem"
Czuję, że tracę resztki "sobości"
na rzecz przyziemności i dorosłości
Ten "wiersz" to trochę mój powrót do marzeń,
po części efekt wspominanych zdarzeń.
Trochę też próba skłonienia głowy
do myślenia znów w sposób kolorowy,
w kolorach czarną koronką podszytych,
w absurdach pisanych choć nie przeżytych.
I czuję, że przyszła noc przebudzenia -
coś się na nowo na stare zmienia.
Bo tęsknię za tym, aby znów choć raz
poczuć się gdzieś jedną z lokalnych gwiazd.
Tak, wyprowadzam się, więc grzebałam
w tym, co w szufladzie kiedyś upchałam. :|
I teraz przez te wykopaliska
będę se wszędzie rymy wciskać :||||
(Wybaczcie ten post pod postem
nie dzielcie bananem, ostem!
Bo ja te wykopki robię
by na duszy ulżyć sobie)
Jestem świadoma, że starych dyrdymałów
wstyd i powinnam się wyprzeć po mału
W sumie założyć mogłam temat nowy
na nowe głupoty... lecz szkoda głowy
Nie śmiejcie się tylko z mej dawnej mroczności
Teraz mam do niej ciut samoświadomości!
W sumie, to może "zła" szarość niewzniosła
właśnie pozytywy w tej kwestii wniosła...
Nie oczekuję wiersza oceniania,
wiem, że dyrdymał do tego nie skłania
W sumie to chyba, zamiast wierszyka,
popełniłam coś w stylu pamiętnika...
i czuję, że już dosyć długo wiszę
w przestrzeni szarej, nudnej zwykłości,
z dala od dawnej romantyczności.
Tym "wierszem" chciałam wyrazić tęsknotę
za tym co można nazwać "polotem"
Czuję, że tracę resztki "sobości"
na rzecz przyziemności i dorosłości
Ten "wiersz" to trochę mój powrót do marzeń,
po części efekt wspominanych zdarzeń.
Trochę też próba skłonienia głowy
do myślenia znów w sposób kolorowy,
w kolorach czarną koronką podszytych,
w absurdach pisanych choć nie przeżytych.
I czuję, że przyszła noc przebudzenia -
coś się na nowo na stare zmienia.
Bo tęsknię za tym, aby znów choć raz
poczuć się gdzieś jedną z lokalnych gwiazd.
Tak, wyprowadzam się, więc grzebałam
w tym, co w szufladzie kiedyś upchałam. :|
I teraz przez te wykopaliska
będę se wszędzie rymy wciskać :||||
(Wybaczcie ten post pod postem
nie dzielcie bananem, ostem!
Bo ja te wykopki robię
by na duszy ulżyć sobie)
Jestem świadoma, że starych dyrdymałów
wstyd i powinnam się wyprzeć po mału
W sumie założyć mogłam temat nowy
na nowe głupoty... lecz szkoda głowy
Nie śmiejcie się tylko z mej dawnej mroczności
Teraz mam do niej ciut samoświadomości!
W sumie, to może "zła" szarość niewzniosła
właśnie pozytywy w tej kwestii wniosła...
Nie oczekuję wiersza oceniania,
wiem, że dyrdymał do tego nie skłania
W sumie to chyba, zamiast wierszyka,
popełniłam coś w stylu pamiętnika...


