12-08-2015, 20:00
7.
Chyba lepiej dla mnie będzie jeśli nie będę kłamać, pomyślała. To się może źle skończyć. Dyskretnie zerknęła na kozak V.
- Nic wielkiego. Lat mam 19, od kiedy pamiętam mieszkałam w jakimś podziemnym ośrodku. Snując się po korytarzach codziennie mijałam kilkudziesięciu, czy kilkuset mężczyzn. Zawsze wyglądali jakby się śpieszyli, szli szybko, duże kroki, i te pe. Dlatego nie przywiązywałam wagi do ich twarzy. Od... trzynastego roku życia trenowałam między nimi, chociaż przykładałam się do tego wyraźnie mniej niż oni. Robiłam to bo musiałam. Jeśli się sprzeciwiałam, z jakiegokolwiek powodu, czekała mnie niezbyt przyjemna rozmowa z ojcem. W wieku dziesięciu lat nauczyłam się, że z nim nie warto dyskutować. Ani generalnie rozmawiać. Ani widywać. Dlatego też nie wiem co właściwie robili tam ci wszyscy ludzie, odcięci od rzeczywistości, od świata. Nigdy nie wolno mi było o to pytać.
Wzruszyła ramionami. Przypomnienie sobie postaci ojca nie należało do najprzyjemniejszych rzeczy.
- Można uznać że zaczynam coś nowego, uciekłam stamtąd, nie sądzę żeby ktokolwiek miał mnie szukać, i tak byłam tam tylko dlatego, że ojciec nie miał co ze mną zrobić. Przynajmniej nie wyrzucił mnie na ulicę w dzieciństwie, taki wielkoduszny.
Chyba lepiej dla mnie będzie jeśli nie będę kłamać, pomyślała. To się może źle skończyć. Dyskretnie zerknęła na kozak V.
- Nic wielkiego. Lat mam 19, od kiedy pamiętam mieszkałam w jakimś podziemnym ośrodku. Snując się po korytarzach codziennie mijałam kilkudziesięciu, czy kilkuset mężczyzn. Zawsze wyglądali jakby się śpieszyli, szli szybko, duże kroki, i te pe. Dlatego nie przywiązywałam wagi do ich twarzy. Od... trzynastego roku życia trenowałam między nimi, chociaż przykładałam się do tego wyraźnie mniej niż oni. Robiłam to bo musiałam. Jeśli się sprzeciwiałam, z jakiegokolwiek powodu, czekała mnie niezbyt przyjemna rozmowa z ojcem. W wieku dziesięciu lat nauczyłam się, że z nim nie warto dyskutować. Ani generalnie rozmawiać. Ani widywać. Dlatego też nie wiem co właściwie robili tam ci wszyscy ludzie, odcięci od rzeczywistości, od świata. Nigdy nie wolno mi było o to pytać.
Wzruszyła ramionami. Przypomnienie sobie postaci ojca nie należało do najprzyjemniejszych rzeczy.
- Można uznać że zaczynam coś nowego, uciekłam stamtąd, nie sądzę żeby ktokolwiek miał mnie szukać, i tak byłam tam tylko dlatego, że ojciec nie miał co ze mną zrobić. Przynajmniej nie wyrzucił mnie na ulicę w dzieciństwie, taki wielkoduszny.
![[Obrazek: TRjYe2a.png]](https://i.imgur.com/TRjYe2a.png)
![[Obrazek: e3i6psw.png]](https://i.imgur.com/e3i6psw.png)
![[Obrazek: 2ExruxK.png]](https://i.imgur.com/2ExruxK.png)
![[Obrazek: 1iKHfgA.png]](https://i.imgur.com/1iKHfgA.png)


