12-08-2015, 21:25
26
Ralv czuł na sobie przenikliwe spojrzenia, gdy V wypchnęła go na środek pomieszczenia. Wziął głęboki wdech i zaczął błądzić wzrokiem po pomieszczeniu, mimo, że spędził tu wiele miesięcy. Zauważył pulsującą diodę na boku płyty chłodniczej. Słaba bateria? Musi zapamiętać, żeby to sprawdzić.
Po chwili wypuścił powietrze zbierając myśli. Zbyt często zaczyna się ostatnio gubić we własnych myślach.
- To coś, ta elektronika – rzucił wzrokiem na buczącą maszynę obok Luny – jest jak wrota. Jeżeli umiesz z nich korzystać, umożliwią Ci dostęp do czego tylko zechcesz; informacji, mocy i czasu. By sprawnie to kontrolować, został wykreowany wirtualny świat, który jest kluczem do tego wszystkiego. Cóż, wychodzi na to, że jednak znalazłaś rozrywkę – odparł odwracając się na pięcie.
Ralv podszedł do kabiny windy i zapraszającym gestem wskazał jej środek. Gdy drzwi windy wypuściły ich w sali ze skanerami, chłopak chwycił tablet leżący przy ścianie.
- Mam nadzieję, że umiesz łączyć fakty i chodzić. Wszystkiego dowiesz się w drodze. Musisz to sama zobaczyć, praktyka tłumaczy najlepiej. – Zawołał do rozglądającej się po pomieszczeniu Luny. – Tak się składa, że nad czymś pracujemy. Wróćmy zatem do naszej umowy – zaproponował odwracając się do V – zacznijmy poszukiwania. Już zapisałem typ portów, z jakich korzysta tamta baza wojskowa, w której zdawałaś raport. Mogę określić więc inne bazy Twojego pracodawcy. Niemniej nie jestem czarodziejem, a Internet jest… no zobaczysz sama. Potrzebuję jakiś dat czy nazwisk bo zgaduję, że szukamy jakiś akt? Kodowanie Twojego szefostwa jest chaotyczne, ale dam radę.
Ralv czuł na sobie przenikliwe spojrzenia, gdy V wypchnęła go na środek pomieszczenia. Wziął głęboki wdech i zaczął błądzić wzrokiem po pomieszczeniu, mimo, że spędził tu wiele miesięcy. Zauważył pulsującą diodę na boku płyty chłodniczej. Słaba bateria? Musi zapamiętać, żeby to sprawdzić.
Po chwili wypuścił powietrze zbierając myśli. Zbyt często zaczyna się ostatnio gubić we własnych myślach.
- To coś, ta elektronika – rzucił wzrokiem na buczącą maszynę obok Luny – jest jak wrota. Jeżeli umiesz z nich korzystać, umożliwią Ci dostęp do czego tylko zechcesz; informacji, mocy i czasu. By sprawnie to kontrolować, został wykreowany wirtualny świat, który jest kluczem do tego wszystkiego. Cóż, wychodzi na to, że jednak znalazłaś rozrywkę – odparł odwracając się na pięcie.
Ralv podszedł do kabiny windy i zapraszającym gestem wskazał jej środek. Gdy drzwi windy wypuściły ich w sali ze skanerami, chłopak chwycił tablet leżący przy ścianie.
- Mam nadzieję, że umiesz łączyć fakty i chodzić. Wszystkiego dowiesz się w drodze. Musisz to sama zobaczyć, praktyka tłumaczy najlepiej. – Zawołał do rozglądającej się po pomieszczeniu Luny. – Tak się składa, że nad czymś pracujemy. Wróćmy zatem do naszej umowy – zaproponował odwracając się do V – zacznijmy poszukiwania. Już zapisałem typ portów, z jakich korzysta tamta baza wojskowa, w której zdawałaś raport. Mogę określić więc inne bazy Twojego pracodawcy. Niemniej nie jestem czarodziejem, a Internet jest… no zobaczysz sama. Potrzebuję jakiś dat czy nazwisk bo zgaduję, że szukamy jakiś akt? Kodowanie Twojego szefostwa jest chaotyczne, ale dam radę.
![[Obrazek: usRtoXY.png]](https://i.imgur.com/usRtoXY.png)



