11-05-2014, 11:52
Jak drama to na całego xD A tamkowych... No w sumie prawda x'D Ja to jakoś dopisywać będę w tych dopiskach po-fabularnych.
Co do pokrowca: dziękuję <3
ZABAWA: Czytając zgadnij jakiej rasy są aktualnie moje tamki
Odpowiedź w dopiskach po-fabularnych.
***
Dzień następny.
Kat odpoczywała sobie w salonie. Jutro wieczorem mieli się przeprowadzić. Będzie jej trochę smutno opuszczać to lokum, ale cóż poradzić. Przed chwilą miała zajęcia z trojaczkami, teraz czekała na powrót Rodiona z przedszkola (wracał sam pieszo xD).
Kiedy zaszedł w końcu do domu, był jakiś taki... zmieniony. Kat zauważyła, że urósł, stał się taki bardziej... błyszczący?
- Riodionie, tylko mi nie mów, że stałeś się wampirem - przeraziła się. Czemu ją los potraktował edwardowym dzieckiem? Przecież dobrze go wychowywała.
- Nic mi nie jest - uśmiechnął się. - Po obiedzie mam egzamin przedszkolny.
- Ah, to już! Muszę wyprasować tobie garnitur!
- To ja mam garnitur?
- Oczywiście! Po twoim pradziadku. Albo i nawet prapradziadku... Specjalnie na egzamin przedszkolny i rozpoczęcie szkoły.
- To BRYLANCIŚCIE! - ucieszył się.
- ...Bryl-co?
- BRYLANCIŚCIE.
- ...Nie ważne...
Zasiedli więc do obiadu, po którym Kat wyprasowała mu garnitur.
- Jaki profil w szkole mam wybrać? - spytał Riodia ubierając odświętne wdzianko.
- Myślałam, że już to mówiłam...
- Chyba nie.
- No to sam wybierz, który ci by odpowiadał.
- Chciałbym abyś ty wybrała, skoro kierujesz moim życiem.
Kat wzruszyła się, ale nie pokazała tego. To było takie kochane, że jej tak bardzo ufa.
- Wybierz klasę sportową. Musisz nabrać trochę siły, a inteligencji i charyzmy masz dużo.
- Dobrze - uściskał ją i poszedł.
Po chwili do Kat podbiegła Natasza i swoim zwyczajem pociągnęła ją za spódnicę.
- A gdzie on posiedł? I ciemu jest taki błyścioncy?
- Poszedł pisać egzamin przedszkolny i zapisać się do szkoły.
- A ciemu my nie pisiemy egziaminu i nie chodzimy do śkoły?
- Wy macie wszystko to co on ze mną. Mówiłam ci już o tym.
Natasza nie wydawała się przekonana. Pobiegła do swojego pokoju pobawić się z rodzeństwem.
Minęły dwie godziny. Do salonu, w którym jak zwykle siedziała Kat, wszedł Rodia.
- Zdałem!
- Mhm.
- I dostałem się do szkoły! Na ten profil, który chcieliśmy! - był bardzo radosny.
- Mhm.
- Nie cieszysz się? - posmutniał lekko.
- Nie ma z czego. Każdy zdaje egzamin przedszkolny, naprawdę nie ma niczego trudnego w zaśpiewaniu piosenki i odpowiedzeniu na pytania co jaki ma kolor.
Rodion wydał się przybity. Wstała i poklepała go po ramieniu.
- W nagrodę dostaniesz zupę na kolację.
Uśmiechnął się. Uwielbiał zupy. Ruszył do trojaczek, aby się im pochwalić. Może oni będą się tym bardziej cieszyć. Otworzył drzwi i...
- Eeh... - spojrzał lekko zbity z tropu na trójkę rówieśników. To już nie były te same dzieciaki co kilka godzin temu.
- Zapisałeś się do szkoły? - spytała Natasza świdrując go wzrokiem.
- T-tak...
- Dobrze ci z tym?
- J-jasne...
Niesepleniąca Natasza była czymś przerażającym, więc jak najszybciej pragnął się wycofać.
- Już idziesz? - spytał Iwan. - Wiesz, że będziemy teraz razem w pokoju?
- Tak? To BRYLANCIŚCIE! - ucieszył się szczerze Rodia. Iwan również się uśmiechnął.
- Ciekawe czy my też będziemy mieć teraz inne zajęcia - zastanowiła się na głos Katiusza. Rodion spojrzał na nią. Wyglądała dalej tak samo delikatnie ze swoimi miękkimi platynowymi włoskami w białej sukience. Usiadł u nich i zaczęli rozmawiać o wszytkim całą trójką. Rodia zauważył, że Natasza trochę wypiękniała. Była taka wiecznie naburmuszona, a teraz potrafiła się słodko uśmiechać. I miała różową kokardkę. Ale dalej miała ten sam irytujący głos i tak samo drażniła każdym pytaniem. Iwan natomiast... No był jaki był. I miał na głowie dziwną czapkę, która miała jakby dwa wyrostki zakończone żółtymi kulkami.
Kolejny dzień.
Kat przeprowadziła dzisiaj z trojaczkami kilka ważnych lekcji. Na poobiedzie zaplanowała dla całej czwórki zajęcia uświadamiające: o mafii, klanie, rodzinie, ich przyszłości. Przed obiadem siedziała w salonie (wow) i czekała na Rodiona. Kiedy wrócił podbiegł do niej.
- Muszę ci coś powiedzieć - oznajmił. Był całkowicie poważny i niesamowicie błyszczał.
- Że niby jesteś... - przeraziła się.
- Nie jestem.
Westchnęła z ulgą.
- Jeszcze nie.
- Co!
- No bo ja dopiero chciałbym nim zostać.
- CO!
- ...to źle?
- TAK.
- Czemu nie mogę być artystą?!
- Ah. Artystą - uspokoiła się. - No w sumie możesz, jeśli nie będzie to kolidować z twoimi obowiązkami.
- Jakimi?
- Dowiesz się po obiedzie.
Podczas posiłku Kat zastanawiała się jakim cudem nauczycielem w klasie sportowej jest MALARZ. I czemu ostatnio Yolo Król wysyła mu jakieś datki.
***
Właśnie przed chwilą Rodia dostał od Yolo Króla ponad 1000GP. Poza tym chciałam zrobić sobie stary dobry "eksperyment" i nie sprzątać kup xD No i mają taki zakupione ekranik, i właściwie nie specjalnie śpieszy mi się to sprzątać. Ciekawe czy bateria się szybciej zmarnuje przez to. W końcu więcej ruchu na ekranie. I ciekawe czy mogą mi się wypalić te pikselki od ciągłego bycia aktywnym.
Tak czy inaczej odpowiedź na to, kogo teraz mam: Rodia - Daiyatchi, Natasza - Chamametchi, Iwan - Mamekatchi, Katiusza - Shelltchi.
I zdjęcia:
![[Obrazek: p1050310.jpg]](http://i55.servimg.com/u/f55/13/51/00/36/p1050310.jpg)
Ekraniki wyszły trochę zakurzone... Cóż x'D
![[Obrazek: p1050311.jpg]](http://i55.servimg.com/u/f55/13/51/00/36/p1050311.jpg)
<3
![[Obrazek: p1050312.jpg]](http://i55.servimg.com/u/f55/13/51/00/36/p1050312.jpg)
W v5 nie ma czemu robić zdjęcia, więc daję zdjecie Rodiona bawiącego się z klonem xD
![[Obrazek: p1050313.jpg]](http://i55.servimg.com/u/f55/13/51/00/36/p1050313.jpg)
Tamagoczie w pokrowcach <3
Poza tym:
- ściągnęłam sobie TMGT Ocean i othra na telefon z TEGO wątku; są naprawdę cudowne i polecam, ale... co chwila są chore i czasem trzeba nieźle naspamić lekarstwami aby się wyleczyły D: Poza tym... Podczas chodzenia taką dziewuszka po mieście idzie się do szalonego naukowca... I on ma różne sprzęty... I wysłałam jednego malca (można mieć 2) w kosmos I:
- chyba zbieram na iD L 15-a xD Będę mieć specjalne miejsce i już zaraz wrzucę tam 5 zł >:C
To na tyle c: Kolejny wpis dopiero w piątek~
Co do pokrowca: dziękuję <3
ZABAWA: Czytając zgadnij jakiej rasy są aktualnie moje tamki
Odpowiedź w dopiskach po-fabularnych.***
Dzień następny.
Kat odpoczywała sobie w salonie. Jutro wieczorem mieli się przeprowadzić. Będzie jej trochę smutno opuszczać to lokum, ale cóż poradzić. Przed chwilą miała zajęcia z trojaczkami, teraz czekała na powrót Rodiona z przedszkola (wracał sam pieszo xD).
Kiedy zaszedł w końcu do domu, był jakiś taki... zmieniony. Kat zauważyła, że urósł, stał się taki bardziej... błyszczący?
- Riodionie, tylko mi nie mów, że stałeś się wampirem - przeraziła się. Czemu ją los potraktował edwardowym dzieckiem? Przecież dobrze go wychowywała.
- Nic mi nie jest - uśmiechnął się. - Po obiedzie mam egzamin przedszkolny.
- Ah, to już! Muszę wyprasować tobie garnitur!
- To ja mam garnitur?
- Oczywiście! Po twoim pradziadku. Albo i nawet prapradziadku... Specjalnie na egzamin przedszkolny i rozpoczęcie szkoły.
- To BRYLANCIŚCIE! - ucieszył się.
- ...Bryl-co?
- BRYLANCIŚCIE.
- ...Nie ważne...
Zasiedli więc do obiadu, po którym Kat wyprasowała mu garnitur.
- Jaki profil w szkole mam wybrać? - spytał Riodia ubierając odświętne wdzianko.
- Myślałam, że już to mówiłam...
- Chyba nie.
- No to sam wybierz, który ci by odpowiadał.
- Chciałbym abyś ty wybrała, skoro kierujesz moim życiem.
Kat wzruszyła się, ale nie pokazała tego. To było takie kochane, że jej tak bardzo ufa.
- Wybierz klasę sportową. Musisz nabrać trochę siły, a inteligencji i charyzmy masz dużo.
- Dobrze - uściskał ją i poszedł.
Po chwili do Kat podbiegła Natasza i swoim zwyczajem pociągnęła ją za spódnicę.
- A gdzie on posiedł? I ciemu jest taki błyścioncy?
- Poszedł pisać egzamin przedszkolny i zapisać się do szkoły.
- A ciemu my nie pisiemy egziaminu i nie chodzimy do śkoły?
- Wy macie wszystko to co on ze mną. Mówiłam ci już o tym.
Natasza nie wydawała się przekonana. Pobiegła do swojego pokoju pobawić się z rodzeństwem.
Minęły dwie godziny. Do salonu, w którym jak zwykle siedziała Kat, wszedł Rodia.
- Zdałem!
- Mhm.
- I dostałem się do szkoły! Na ten profil, który chcieliśmy! - był bardzo radosny.
- Mhm.
- Nie cieszysz się? - posmutniał lekko.
- Nie ma z czego. Każdy zdaje egzamin przedszkolny, naprawdę nie ma niczego trudnego w zaśpiewaniu piosenki i odpowiedzeniu na pytania co jaki ma kolor.
Rodion wydał się przybity. Wstała i poklepała go po ramieniu.
- W nagrodę dostaniesz zupę na kolację.
Uśmiechnął się. Uwielbiał zupy. Ruszył do trojaczek, aby się im pochwalić. Może oni będą się tym bardziej cieszyć. Otworzył drzwi i...
- Eeh... - spojrzał lekko zbity z tropu na trójkę rówieśników. To już nie były te same dzieciaki co kilka godzin temu.
- Zapisałeś się do szkoły? - spytała Natasza świdrując go wzrokiem.
- T-tak...
- Dobrze ci z tym?
- J-jasne...
Niesepleniąca Natasza była czymś przerażającym, więc jak najszybciej pragnął się wycofać.
- Już idziesz? - spytał Iwan. - Wiesz, że będziemy teraz razem w pokoju?
- Tak? To BRYLANCIŚCIE! - ucieszył się szczerze Rodia. Iwan również się uśmiechnął.
- Ciekawe czy my też będziemy mieć teraz inne zajęcia - zastanowiła się na głos Katiusza. Rodion spojrzał na nią. Wyglądała dalej tak samo delikatnie ze swoimi miękkimi platynowymi włoskami w białej sukience. Usiadł u nich i zaczęli rozmawiać o wszytkim całą trójką. Rodia zauważył, że Natasza trochę wypiękniała. Była taka wiecznie naburmuszona, a teraz potrafiła się słodko uśmiechać. I miała różową kokardkę. Ale dalej miała ten sam irytujący głos i tak samo drażniła każdym pytaniem. Iwan natomiast... No był jaki był. I miał na głowie dziwną czapkę, która miała jakby dwa wyrostki zakończone żółtymi kulkami.
Kolejny dzień.
Kat przeprowadziła dzisiaj z trojaczkami kilka ważnych lekcji. Na poobiedzie zaplanowała dla całej czwórki zajęcia uświadamiające: o mafii, klanie, rodzinie, ich przyszłości. Przed obiadem siedziała w salonie (wow) i czekała na Rodiona. Kiedy wrócił podbiegł do niej.
- Muszę ci coś powiedzieć - oznajmił. Był całkowicie poważny i niesamowicie błyszczał.
- Że niby jesteś... - przeraziła się.
- Nie jestem.
Westchnęła z ulgą.
- Jeszcze nie.
- Co!
- No bo ja dopiero chciałbym nim zostać.
- CO!
- ...to źle?
- TAK.
- Czemu nie mogę być artystą?!
- Ah. Artystą - uspokoiła się. - No w sumie możesz, jeśli nie będzie to kolidować z twoimi obowiązkami.
- Jakimi?
- Dowiesz się po obiedzie.
Podczas posiłku Kat zastanawiała się jakim cudem nauczycielem w klasie sportowej jest MALARZ. I czemu ostatnio Yolo Król wysyła mu jakieś datki.
***
Właśnie przed chwilą Rodia dostał od Yolo Króla ponad 1000GP. Poza tym chciałam zrobić sobie stary dobry "eksperyment" i nie sprzątać kup xD No i mają taki zakupione ekranik, i właściwie nie specjalnie śpieszy mi się to sprzątać. Ciekawe czy bateria się szybciej zmarnuje przez to. W końcu więcej ruchu na ekranie. I ciekawe czy mogą mi się wypalić te pikselki od ciągłego bycia aktywnym.
Tak czy inaczej odpowiedź na to, kogo teraz mam: Rodia - Daiyatchi, Natasza - Chamametchi, Iwan - Mamekatchi, Katiusza - Shelltchi.
I zdjęcia:
![[Obrazek: p1050310.jpg]](http://i55.servimg.com/u/f55/13/51/00/36/p1050310.jpg)
Ekraniki wyszły trochę zakurzone... Cóż x'D
![[Obrazek: p1050311.jpg]](http://i55.servimg.com/u/f55/13/51/00/36/p1050311.jpg)
<3
![[Obrazek: p1050312.jpg]](http://i55.servimg.com/u/f55/13/51/00/36/p1050312.jpg)
W v5 nie ma czemu robić zdjęcia, więc daję zdjecie Rodiona bawiącego się z klonem xD
![[Obrazek: p1050313.jpg]](http://i55.servimg.com/u/f55/13/51/00/36/p1050313.jpg)
Tamagoczie w pokrowcach <3
Poza tym:
- ściągnęłam sobie TMGT Ocean i othra na telefon z TEGO wątku; są naprawdę cudowne i polecam, ale... co chwila są chore i czasem trzeba nieźle naspamić lekarstwami aby się wyleczyły D: Poza tym... Podczas chodzenia taką dziewuszka po mieście idzie się do szalonego naukowca... I on ma różne sprzęty... I wysłałam jednego malca (można mieć 2) w kosmos I:
- chyba zbieram na iD L 15-a xD Będę mieć specjalne miejsce i już zaraz wrzucę tam 5 zł >:C
To na tyle c: Kolejny wpis dopiero w piątek~




![[Obrazek: tenor.gif]](https://media.tenor.com/images/344e346f7cf4fb063fab0925d0ed588d/tenor.gif)
![[Obrazek: IIp9nLY.jpg]](https://i.imgur.com/IIp9nLY.jpg)
Spoiler![[Obrazek: vSM5Xwq.png]](http://i.imgur.com/vSM5Xwq.png)
![[Obrazek: FNp26Lr.png]](http://i.imgur.com/FNp26Lr.png)
![[Obrazek: xLoHIw1.png]](http://i.imgur.com/xLoHIw1.png)