02-11-2010, 16:37
XDDDD
Rima w VK jest taka ładna, no a imię też jest fajowskie. : D
Dzięki. Kamień mi spadł z serca. Stresowałam się.
Rima usiadła przy biurku. Wyjęła kartkę i długopis z plecaka.
Najwyższa Rado.
Trafiłam do nowego miejsca osiedlenia.
Wiem coraz więcej na temat aktualnego obiektu zainteresowania.
Bazując na zdobytych informacjach nadal uważam, iż jego eliminowanie nie jest konieczne.
Obiekt nie w
Przerwała pisanie usłyszawszy dźwięk dzwonka.
- Ja otworzę - wyprzedziła swoją opiekunkę.
- Hej Rima! Stęskniłaś się? - za drzwiami zobaczyła oczywiście Katię.
- No ja nie wiem. Może daj mi chwilę, żeby się stęsknić i dopiero pytaj, bo głupio mi na chwilę obecną odpowiadać.
- Och. Co tam robiłaś? Skończyłaś odrabiać lekcje? Ja tak. Dzisiaj wpadłam tylko na chwilkę. Chcę pobyć z moją nową matką. Ty ze swoją też powinnaś więcej przebywać. Tak chciałam ci poradzić, bo mnie samą właśnie to oświeciło.
- Dzięki za radę - ciemnowłosa dziewczyna uśmiechnęła się - To tyle? Mogę już cię wygonić?
- Przestań. Po rozmowie przez drzwi? Otwarte, ale cóż - zaśmiała się - Ale skoro chcesz, to ja już lecę.
Twarz Katii zrobiła się bardziej smętna już po pierwszym zdaniu, ale uśmiech na niej nie zniknął. Jednak teraz był nieco sztuczny i przykry.
- Nie musisz...
- Nie będę przeszkadzać. Pewnie masz dużo zajęć. Jesteś taka obowiązkowa. Twoja nowa rodzina jest z ciebie zadowolona?
- Tak. A twoja?
- Też. No to fajnie. Ja idę do Nadii. Do jutra.
- Pa, dobrej nocy.
Rima zamknęła drzwi i westchnęła, po czym wróciła do swojego przerwanego listu.
Rima w VK jest taka ładna, no a imię też jest fajowskie. : D
Dzięki. Kamień mi spadł z serca. Stresowałam się.
Najwyższa Rado.
Trafiłam do nowego miejsca osiedlenia.
Wiem coraz więcej na temat aktualnego obiektu zainteresowania.
Bazując na zdobytych informacjach nadal uważam, iż jego eliminowanie nie jest konieczne.
Obiekt nie w
Przerwała pisanie usłyszawszy dźwięk dzwonka.
- Ja otworzę - wyprzedziła swoją opiekunkę.
- Hej Rima! Stęskniłaś się? - za drzwiami zobaczyła oczywiście Katię.
- No ja nie wiem. Może daj mi chwilę, żeby się stęsknić i dopiero pytaj, bo głupio mi na chwilę obecną odpowiadać.
- Och. Co tam robiłaś? Skończyłaś odrabiać lekcje? Ja tak. Dzisiaj wpadłam tylko na chwilkę. Chcę pobyć z moją nową matką. Ty ze swoją też powinnaś więcej przebywać. Tak chciałam ci poradzić, bo mnie samą właśnie to oświeciło.
- Dzięki za radę - ciemnowłosa dziewczyna uśmiechnęła się - To tyle? Mogę już cię wygonić?
- Przestań. Po rozmowie przez drzwi? Otwarte, ale cóż - zaśmiała się - Ale skoro chcesz, to ja już lecę.
Twarz Katii zrobiła się bardziej smętna już po pierwszym zdaniu, ale uśmiech na niej nie zniknął. Jednak teraz był nieco sztuczny i przykry.
- Nie musisz...
- Nie będę przeszkadzać. Pewnie masz dużo zajęć. Jesteś taka obowiązkowa. Twoja nowa rodzina jest z ciebie zadowolona?
- Tak. A twoja?
- Też. No to fajnie. Ja idę do Nadii. Do jutra.
- Pa, dobrej nocy.
Rima zamknęła drzwi i westchnęła, po czym wróciła do swojego przerwanego listu.


