19-07-2015, 23:47
Właściwie centrum miasteczka - szeroka, brukowana ulica, wzdłuż której rosną drzewa i krzewy. Na jej końcu znajduje się plac z fontanną i ławeczkami.
(???) - 2
Szłam szybkim krokiem po chodniku, z nudów powtarzając w głowie fakty i dane statystyczne niezbędne do wiarygodnego odegrania dziejszej roli. Zadania tego typu były z reguły proste i schematyczne, więc nie wymagały ode mnie dużego wysiłku umysłowego. Kątem oka widziałam dzieci idące do szkoły z plecakami i ludzi wyprowadzających psy na spacer. Gdzieś po czwartej powtórce danych dotyczących miesięcznego obrotu papierem w Primatech usłyszałam sygnał mojej komórki, oznaczający tylko jedno - informacje od przełożonych. Przystanęłam pod drzewem, by odczytać wiadomość:
"ZMIANA PLANÓW. DZIWNA AKTYWNOŚĆ INTERNETOWA NAMIERZONA W TWOICH OKOLICACH. MISJA: ZBADAĆ LOKALIZACJĘ. STATUS: W UKRYCIU. POZIOM NIEBEZPIECZEŃSTWA: NIEZNANY"
Bogu dzięki, może jednak coś będzie się dzisiaj działo. Minutę później w kolejnej wiadomości dostałam namiary. Adres serwera, na którym zarejestrowano podejrzaną aktywność wskazywał na opuszczoną fabrykę. Odwróciłam się gwałtownie i ruszyłam w kierunku swojego mieszkania. Czas wyciągnąć zabawki.
(???) - 2
Szłam szybkim krokiem po chodniku, z nudów powtarzając w głowie fakty i dane statystyczne niezbędne do wiarygodnego odegrania dziejszej roli. Zadania tego typu były z reguły proste i schematyczne, więc nie wymagały ode mnie dużego wysiłku umysłowego. Kątem oka widziałam dzieci idące do szkoły z plecakami i ludzi wyprowadzających psy na spacer. Gdzieś po czwartej powtórce danych dotyczących miesięcznego obrotu papierem w Primatech usłyszałam sygnał mojej komórki, oznaczający tylko jedno - informacje od przełożonych. Przystanęłam pod drzewem, by odczytać wiadomość:
"ZMIANA PLANÓW. DZIWNA AKTYWNOŚĆ INTERNETOWA NAMIERZONA W TWOICH OKOLICACH. MISJA: ZBADAĆ LOKALIZACJĘ. STATUS: W UKRYCIU. POZIOM NIEBEZPIECZEŃSTWA: NIEZNANY"
Bogu dzięki, może jednak coś będzie się dzisiaj działo. Minutę później w kolejnej wiadomości dostałam namiary. Adres serwera, na którym zarejestrowano podejrzaną aktywność wskazywał na opuszczoną fabrykę. Odwróciłam się gwałtownie i ruszyłam w kierunku swojego mieszkania. Czas wyciągnąć zabawki.
![[Obrazek: QqBCWNZ.png]](https://i.imgur.com/QqBCWNZ.png)
![[Obrazek: LlR1PCD.png]](https://i.imgur.com/LlR1PCD.png)
![[Obrazek: bUM0nXF.png]](https://i.imgur.com/bUM0nXF.png)


