19-08-2015, 16:21
33.
Uśmiechnąłem się na słowa V. Gdy upewniłem się, że Skid bezpiecznie zadokował, aktywowałem teleportację.
Rozejrzałem się pośpiesznie gdy moje stopy uderzyły głucho o podłoże. Miejsce w którym się zatrzymaliśmy przypominało olbrzymi kaniony osadzony w głębi dysku, zimne płyty imitowały skalne ściany, gdzieś pomiędzy nimi, w małych prześwitach unosiła się gęsta czarna mgła.
Odwróciłem się na pięcie ruszając w stronę wieży stojącej na samym środku drogi. Właściwie trudno było to nazwać drogą – tuż za nią wiły się ściśnięte olbrzymie kable uniemożliwiające przejście- autostrada w jedną stronę…
- Niezbyt urokliwe miejsce, co?
Przeszedł mnie dreszcz, gdy przechodziłem przez ścianę wieży. Podniosłem wzrok rozglądając się po jej środku – nic nadzwyczajnego, platforma z mostkiem zawieszona w przestrzeni, otaczały nas zawieszone pliki. Wszystko to jednak było bardziej martwe i przygaszone niż w Lyoko. Na samym środku podestu jarzył się ekran. Ruszyłem ostrożnym korkiem w jego stronę.
Gdy znalazłem się wystarczająco blisko na moment wlepiłem wzrok w powolnie poruszające się dane na ekranie.
Muszę złamać to chaotyczne kodowanie, więc potrzebuję wzoru. Lewą ręką złapałem uciekającą linijkę kodów, gdy prawa ruszyła do wydobywania najstarszych zapisów.
Przesuwając i łącząc dane opuszkami palców, powoli przechodziłem przez chaotyczne szyfrowanie.
- To chwilę potrwa... - Rzuciłem do V i Luny.
Uśmiechnąłem się na słowa V. Gdy upewniłem się, że Skid bezpiecznie zadokował, aktywowałem teleportację.
Rozejrzałem się pośpiesznie gdy moje stopy uderzyły głucho o podłoże. Miejsce w którym się zatrzymaliśmy przypominało olbrzymi kaniony osadzony w głębi dysku, zimne płyty imitowały skalne ściany, gdzieś pomiędzy nimi, w małych prześwitach unosiła się gęsta czarna mgła.
Odwróciłem się na pięcie ruszając w stronę wieży stojącej na samym środku drogi. Właściwie trudno było to nazwać drogą – tuż za nią wiły się ściśnięte olbrzymie kable uniemożliwiające przejście- autostrada w jedną stronę…
- Niezbyt urokliwe miejsce, co?
Przeszedł mnie dreszcz, gdy przechodziłem przez ścianę wieży. Podniosłem wzrok rozglądając się po jej środku – nic nadzwyczajnego, platforma z mostkiem zawieszona w przestrzeni, otaczały nas zawieszone pliki. Wszystko to jednak było bardziej martwe i przygaszone niż w Lyoko. Na samym środku podestu jarzył się ekran. Ruszyłem ostrożnym korkiem w jego stronę.
Gdy znalazłem się wystarczająco blisko na moment wlepiłem wzrok w powolnie poruszające się dane na ekranie.
Muszę złamać to chaotyczne kodowanie, więc potrzebuję wzoru. Lewą ręką złapałem uciekającą linijkę kodów, gdy prawa ruszyła do wydobywania najstarszych zapisów.
Przesuwając i łącząc dane opuszkami palców, powoli przechodziłem przez chaotyczne szyfrowanie.
- To chwilę potrwa... - Rzuciłem do V i Luny.
![[Obrazek: usRtoXY.png]](https://i.imgur.com/usRtoXY.png)



