28-12-2016, 11:28
Ja się tak bez(sz)czelnie podepnę pod temat (forum znalazłam wczoraj - jak znajdę wątek to i napiszę jakim cudem tu trafiłam
).
I teraz moja dramatyczna historia z (pseudo?) tamagotchi.
Dobre 17 lat temu dostałam od sąsiadki zwierzaka (jak wtedy to nazywaliśmy). Zwierzak był w kształcie misia i w nim też hodowało się misiaka. Od takiego małego aż po dużego. Karmiło się, grało, no wszystko czego dusza dziesięciolatków zapragnąć może. To co pamiętam najbardziej, jeśli zaniedbało się opiekę nad dźwiedziem - to on nie umierał. Wsiadał na rower i odjeżdżał, po tym pojawiała się na ekranie smutna buzia misia machająca łapką i napis: "bye".
Zwierzak jednak dokonał swego żywota. Znaczy mechanizm umarł, zegarmistrz niekoniecznie chciał naprawiać, bo już raczej nie było co. Pojawiały się potem inne stwory w postaci Pikachu z łaciatym pieskiem, wcześniej miałam dinozaura, którego też już tu znalazłam (muszę porządnie przetrzepać szafki w domu, bo może gdzieś jest schowany jeszcze).
Tak oglądam zdjęcia Waszych zwierzaków i wzdycham z tęsknotą do swojego miśka. Już kiedyś próbowałam odnaleźć jakiś ślad w internecie, bo przecież wszystko co istnieje, ma swoje miejsce w gÓglu. No i ni hu hu nie umiem go odnaleźć. Także stwierdziłam, że to najwyższy czas zapytać Ekspertów: czy z czymś takim kiedyś się spotkałyście?
Już zaczęłam przeglądać allegra i olx i wszystko żeby znaleźć idealne tamagotchi dla siebie <3
).I teraz moja dramatyczna historia z (pseudo?) tamagotchi.
Dobre 17 lat temu dostałam od sąsiadki zwierzaka (jak wtedy to nazywaliśmy). Zwierzak był w kształcie misia i w nim też hodowało się misiaka. Od takiego małego aż po dużego. Karmiło się, grało, no wszystko czego dusza dziesięciolatków zapragnąć może. To co pamiętam najbardziej, jeśli zaniedbało się opiekę nad dźwiedziem - to on nie umierał. Wsiadał na rower i odjeżdżał, po tym pojawiała się na ekranie smutna buzia misia machająca łapką i napis: "bye".
Zwierzak jednak dokonał swego żywota. Znaczy mechanizm umarł, zegarmistrz niekoniecznie chciał naprawiać, bo już raczej nie było co. Pojawiały się potem inne stwory w postaci Pikachu z łaciatym pieskiem, wcześniej miałam dinozaura, którego też już tu znalazłam (muszę porządnie przetrzepać szafki w domu, bo może gdzieś jest schowany jeszcze).
Tak oglądam zdjęcia Waszych zwierzaków i wzdycham z tęsknotą do swojego miśka. Już kiedyś próbowałam odnaleźć jakiś ślad w internecie, bo przecież wszystko co istnieje, ma swoje miejsce w gÓglu. No i ni hu hu nie umiem go odnaleźć. Także stwierdziłam, że to najwyższy czas zapytać Ekspertów: czy z czymś takim kiedyś się spotkałyście?
Już zaczęłam przeglądać allegra i olx i wszystko żeby znaleźć idealne tamagotchi dla siebie <3


