21-03-2018, 21:53
- byłam na okienku na naleśniku kakaowym z nutellą, mascarpone, orzechami laskowymi, sosem malinowym i fererro.
- miałam dziś islandzki i przefajny norweski.
- dużo odpowiadałam na norweskim a jak nie trafiałam, to mówiłam rzeczy cudowne na odwrót, tak że już na koniec jak była cisza i nikt na coś nie umiał odpowiedzieć to koleżanka "no Ola powiedz coś". xD >:CCCC to jak bardzo daleko potrafiłam być w słuchance zaintrygowało aż panią. xD typu: poprawna odpowiedź w uzupełnianiu słyszanego tekstu - maskinn. moje usłyszane słowo: avskjeder. taki właśnie mam słuch. xDDDD Fajne nieoczekiwane znaczenia w kontekście konkretnym mogą wyjść dzięki mojemu słuchowi. xD
- spotkałam dziś mojego idola i było parę takich fajnych momentów, kocham środy w tym semestrze mimo zajęć 8-18 (co i tak nie jest złe, ostatnio doceniam konczenie o 18!)
- coś tam kosztuje za kilogram 25 koron, więc pół kilo kosztuje...? ja: 12. koleżanka: 13,5. xDDDDD WŁAŚNIE DLATEGO NIE STUDIUJEMY NIC ŚCISŁEGO.
- nie z dzisiaj, a z wczoraj: na niemieckim opowiadałam moją historię życia z mieszkaniami w Poznaniu i to była taka mega dłuuuuga i zabawna historia pełna plot twistów i napięcia, i tak opowiadałam już wczuta że jako taki przecinek w połowie niemieckiego zdania wtrąciło mi się "no nie?" xDDDDDD. NADAL MI GŁUPIO, ale kocham się za to bo to było prezabawne w tamtym momencie. xD Do tego przeplotłam to niechcący paroma angielskimi i norweskimi słowami, jeju na ogół mi się to nie zdarza, ale wczoraj to mówiłam, DAS LIEGT NEXT TO DEM FRIEDHOF, do tego z moim ultra tempem mówienia. xDD
- dziś na historii: Pani mówi "w tym momencie Szwecja upada" w tamtej sekundzie: spada ze ściany plakat z mapką Szwecji. xDDDD TO BYŁO MAGICZNE, ona ma jakieś supermoce. XDDD
- wszyscy mnie dziś chwalili, nie tylko na lekcjach ale i za wygląd i w ogóle hehe. xD
- jest super. :3
+ widziałam dziś temperówkę do marchewki. Tak się nazywała. Wielka, pomarańczowa temperówka.
- miałam dziś islandzki i przefajny norweski.
- dużo odpowiadałam na norweskim a jak nie trafiałam, to mówiłam rzeczy cudowne na odwrót, tak że już na koniec jak była cisza i nikt na coś nie umiał odpowiedzieć to koleżanka "no Ola powiedz coś". xD >:CCCC to jak bardzo daleko potrafiłam być w słuchance zaintrygowało aż panią. xD typu: poprawna odpowiedź w uzupełnianiu słyszanego tekstu - maskinn. moje usłyszane słowo: avskjeder. taki właśnie mam słuch. xDDDD Fajne nieoczekiwane znaczenia w kontekście konkretnym mogą wyjść dzięki mojemu słuchowi. xD
- spotkałam dziś mojego idola i było parę takich fajnych momentów, kocham środy w tym semestrze mimo zajęć 8-18 (co i tak nie jest złe, ostatnio doceniam konczenie o 18!)
- coś tam kosztuje za kilogram 25 koron, więc pół kilo kosztuje...? ja: 12. koleżanka: 13,5. xDDDDD WŁAŚNIE DLATEGO NIE STUDIUJEMY NIC ŚCISŁEGO.
- nie z dzisiaj, a z wczoraj: na niemieckim opowiadałam moją historię życia z mieszkaniami w Poznaniu i to była taka mega dłuuuuga i zabawna historia pełna plot twistów i napięcia, i tak opowiadałam już wczuta że jako taki przecinek w połowie niemieckiego zdania wtrąciło mi się "no nie?" xDDDDDD. NADAL MI GŁUPIO, ale kocham się za to bo to było prezabawne w tamtym momencie. xD Do tego przeplotłam to niechcący paroma angielskimi i norweskimi słowami, jeju na ogół mi się to nie zdarza, ale wczoraj to mówiłam, DAS LIEGT NEXT TO DEM FRIEDHOF, do tego z moim ultra tempem mówienia. xDD
- dziś na historii: Pani mówi "w tym momencie Szwecja upada" w tamtej sekundzie: spada ze ściany plakat z mapką Szwecji. xDDDD TO BYŁO MAGICZNE, ona ma jakieś supermoce. XDDD
- wszyscy mnie dziś chwalili, nie tylko na lekcjach ale i za wygląd i w ogóle hehe. xD
- jest super. :3
+ widziałam dziś temperówkę do marchewki. Tak się nazywała. Wielka, pomarańczowa temperówka.


