22-07-2015, 21:05
(???) - 5
Byłam w trakcie robienia zdjęć cylindra, gdy nagle zaczął on wydawać syczące dźwięki i chować się w podłodze.
- Co do...
W tym samym momencie pomieszczenie ogarnęła ciemność. Poza syczeniem usłyszałam jednak zgrzyt zamykających się drzwi, rzuciłam się więc w ich stronę. W ostatniej chwili udało mi się przecisnąć między skrzydłami, które tuż za moją stopą zatrzasnęły się z hukiem. Starając się uspokoić walące serce, wycignęłam pistolet i zaczęłam przesuwać się po korytarzu plecami do ściany. Już po chwili trafiłam na windę, którą przywołałam specjalnym przyciskiem, po czym schowałam się za rogiem. Gdy usłyszałam kilknięcie otwieranych drzwi, wypuściłam w ich kierunku zasłonę dymną. Gdy pył opadł, wyskoczyłam w stronę otworu z pistoletem gotowym do strzału, jednak nikogo tam nie było. Postanowiłam więc zaryzykować i wjechałam windą na najwyższe piętro. Tutaj również nie było nikogo... Na środku pomieszczenia wisiał ogromny komputer, posiadał kilka ekranów i wielką klawiaturę. Podeszłam do niego, gotowa by go zhackować, a wtedy zobaczyłam wyświetlony na nim komunikat.
"Witaj! Mam nadzieję, że zrobiłaś dużo ładnych zdjęć! Niestety nie miałem czasu, ani możliwości się z Tobą przywitać - praca goni. Liczę, że nie miałaś zbyt dużych problemów z wyjściem. Wciśnij enter, po czym zejdź piętro niżej i wybierz jedną ze złotych kolumn, one nie gryzą! Wejdź do wybranej. Po wciśnięciu klawisza masz na to tylko dwie minuty. Jesteś na tyle odważna, żeby spróbować? Sektor piąty Ci się spodoba, czekam tam gdzieś na Ciebie!"
Zostałam zauważona. Mam dwie opcje: uciec, licząc na to, że to nie pułapka lub...
Nie. Nie mogę tego zrobić. To miała być standardowa operacja zwiadowcza. Protokół wymaga ode mnie, bym wróciła teraz do domu, zdała raport i wróciła tutaj z większą ekipą.
Chrzanić protokół.
Schowałam pistolet do kabury, wcisnęłam enter i pobiegłam do windy. Gdy jej drzwi otworzyły się, moim oczom ukazało się pomieszczenie z trzema wysokimi metalowymi rurami, które wyglądały trochę jak portal. Bifrost? Nie, Heimdall nie potrzebuje lśniących zabawek, by zabrać Cię do Asgardu. Więc... Co to było? Nie miałam jednak czasu na zastanawianie się. Wskoczyłam do jednej z rur, po drodze wciskając jednak przycisk na słuchawce w uchu.
- Zostałam zauważona. Wkraczam do akcji na nieznanym terenie, wygląda na to, że jest tu portal do innego świata. Wchodzę tam.
Rura zatrzasnęła się, po czym poczułam ostry podmuch wiatru spod stóp, a podest zaczął się kręcić. Zanim pochłonęło mnie światło, usłyszałam jedynie wrzask dochodzący z mojej słuchawki:
- Agentko 19, NIE WKRACZAJ, POWTARZAM, NIE WKRA-
Byłam w trakcie robienia zdjęć cylindra, gdy nagle zaczął on wydawać syczące dźwięki i chować się w podłodze.
- Co do...
W tym samym momencie pomieszczenie ogarnęła ciemność. Poza syczeniem usłyszałam jednak zgrzyt zamykających się drzwi, rzuciłam się więc w ich stronę. W ostatniej chwili udało mi się przecisnąć między skrzydłami, które tuż za moją stopą zatrzasnęły się z hukiem. Starając się uspokoić walące serce, wycignęłam pistolet i zaczęłam przesuwać się po korytarzu plecami do ściany. Już po chwili trafiłam na windę, którą przywołałam specjalnym przyciskiem, po czym schowałam się za rogiem. Gdy usłyszałam kilknięcie otwieranych drzwi, wypuściłam w ich kierunku zasłonę dymną. Gdy pył opadł, wyskoczyłam w stronę otworu z pistoletem gotowym do strzału, jednak nikogo tam nie było. Postanowiłam więc zaryzykować i wjechałam windą na najwyższe piętro. Tutaj również nie było nikogo... Na środku pomieszczenia wisiał ogromny komputer, posiadał kilka ekranów i wielką klawiaturę. Podeszłam do niego, gotowa by go zhackować, a wtedy zobaczyłam wyświetlony na nim komunikat.
"Witaj! Mam nadzieję, że zrobiłaś dużo ładnych zdjęć! Niestety nie miałem czasu, ani możliwości się z Tobą przywitać - praca goni. Liczę, że nie miałaś zbyt dużych problemów z wyjściem. Wciśnij enter, po czym zejdź piętro niżej i wybierz jedną ze złotych kolumn, one nie gryzą! Wejdź do wybranej. Po wciśnięciu klawisza masz na to tylko dwie minuty. Jesteś na tyle odważna, żeby spróbować? Sektor piąty Ci się spodoba, czekam tam gdzieś na Ciebie!"
Zostałam zauważona. Mam dwie opcje: uciec, licząc na to, że to nie pułapka lub...
Nie. Nie mogę tego zrobić. To miała być standardowa operacja zwiadowcza. Protokół wymaga ode mnie, bym wróciła teraz do domu, zdała raport i wróciła tutaj z większą ekipą.
Chrzanić protokół.
Schowałam pistolet do kabury, wcisnęłam enter i pobiegłam do windy. Gdy jej drzwi otworzyły się, moim oczom ukazało się pomieszczenie z trzema wysokimi metalowymi rurami, które wyglądały trochę jak portal. Bifrost? Nie, Heimdall nie potrzebuje lśniących zabawek, by zabrać Cię do Asgardu. Więc... Co to było? Nie miałam jednak czasu na zastanawianie się. Wskoczyłam do jednej z rur, po drodze wciskając jednak przycisk na słuchawce w uchu.
- Zostałam zauważona. Wkraczam do akcji na nieznanym terenie, wygląda na to, że jest tu portal do innego świata. Wchodzę tam.
Rura zatrzasnęła się, po czym poczułam ostry podmuch wiatru spod stóp, a podest zaczął się kręcić. Zanim pochłonęło mnie światło, usłyszałam jedynie wrzask dochodzący z mojej słuchawki:
- Agentko 19, NIE WKRACZAJ, POWTARZAM, NIE WKRA-
![[Obrazek: QqBCWNZ.png]](https://i.imgur.com/QqBCWNZ.png)
![[Obrazek: LlR1PCD.png]](https://i.imgur.com/LlR1PCD.png)
![[Obrazek: bUM0nXF.png]](https://i.imgur.com/bUM0nXF.png)


