27-02-2015, 18:32
Już udawałam wiele razy w życiu że mnie coś śmieszy, i powoli próbuję z tym kończyć. Sama mam aspergera i nie rozumiem większości kawałów/ironii/jak ktoś sobie żarty robi, od dziecka tak miałam. Nie poradzę nic na to że się bardzo wszystkim przejmuję i jak się okazuje że ktoś sobie robił jaja to czuję się jak ostatni debil i wyrzutek po prostu nie mam siły być w stylu "haha, u got me" już. I sama mam dwóch znajomych którzy cierpią na dysocjację których ta sytuacja też nie śmieszy. Jedyne co zabawnego w tym jest to to, że sukienka Twyli jest w sumie prawie identyczna...
Ale jak kogoś to wszystko ucieszyło, to się cieszę w sumie. I tak to tylko moje zdanie a ja nikim jestem, so...
To, że jednak w niedzielę jadę do Kauflandu.
Ale jak kogoś to wszystko ucieszyło, to się cieszę w sumie. I tak to tylko moje zdanie a ja nikim jestem, so...
To, że jednak w niedzielę jadę do Kauflandu.
![[Obrazek: tFePIKi.png]](https://i.imgur.com/tFePIKi.png)
![[Obrazek: YSekEjy.png]](https://i.imgur.com/YSekEjy.png)
![[Obrazek: 3gJokPP.png]](https://i.imgur.com/3gJokPP.png)
![[Obrazek: yHpLEFd.png]](https://i.imgur.com/yHpLEFd.png)
![[Obrazek: 6fALI4i.png]](https://i.imgur.com/6fALI4i.png)


