Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Początek przygody w TamaTown
#12
1. Ja, czyli Triss
Poczułam nieznośne ciepło na twarzy. Gwałtownie wstałam, otworzyłam oczy. Sądząc po pozycji słońca na niebie, była zaledwie 5 rano. Cóż, nie zasnę już, poza tym szkoda marnować czas na "spanie".
Wstałam i założyłam przygotowane wieczorem ubrania - zieloną tunikę z miękkiego materiału, brązowe spodnie z cienkiej skóry, wysokie skórzane buty, szarą opończę z kapturem.
Zarzuciłam na plecy łuk i kołczan ze strzałami. Założyłam na głowę szary kaptur. Wyszłam za próg swojej skromnej chatki, a następnie zeskoczyłam w dół, lecąc jakieś 15 m ku ziemi - uroki mieszkania wśród koron drzew.
Wylądowałam miękko i ruszyłam przed siebie cichym truchtem. Obiad nie upoluje się sam. Wiedziałam, że większość elfów gardzi mięsem zwierząt i żywią się jedynie pokarmami roślinnymi, jednak ja zostałam wychowana na myśliwego. Wojownika, jeśli trzeba. Mięso dodaje sił, a ja muszę być gotowa na wszystko.
W tym lesie nie brak zagrożeń...
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Początek przygody w TamaTown - Carol - 01-09-2015, 17:54



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości