11-08-2015, 21:40
22.
- Wiesz, gdy przychodzi moment gdy...
Twarz Ralva zastygła z przerażenia. Zwinnym ruchem sięgnął ręką do kieszeni spodni, wyciągając wściekle wibrującą komórkę.
- O nie... - wydusił z siebie przesuwając wzrok po ekranie telefonu. - Ja... zapomniałem, nie wiem, coś poszło nie tak, laboratorium się nie zamknęło. Może wina skoku... My... Musimy biec do laboratorium. - Ralv szybko podniósł się na siedzeniu. Po czym natychmiast na nie opadł przypominając sobie o kobiecie przy ladzie. - Ktoś jest w sali z Superkomputerem - wyszeptał jak najbliżej twarzy V. - Musimy tam iść, proszę, pomóż mi.
- Wiesz, gdy przychodzi moment gdy...
Twarz Ralva zastygła z przerażenia. Zwinnym ruchem sięgnął ręką do kieszeni spodni, wyciągając wściekle wibrującą komórkę.
- O nie... - wydusił z siebie przesuwając wzrok po ekranie telefonu. - Ja... zapomniałem, nie wiem, coś poszło nie tak, laboratorium się nie zamknęło. Może wina skoku... My... Musimy biec do laboratorium. - Ralv szybko podniósł się na siedzeniu. Po czym natychmiast na nie opadł przypominając sobie o kobiecie przy ladzie. - Ktoś jest w sali z Superkomputerem - wyszeptał jak najbliżej twarzy V. - Musimy tam iść, proszę, pomóż mi.
![[Obrazek: usRtoXY.png]](https://i.imgur.com/usRtoXY.png)



