27-10-2010, 15:42
Shiro poprosiła mnie jeszcze o wstawienie uzupełnienia tamtej części, a zarazem dokończenia pierwszego rozdziału. Wstawię tylko ostatni akapit z III części.
Koniec I rozdziału
Muzyka natychmiast umilkła, a dziewczyna wystraszona spojrzała za siebie. Panna Goldenmayer z rękami na biodrach, przekrzywioną śmiesznie głową i zamkniętymi oczami stała kilka kroków dalej. Gdy granie ucichło otworzyła powieki i spojrzała na Windy. Jej usta rozciągnęły się w uśmiechu i otworzyła szeroko ramiona, w które jej uczennica wpadła z wielką siłą i przytuliła ją do swego kremowego kostiumu, przesiąkniętego ciężkimi perfumami. Inni powiedzieliby, że przerażająco śmierdzi, lecz dla tej jednej osoby, zapach ten był jedyny w swoim rodzaju i przynosił zarazem tyle wspaniałych wspomnień, że po prostu nie mogła go nie kochać. Z miłością już tak jest. Kocha się kogoś pomimo wszystkich jego wad, nie zważając na nic. Kocha się z całego serca, tak mocno, że mogłoby się zrobić dla niego wszystko. Po prostu się kocha.
I to jest prawdziwa miłość.
Muzyka natychmiast umilkła, a dziewczyna wystraszona spojrzała za siebie. Panna Goldenmayer z rękami na biodrach, przekrzywioną śmiesznie głową i zamkniętymi oczami stała kilka kroków dalej. Gdy granie ucichło otworzyła powieki i spojrzała na Windy. Jej usta rozciągnęły się w uśmiechu i otworzyła szeroko ramiona, w które jej uczennica wpadła z wielką siłą i przytuliła ją do swego kremowego kostiumu, przesiąkniętego ciężkimi perfumami. Inni powiedzieliby, że przerażająco śmierdzi, lecz dla tej jednej osoby, zapach ten był jedyny w swoim rodzaju i przynosił zarazem tyle wspaniałych wspomnień, że po prostu nie mogła go nie kochać. Z miłością już tak jest. Kocha się kogoś pomimo wszystkich jego wad, nie zważając na nic. Kocha się z całego serca, tak mocno, że mogłoby się zrobić dla niego wszystko. Po prostu się kocha.
I to jest prawdziwa miłość.

