20-07-2015, 11:46
2.
Najbliższy dziki krzew rosnący przy drzewie poruszył się niespokojnie. Chwilę potem znad zielonawych gałązek wychyliły się wąskie czarne źrenice, praktycznie przysłonięte przez szare kosmyki włosów. Wzrok Ralva czujnie obserwował odchodzącą w pośpiechu elegancką kobietę.
- Upsidupsi - wyrzucił z siebie wzdychając. W następnej chwili jego plecy znowu plaskiem uderzyły o trawę, a ręka powędrowała do rozpoczętej paczki żelek. - Zmiana planów kobiety sukcesu? - Głośno myślał
Chwilę tak jeszcze leżał wlepiając wzrok w niebo, po czym wstał i ruszył do pobliskiej cukierni.
Najbliższy dziki krzew rosnący przy drzewie poruszył się niespokojnie. Chwilę potem znad zielonawych gałązek wychyliły się wąskie czarne źrenice, praktycznie przysłonięte przez szare kosmyki włosów. Wzrok Ralva czujnie obserwował odchodzącą w pośpiechu elegancką kobietę.
- Upsidupsi - wyrzucił z siebie wzdychając. W następnej chwili jego plecy znowu plaskiem uderzyły o trawę, a ręka powędrowała do rozpoczętej paczki żelek. - Zmiana planów kobiety sukcesu? - Głośno myślał
Chwilę tak jeszcze leżał wlepiając wzrok w niebo, po czym wstał i ruszył do pobliskiej cukierni.
![[Obrazek: usRtoXY.png]](https://i.imgur.com/usRtoXY.png)



