24-05-2016, 22:44
Uśmiałam się wtedy i nadal na samą myśl okrutnie kisnę. xD
Wrzuciłam dzisiaj młodszą siorę do śmietnika, niechcący.
Bo to było tak. Ona sobie siedziała u mnie na krześle przy biurku, a tu babcia woła na obiad. To mówię, żeby zeszła a ona nie chciała. To złapałam ją pod pachami i chciałam ją zdjąć z tego krzesła, ale ona się zapierała i szarpała i tak wyszło, że wpadła na główkę do stojącego obok kosza na śmieci. xDDDDD
Akurat był pusty i złapałam ją tak, że się nie uderzyła, ale widok dziecka nurkującego na główkę w koszu na śmieci... xDDDDDDDD
Wrzuciłam dzisiaj młodszą siorę do śmietnika, niechcący.
Bo to było tak. Ona sobie siedziała u mnie na krześle przy biurku, a tu babcia woła na obiad. To mówię, żeby zeszła a ona nie chciała. To złapałam ją pod pachami i chciałam ją zdjąć z tego krzesła, ale ona się zapierała i szarpała i tak wyszło, że wpadła na główkę do stojącego obok kosza na śmieci. xDDDDD
Akurat był pusty i złapałam ją tak, że się nie uderzyła, ale widok dziecka nurkującego na główkę w koszu na śmieci... xDDDDDDDD


