29-07-2015, 11:24
17.
Ralv otworzył kolorowe drzwi cukierni po czym wszedł beztrosko do środka. Zajął miejsce pod ścianą wyjmując paczkę żelek i zaczął pochłaniać wzrokiem całe pomieszczenie.
Była to raczej średniej wielkości cukiernia przyozdobiona w kolorowe ściany i szachownicę na podłodze. Półki przy ladzie wypełnione były najlepszymi smakołykami, a stoliki dla klientów zwieńczone były kwiatami doniczkowymi. Właściwie niczym wyróżniające się wnętrze, to dobrze.
- Podać coś? - Zawołał miły głos sprzedawczyni.
- Właściwie to tak, jakieś zapasy żelek by się przydały! - Krzyknął Ralv z drugiego końca sali.
- Już się robi - odparła wesoło kobieta po czym zaczęła napełniać papierowe torby kolorowymi żelkami.
Ralv otworzył kolorowe drzwi cukierni po czym wszedł beztrosko do środka. Zajął miejsce pod ścianą wyjmując paczkę żelek i zaczął pochłaniać wzrokiem całe pomieszczenie.
Była to raczej średniej wielkości cukiernia przyozdobiona w kolorowe ściany i szachownicę na podłodze. Półki przy ladzie wypełnione były najlepszymi smakołykami, a stoliki dla klientów zwieńczone były kwiatami doniczkowymi. Właściwie niczym wyróżniające się wnętrze, to dobrze.
- Podać coś? - Zawołał miły głos sprzedawczyni.
- Właściwie to tak, jakieś zapasy żelek by się przydały! - Krzyknął Ralv z drugiego końca sali.
- Już się robi - odparła wesoło kobieta po czym zaczęła napełniać papierowe torby kolorowymi żelkami.
![[Obrazek: usRtoXY.png]](https://i.imgur.com/usRtoXY.png)



