22-07-2015, 21:43
4.
Klimatyczna muzyczka?
Postać siedząca na krawędzi sektora piątego powoli podniosła nogi pod samą brodę. Może było to naiwne i bezsensowne, ale uwielbiał tu przesiadywać - na moście wychodzącym z kuli, której wnętrze było wciąż zmieniającym się labiryntem, zawieszonym tuż nad cyfrowym morzem. Po prostu przesiadywać. I patrzeć. W dół na półprzeźroczyste zawieszone w przestrzeni pliki, imitujące cyfrowe ekrany komputerów. Wisiały tak tuż nad połyskującymi falami Cyfrowego Morza.
- Jeden omyłkowy ruch.. jeden upadek i znikniesz. Na zawsze.
Młodzieniec oderwał wzrok i przeniósł go na interfejs zawieszony tuż przed nim. Było to bezpośrednie połączenie, ze wszystkimi programami, które podtrzymywały wirtualny świat. Uśmiechnął się przyjaźnie widząc nowy wpis w Superkomputrze. Skanery przeskanowały strukturę DNA nowego gościa, właściwie teraz, miał dostęp do wszystkiego, czego chciał. Chyba. Przez myśl przeszło mu zwątpienie - prawdopodobnie nie był to zwyczajny myszkujący ciekawski, toteż jego struktury DNA mogły zostać zupełnie usunięte ze wszystkich baz. Mimo wszystko nie chciał nawet sprawdzać. Prawda była taka, że był samotny i zmęczony rozmowami do kolejnych paczek żelek. Chciał przestać być wściekły na siebie, że nie umie się z nikim w tym mieście zaprzyjaźnić, albo chociaż.. poznać.
Jeszcze przez chwilę obserwował poruszający się punkt reprezentujący Bezimienną, po czym wstał. Szare włosy niezdarcie wystawy spod spiczastej popielatej czapy, odkrywając elfie uszy. Miał na sobie biały kombinezon, zakończony parą szmacianych, szarych butów. Na klatce piersiowej rysowała się czarna, piona linia biegnąca do pasa, w którym przewiązane były pasy materiału dotykające podłoże. Na ramionach lekko opadała zaś szara, krótka peleryna zakrywająca tylko ręce, wycięta była tak, że odsłaniała tors, właściwie można myśleć, że tylko zakrywała szyję. Coś jak wielki szal.
- Pora przywitać gościa. - Rzucił do siebie i ruszył w stronę labiryntu kierując się do areny, gdzie wszyscy trafiali po wirtualizacji.
Klimatyczna muzyczka?
Postać siedząca na krawędzi sektora piątego powoli podniosła nogi pod samą brodę. Może było to naiwne i bezsensowne, ale uwielbiał tu przesiadywać - na moście wychodzącym z kuli, której wnętrze było wciąż zmieniającym się labiryntem, zawieszonym tuż nad cyfrowym morzem. Po prostu przesiadywać. I patrzeć. W dół na półprzeźroczyste zawieszone w przestrzeni pliki, imitujące cyfrowe ekrany komputerów. Wisiały tak tuż nad połyskującymi falami Cyfrowego Morza.
- Jeden omyłkowy ruch.. jeden upadek i znikniesz. Na zawsze.
Młodzieniec oderwał wzrok i przeniósł go na interfejs zawieszony tuż przed nim. Było to bezpośrednie połączenie, ze wszystkimi programami, które podtrzymywały wirtualny świat. Uśmiechnął się przyjaźnie widząc nowy wpis w Superkomputrze. Skanery przeskanowały strukturę DNA nowego gościa, właściwie teraz, miał dostęp do wszystkiego, czego chciał. Chyba. Przez myśl przeszło mu zwątpienie - prawdopodobnie nie był to zwyczajny myszkujący ciekawski, toteż jego struktury DNA mogły zostać zupełnie usunięte ze wszystkich baz. Mimo wszystko nie chciał nawet sprawdzać. Prawda była taka, że był samotny i zmęczony rozmowami do kolejnych paczek żelek. Chciał przestać być wściekły na siebie, że nie umie się z nikim w tym mieście zaprzyjaźnić, albo chociaż.. poznać.
Jeszcze przez chwilę obserwował poruszający się punkt reprezentujący Bezimienną, po czym wstał. Szare włosy niezdarcie wystawy spod spiczastej popielatej czapy, odkrywając elfie uszy. Miał na sobie biały kombinezon, zakończony parą szmacianych, szarych butów. Na klatce piersiowej rysowała się czarna, piona linia biegnąca do pasa, w którym przewiązane były pasy materiału dotykające podłoże. Na ramionach lekko opadała zaś szara, krótka peleryna zakrywająca tylko ręce, wycięta była tak, że odsłaniała tors, właściwie można myśleć, że tylko zakrywała szyję. Coś jak wielki szal.
- Pora przywitać gościa. - Rzucił do siebie i ruszył w stronę labiryntu kierując się do areny, gdzie wszyscy trafiali po wirtualizacji.
![[Obrazek: usRtoXY.png]](https://i.imgur.com/usRtoXY.png)



