14-07-2011, 18:59
Fuck! :debil: sry... już poprawiam...
|
.-*Muzeum Twórczości Taciary*-.
|
|
14-07-2011, 19:07
XD
... już jutro ok DX Xp?
14-07-2011, 19:09
No nawet, nawet. Na przyszłość postaraj się bardziej zachowywać proporcje i pilnować nazw. ^_^
Dołączam się do pytania Scalee: w czym robisz?
14-07-2011, 19:16
(14-07-2011, 19:07)Taciara napisał(a): XD To nie nabijaj postów, jak nie masz nic do powiedzenia? ![]() ![]() ![]() ![]()
15-07-2011, 07:14
(14-07-2011, 19:06)Scalee napisał(a): W czym robisz? (14-07-2011, 19:09)Cheerful napisał(a): Dołączam się do pytania Scalee: w czym robisz? W paintcie xD. No i w tinypic, ale to się nie liczy. Mam jeszcze do dyspozycji Paint NET (którego nie ogarniam D oraz Ashampoo ale on jest bardziej do obróbki zdjęć.*Zaraz poprawiam DX* EDIT : Poprawka. ![]() I może jakieś opowiadanko bo mam wenę *3*. A jak nie to pomaziam .
15-07-2011, 08:24
To pisz, pisz. :33
A jak na Paint'a to nieźle. Ściągnij sobie np. GIMPA, będzie ci łatwiej. :33 ![]()
15-07-2011, 09:39
Ok. Mam wenę, więc ażeby jej nie marnować, zabrałam się do pisania opowieści mówiącej o losie ludzi w II wojnie światowej.
Rozdział I
Część I
Ania trzymała plastikowy kubek z już zimną herbatą. Wyjrzała za okno. Tak, to oni. Dzielni żołnierze w których gronie stoi Marcyś, mąż Ani. Przepasany ciemnym paskiem od karabinu patrzy w niebo, w ten ostatni promyk nadziei z myślą, że wróci do domu żywy, nie martwy. Ania przypatrywała się jeszcze jedną chwilę ich popisami przed dziećmi z kamienicy, ale później oderwała wzrok, przestała myśleć o tym, co czeka biednego chłopaka. Dopiła herbatę, ugryzła czerstwy chleb, i odmówiła dziesiątek różańca za Marcysia i dziecko, które miało przyjść na świat w łonie dziewczyny. Wpatrzona w domową kapliczkę widzi Matkę Bożą, wpatrzoną w jej lica, ażeby pomogła, ażeby pożałowała. Po modlitwie przysiadła jeszcze przy kapliczce i wpatrywała się w Jej dłonie, Jej święte dłonie.
15-07-2011, 13:03
Celowe powtórzenia? XDDD
Czegoś tak głupiego jeszcze nie słyszałam. Przecież jak się piszę opowiadanie, to nie można powtarzać wyrazów. o_o" ![]() ![]() ![]() ![]()
15-07-2011, 13:05
15-07-2011, 14:24
Zacznę od tego, że uważam, iż źle robisz pisząc na temat wojny. To temat, do którego powinnaś być bardziej dojrzała i mieć pewne wiadomości na temat wojny, a zakładam, że ich nie masz.
Cytat: Dzielni żołnierze w których gronie stoi Marcyś, mąż Ani.Przecinek. "Dzielni żołnierze, w których..." Cytat:Ania trzymała plastikowy kubek z już zimną herbatą. Wyjrzała za okno. (...)Dzielni żołnierze w których gronie stoi Marcyś, mąż Ani.To bez sensu, Ania widzi swojego męża, więc czemu napisałaś coś na zasadzie "Ania widzi Marcysia czyli męża Ani"? Lepiej brzmiałoby "Dzielni żołnierze, w których gronie stoi jej mąż, Marcyś." Cytat:Przepasany ciemnym paskiem od karabinu patrzy w niebo, w ten ostatni promyk nadziei z myślą, że wróci do domu żywy, nie martwy.Albo piszesz w czasie teraźniejszym, albo przeszłym. Większość masz w przeszłym więc powinno być "patrzył". Cytat:Ania przypatrywała się jeszcze jedną chwilę ich popisami przed dziećmi z kamienicy, ale później oderwała wzrok, przestała myśleć o tym, co czeka biednego chłopaka."Jedną chwilę"? Po prostu "chwilę". Nie powinno być "ich popisami", bo chwilę wcześniej opisywałaś jedynie Marcysia. Już pomijając fakt, że ma być "popisom". Czegoś tu nie rozumiem Marcyś jest mężem Ani, głównej bohaterki, czy jakieś Ani nie-wiadomo-jakiej? Cytat:Dopiła herbatę, ugryzła czerstwy chleb, i odmówiła dziesiątek różańcaNie. "w łonie jego dziewczyny/żony/narzeczonej" byłoby lepiej. Przed "i" nie ma przecinka. Powtórzenie. Cytat:Wpatrzona w domową kapliczkę widzi Matkę Bożą, wpatrzoną w jej lica, ażeby pomogła, ażeby pożałowałaZnowu pomieszałaś czasy. Poza tym z twojego zdania wynika, że Matka Boża wpatrzona jest w lica Ani. I znowu powtórzenie. "Wpatrzona" to nie "celowe powtórzenie", ale "ażeby" owszem. Brakuje mi tam czasownika "modli się". Cytat:Po modlitwie przysiadła jeszcze przy kapliczce i wpatrywała się w Jej dłonie, Jej święte dłonie.Co prawda napisałaś "jej" z dużej litery, co sugeruje, ze chodzi o Matkę Bożą, ale na początku zdania powinnaś umieścić, tak czy siak, imię podmiotu. Wiem, napisałam dosyć chaotycznie, ale to dlatego, że chce mi się spać. Pewnie też przez to ominęłam kilka błędów. Poza tym wytłumacz mi czyim mężem jest ten Marcyś. Wybrałaś sobie, niepotrzebnie, zbyt ciężki temat i sądzę, że nie podołasz. Ale róbta co chceta. ![]() |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
|
|
Odnośnik do Katechiowej twórczości | Katechi | 113 | 13,974 |
01-03-2019, 17:11 Ostatni post: Ralveyn |