![[Obrazek: tumblr_m7xtd6UTlr1qbs47q.gif]](http://38.media.tumblr.com/tumblr_m7xtd6UTlr1qbs47q.gif)

Następnie możecie utworzyć wątki, odpowiadające lokacjom związanym z Waszymi postaciami, np. dom, czy miejsca spotkań.)
Pamiętajcie o jednej ważnej zasadzie: nie macie wpływu, na zachowanie i wybory drugiej osoby. Zatem nie możecie rozkazać komuś w zabawie wyborów bez możliwości podjęcia decyzji tj. "postać X bierze i wyrzuca wszystkie rzeczy postaci Y do czarnej dziury bez szans na ich odzyskanie", zawsze musi pozostać furtka umożliwiająca zmianę rozgrywki, to jak z życiem, możecie podejmować własne decyzje, ale nie wpływacie w 100% na innych.

![[Obrazek: tumblr_m7xtd6UTlr1qbs47q.gif]](http://38.media.tumblr.com/tumblr_m7xtd6UTlr1qbs47q.gif)
Ja, czyli Ralveyn.
Do wypłowiałej ramy lustra zawieszonej w gęstej ciemności koślawym krokiem zbliżał się nieznajomy, tuż za nim podążało lekkie zimne światło próbujące dorównać mu kroku. Przystanął na moment pozwalając snopowi światła go złapać.
Przesunął głowę w stronę lustra chcą wzorkiem objąć całą swoją sylwetkę. Za duża czarna bluza i spodnie leżały wygodnie na śnieżnobiałej skórze, błyskając w ciemności iskierkami z pokrytego szronem ubrania. Tuż ponad ostro zarysowaną szczęką i kościami policzkowymi, na czubku nosa spoczywały zwykłe czarne okulary ujawniając wielkie, czarno krucze oczy. Szare rozczochrane włosy dodawały uroku w stylu ucznia który zaspał na egzamin.
- Okej, idę. – Rzucił w stronę lustra poczym pochłonęła go ciemność.
Uderzył twardo stopami o zardzewiałą galerię opuszczonej fabryki. Obrócił się na pięcie i ruszył w stronę windy prowadzącej do komputera kwantowego z zamiarem pociągnięcia dźwigni i odpalenia jakiegokolwiek zła które tam siedzi.
![[Obrazek: usRtoXY.png]](https://i.imgur.com/usRtoXY.png)



