Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tamagotchi Dreams!
#1
Witam was. W tym temacie będę prowadził moje opowiadanie które będzie lepsze niż poprzednie które chciałem pisac trzy lata temu. Będzie ładniej ,składniej i logiczniej. Na początku krótki Prolog.
PROLOG
Na Tama Planecie panowała ciemna noc. Było już sporo po północy, lecz Mametchi nie spał. Właśnie pracował nad swoim projektem. Przy pomocy jego teleskopu odnalazł inną planetę na której istnieje życie! To takie ekscytujące! Papamametchi jednak mu nie wierzył. Powiedział że to niemożliwe, że inne rasy nie istnieją. Lecz Mametchi nie byłby sobą gdyby nie spróbował się tam dostac. Prawie kończył budowę Przekaźnika Materii, który pozwolił by doleciec tam z zabójczą prędkością. Bez pomocy jego najlepszych przyjaciół: Memetchi oraz Kuchipatchi, nawet by nie zaczął. Lecz teraz tak mocno spali, że nie zamierzał ich budzic.
-Ciekawe czy na tej planecie będą jakieś inteligentne istoty- pomyśłał Mametchi. Nagle przypomniało mu się co mówił mu o tym Papa.
-On sam nie istnieje! Nie możemy byc sami we Wszechświecie! Papa jest głupi!- przekonywał się sam w myślach. Memetchi się obudziła ponieważ Mametchi upuścił skrzynię z ostatnim kabelkiem.
-Heeeeeeeeeeeej- bardzo długo ziewnęła Meme- Pomóc ci to nieśc?-spytała
-Nie musisz-po czym zachwiał się i ponownie upadł.
-Nie żartuj, daj pomogę ci to skończyc. Ciekawe czy na tamtej planecie będą się znali na modzie. Jeśli tak musimy ukończyc ten przekaźnik jak najszybciej!
-Nie wiem Meme. Nie wiem czy w ogóle istnieje tam życie.
-Mametchi, musi tam coś życ! Ukończmy ten przekaźnik! Chodź Mamek- odpowiedziała mu po czym podłączyła kabelek. Przekaźnik włączył się i wysłał wielki promień na tę planetę.Na planetę zwaną Ziemia.Ich przygody dopiero się rozpoczęły.
.o. to filozofia życia
.o. to życia sens
...
.o.
Odpowiedz
#2
Hmmm ciekawi mnie jak potoczy sie dalej. XDD a rozwalilo mnie jak Mame o swoim ojcu mówi "on sam nie istnieje". XDDD
Odpowiedz
#3
Podobne do tego anime co jest na yt o tmgc. Może jednak zmienisz jakieś wydarzenia. Czekam na dalszą część.
Odpowiedz
#4
Rozdział 1
Pewna przeciętna dziewczynka o imieniu Maja, siedziała sobie(mimo że jej Mama zabraniała jej tego robic) na parapecie w swoim pokoju. Grała na jej 4.5v, było jedynym jej Tamagotchi, ale ona nie potrzebowała innych. Podobała Jej się ta wersja.
Jej ulubionym Tamagotchi, była Primatchi. Nudziła się, nie było internetu, a odrabianie lekcji nie było kuszącą perspektywą spędzenia czasu pozalekcyjnego. Maja była blondynką(bynajmniej nie głupią), o zwykle rozpuszczonych włosach,czasami ułożone w kucyk. Ubrana była w niebieski sweter, ozdobiony cekinami, oraz w brązowe spodnie.
-Są już dwie godziny odkąd skończyła pracę, a dalej nie przyjeżdza - zdenerowowała się Maja.Tymczasem Mama Mai jechała sobie jak gdyby nigdy nic, swoim czerwonym samochodem. Z powodu miesiąca, którym był Czerwiec, szyby w samochodzie były otwarte na oścież.Mama Mai jednak nie zauważyła kiedy zza drzew wyłonił się Devilgotchi, i wleciał w jej ciało.Kiedy Mama Mai dojechała do domu, Maja zeszła na dół żeby zdenerwowac mamę pytaniem o obiad.
-Cześc Ma...- Maja nie dokończyła ponieważ w tej chwili przeleciała przez mieszkanie i uderzyła w balkon. Cudem nic się jej nie stało. Teraz spojrzała na mamę i zobaczyła że jej mama ma na reku ogromny kolec, na twarzy i całym ciele tatuaże które świeciły się na czerwono.
-Ma ma ma mamo kim ty jesteś?-wyjąkała Maja.
-Już nie jestem twoją MAMĄ!- wykrzyknął potwór i rzucił w stronę Mai kolce które zniszczyły całą podłogę w salonie. Nagle jej Tamagotchi w kieszeni zaświeciło się jej Tamagotchi 4.5v i przed nią stanęła Primatchi.
-Dance Attack!- krzyknęła, zatańczyła balet i wielki niebieski promień, i strzeliła w potwora.
-Wow-odpowiedziała Maja.Z ciała mamy Mai wyleciało Deviltchi i upadło na podłogę po czym rozpłynęło się w powietrzu zostawiając po sobie chmurę czerwonej mgły.
-Umiesz używac Tama-Duszy?- spytała ją Purimatchi.
-Czego?-odparła jej Maja?
-Potem ci wyjaśnię. Lepiej posprzątajmy zanim twoja mama się obudzi- i wskazała na jej nieprzytomną Mamę.
-Jak użyc tego czegoś?
-Ty będziesz dobrze wiedziała co zrobic.- po czym Maja przybliżyła rękę do plastiku na podczerwień i krzyknęła- Tama soul charge!- i wielki biały promień poleciał do Primatchi zamieniając ja w Maidtchi.
-Clear fury!-Krzyknęła, po czym zaczęła pucowac wszystko dokładnie i naprawiac dom. Po około minucie wszystko było naprawione i aż lśniło.
-Dzięki za pomoc- odrzekła Maja, po czym Maidtchi zamieniła się ponownie w Primatchi i skoczyła do Tamagotchi.Mama obudziła się.
-Co tu się stało córeczko?- spytała.
-A nic tam mamo, posprzątałam dom jak cię nie było.Mama rozejrzała się po domu
- No rzeczywiście. Co chcesz na obiad?
-Zamówimy pizzę z Figaro?(opowiadanie nie zawierało lokowania produktu.)
-Ech, dobrze.- po czym mama Mai zadzwoniła zamówic pizzę z dostawą do domu.
.o. to filozofia życia
.o. to życia sens
...
.o.
Odpowiedz
#5
Wow,ale sie dzieje. XD swoją droga autorze ile lat masz?
Odpowiedz
#6
Nie spodziewałam się. Szczerze. Podoba mi się i czekam na więcej.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości