09-07-2015, 12:08
Michu, nawet ja mam problem z pisaniem opowiadan po angielsku, bo nawet moj zasob slownictwa (ktory jest z reszta najwiekszy u nas w grupie na studiach) nie jest wystarczajaco szeroki do pisania opowiadan.
Co wcale nie oznacza, ze napisala zle, bo generalnie jestem zaskoczona tym, ze wylapalam tak malo i tak drobnych bledow, pod wzgledem gramatycznym jest super.
Ale co do zasobu slownictwa, to niestety, ale trzeba bardzo duzo pracy wlozyc w poszerzanie go. Ogladac po angielsku, pisac z native'ami, duzo czytac po angielsku... To nie jest takie hop-siup, popisze i bedzie lepiej.
Nie chodzi mi o to, zeby ja zniechecic, nie atakuj mnie tak, mialam na mysli to, ze pisanie ladnie opowiadan po angielsku wymaga znajomosci gornolotnego slownictwa, czyli masy masy roznych epitetow i slowek, ktorych na codzien sie w ogole nie uzywa, bo nie sa potrzebne w codziennym zyciu.
Co wcale nie oznacza, ze napisala zle, bo generalnie jestem zaskoczona tym, ze wylapalam tak malo i tak drobnych bledow, pod wzgledem gramatycznym jest super.
Ale co do zasobu slownictwa, to niestety, ale trzeba bardzo duzo pracy wlozyc w poszerzanie go. Ogladac po angielsku, pisac z native'ami, duzo czytac po angielsku... To nie jest takie hop-siup, popisze i bedzie lepiej.

Nie chodzi mi o to, zeby ja zniechecic, nie atakuj mnie tak, mialam na mysli to, ze pisanie ladnie opowiadan po angielsku wymaga znajomosci gornolotnego slownictwa, czyli masy masy roznych epitetow i slowek, ktorych na codzien sie w ogole nie uzywa, bo nie sa potrzebne w codziennym zyciu.



![[Obrazek: free_bullet___yellow_star_by_pastel_pain...63t4q2.gif]](https://1.bp.blogspot.com/-lKnDSjd2Lq4/Xchs7GWfm0I/AAAAAAAACLA/lQ3cw1vhWAse4zB1_CdcIJ-iosrlBdK1QCLcBGAsYHQ/s1600/free_bullet___yellow_star_by_pastel_paintbrushy-d63t4q2.gif)