Wystąpiły następujące problemy:
Warning [2] count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable - Line: 864 - File: showthread.php PHP 7.4.33 (Linux)
File Line Function
/showthread.php 864 errorHandler->error




Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nic (nad)zwyczajnego
#1
Tęcza 

[Obrazek: 2d15sn.jpg]
Hej! Jak widzicie, zdecydowałam się, że dołączę do zabawy. Wygrzebałam gdzieś pudełko z tamagotchimi, a kiedy tylko zakupiłam baterie do iD, w mojej głowie zrodził się pomysł na pamiętnik. Niewiele jest osób, które fascynują się tą wersją zabawki, bo na tle nowszych wersji wypada dość słabo. Chciałabym Was przekonać, że "starsze" nie znaczy "gorsze" i też może dać dużo frajdy. Czy coś z tego wyjdzie? Zobaczymy x3
Jeśli polubicie mój pamiętnik, doprowadzę do końca generacji (a może dwóch) swoje iD, a potem zacznę opisywać życie innej wersji.
No, chyba tyle informacji we wstępie wystarczy. Pozostaje mi życzyć Wam miłej lektury Uśmiech

~*~
07.05.2014
Spokojnie przeglądałam zawartość swojej szuflady na przybory szkolne, gdy nagle do moich uszu dotarł cieniutki głosik:
- Ej, pssst!
Bardzo mnie ten głosik wystraszył. Otwieram tę szufladę niemal codziennie i po raz pierwszy do mnie przemówiła. Ba, myślę, że to pierwsza szuflada, która w ogóle kiedyś przemówiła.
- Hej, spójrz tutaj! - Ponownie coś usłyszałam.
Nie mogłam oprzeć się pokusie, by zobaczyć, co mnie woła. Jednak kiedy to uczyniłam, pożałowałam. Zaczęłam się zastanawiać, czy halucynacje zostały wywołane przez brak snu, czy może mój soczek był jakiś sfermentowany. Po moich kredkach skakały dwa małe, żółte stworki. To tylko twoja wyobraźnia, powtarzałam w duchu.
- Czy ty nas w ogóle słyszysz? Włóż nas do tamagotchi!
Nie zastanawiając się, co robię, wzięłam istoty na ręce, po czym przełożyłam na blat biurka. Kiedy bliżej się im przyjrzałam, zorientowałam się, że już kiedyś je widziałam.
[Obrazek: vgotut.jpg]
Podeszłam do mojego pudełka na Tamagotchi. Postanowiłam, że tama-baterie włożę do swojego iD. Otworzyłam tył zabawki. Okazało się, że jedna z baterii, które kiedyś były tam włożone, wylała się. Tata pomógł mi to naprawić. Kiedy grzebał w Tamagotchim, bateryjki ciągle rzucały denerwujące teksty w stylu: "No widzisz! Jesteś taka głupiutka. Trzeba było użyć nas!". Tata spoglądał na mnie dziwnie za każdym razem, kiedy się odzywały. Uff, nie mam halucynacji, on też je słyszy.
Zabrawszy tamka do swojego pokoju, włożyłam do niego z niemałym wysiłkiem żółte baterie, po czym usłyszałam długie piiiik!. Zorientowałam się, że poprzedni lokator jajka odszedł z tego świata, więc zabrałam się do resetowania tamka. Było już późno, więc przełożyłam datę rozpoczęcia nowego życia na dzień następny.

08.05.2014
Bez zahamowań wcisnęłam przycisk resetowania. Ustawiłam datę i godzinę, wpisałam dzień urodzin. Przyszedł czas na wpisanie użytkownikoimienia, czyli username'a. Nie potrafię czytać japońskich krzaczków, dlatego nadałam sobie uroczą nazwę złożoną ze zwykłych symboli.
[Obrazek: 23mn3fs.jpg]
Po wykonaniu tej czynności, na ekranie pokazało się jajko w kolorowe łaty, które szamotało się we wszystkie strony. Łaty wyglądały, jakby wyszły spod pędzla samego Picassa - nieregularne, dziwne kształty, nic nie przypominające, a jednak uznane za dzieło sztuki. Złapałam się za kciuki, zarówno swoje, jak i mojego kota (co nie spotkało się z jego aprobatą), prosząc jakieś nieznane mi Tama-bóstwo o dziewczynkę. Po około minucie mój trud się opłacił, bo wykluła się dziewczy... a nie, chłopiec. Z braku lepszego pomysłu, nazwałam go Grey, choć jest zielony. Cóż, trochę się zawiodłam na jego płci.
[Obrazek: 29pp4lc.jpg]
Nakarmiłam go ryżem i mandarynkami. Hmm, ciekawe połączenie. Po tej wyżerce, maluch strasznie przytył. Z jednej strony mnie to cieszyło, ponieważ przestanę mieć opinię najokrąglejszej osoby w rodzinie. Nie, żebym była gruba, moi rodzice są po prostu za szczupli, zwłaszcza mama. Wracając do tematu, zaprowadziłam go do salonu gier, by spalił zbędne kalorię. Do wyboru były dwie gry: łapanie spadających przedmiotów oraz slot machine. Zdecydowanie lepiej szła mu ta pierwsza gra.
[Obrazek: 2dhwocp.jpg]
Po wielu godzinach spędzonych w tym cudownym miejscu, wróciliśmy do domu. Malec chciał odpocząć w ogrodzie, choć za oknem padał deszcz. Z początku się nie zgadzałam, bo nie chciałam, żeby się przeziębił, ale słodkie oczka wystarczyły, bym zmieniła zdanie.
[Obrazek: ncd27p.jpg]
Po zabawie na dworze, tamek przeziębił się. A mówiłam mu, żeby nie wychodził. Przynajmniej będzie miał nauczkę. Długo zastanawiałam się, czym go wyleczyć. Jak się okazało, służy do tego ikonka koniczyny. W starożytnej japońskiej księdze wypożyczonej z biblioteki wyczytałam, że według ich wierzeń, koniczyna działa na wszystkie choroby, których objawy widać nad głową - zwłaszcza czarną czaszkę i zepsuty ząb.
[Obrazek: 21jonqu.jpg]
Rzeczywiście, podziałało.
Grey powiadomił mnie o dziwnych dźwiękach, które słyszał. Kiedy wyjrzeliśmy przez okno, zobaczyliśmy wielkie, emanujące czerwoną poświatą UFO, które wysłało kilka nowych automatów do gier do salonu gier (to zdanie jest bez sensu o.o).
[Obrazek: 2zogi90.jpg]
Potem podleciało pod nasz dom i zesłało nam kilka nowych zabawek, których nie zdążyłam rozpakować, bo maluch zgasił światło i poszedł spać. Nie dziwiłam mu się, w końcu dużo dziś rzeczy go dziś spotkało.
[Obrazek: 2n0vtp0.jpg]
Nawet nie zauważyłabym, że się obudził, gdyby nie fakt, że miał nawroty choroby. Znów wyleczyłam go koniczyną. Tym razem podziałała lepiej niż poprzednio, bo już po kilkunastu minutach Tamek ewoluował w stworzenie przypominające ananasa, czyli w Hanepatchiego. Zastanawiam się, czy nie przedawkowałam tego lekarstwa. Zaraz po przemianie poszedł spać, bo grzeczne Tama-dzieci leżą w łóżku już o dwudziestej.
[Obrazek: 11kjgj7.jpg]
Tak zakończył się pierwszy dzień życia mojego iD. Sporo się działo, zważywszy na to, że wykluł się po 19.40 a zasnął około 21.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Nic (nad)zwyczajnego - Qinling - 08-05-2014, 20:33
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Katechi - 08-05-2014, 21:04
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Qinling - 09-05-2014, 20:35
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Carol - 09-05-2014, 20:47
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Dogz - 09-05-2014, 21:14
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Katechi - 09-05-2014, 22:39
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Qinling - 10-05-2014, 19:42
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Katechi - 10-05-2014, 20:04
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Dogz - 11-05-2014, 08:51
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Qinling - 11-05-2014, 19:22
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Katechi - 12-05-2014, 19:06
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Ralveyn - 13-05-2014, 07:53
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Qinling - 16-05-2014, 12:12
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Ralveyn - 16-05-2014, 15:37
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Katechi - 16-05-2014, 16:07
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Qinling - 21-05-2014, 15:45
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Katechi - 21-05-2014, 17:07
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Qinling - 21-05-2014, 19:12
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Carol - 21-05-2014, 19:25
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Viktor - 23-05-2014, 19:03
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Katechi - 23-05-2014, 19:34
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Qinling - 21-07-2014, 15:48
RE: Nic (nad)zwyczajnego - Katechi - 21-07-2014, 18:26



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości