03-01-2015, 23:00
W sumie Sylwester minął mi świetnie, najpierw trafiłam na ""imprezę"" z 3 koleżankami i dwoma trzydziestoletnimy facetami u nich w domu, to była jedna wielka pomyłka więc po niecalej godzinie zwinelam się stamtąd z koleżanką, a dalej było już super i koniec w końców klasycznie spedzilysmy te noc we dwie, na necie, żrąc, pijąc, trollując ludzi mieszkających wokół i tych w necie i ogółem było supi. <3


