Ocena wątku:
  • 8 głosów - średnia: 4.13
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
~Scal's Tama Diary~
#76
♥♥♥26 maja 2011 rok, Dzień Matki♥♥♥

Dzisiejszego dnia Timmy wstała jeszcze wcześniej niż wczoraj i pobiegła do pokoju rodziców, ale nie było tam Vica i Vicky.
- Gdzie jeszt mama i pata!? - łkała.
Malutka płakała, płakała i nawet nie dała mi dojść do słowa. W pewnej chwili jej czarne, mokre od łez oczka się otworzyły szeroko, a z niej zaczęły wydobywać się złote promienie. Po chwili na fotelu siedziała zgrabna Hitodetchi.
- Scalee, wiesz gdzie są rodzice? - spytała spokojniejszym głosem.
- Są w swoim domu. Ale dzisiaj mogą cię odwiedzić, bo jest Dzień Matki!
- To świetnie! A mogłabym zaprosić resztę rodziny?
- Czemu nie? Zrobimy małe przyjęcie.
- To ja się zajmę potrawami, a ty Scal zaproszeniem gości. Tylko żeby byli na 18:00.
- Dobrze, to ja idę po telefon.
Poszłam wtedy po telefon i zaczęłam zapraszać gości. Wzięłam ze sobą kartkę i zapisywałam kto przyjdzie. A to lista:
- Vic i Vicky,
- Riva i Den,
- Marie i Viv,
- Leo i Luci,
- Poppy i Jack,
- Vin i Nessa.
Dobra, skończyłam zapraszać. Potem zerknęłam zobaczyć co robi Timmy.
- Co robisz Timmy?
- Ptasie mleczko.
- Mniam.. Jakiego będzie koloru?
- Będzie fioletowe, różowe, niebieskie i granatowe.
- Śliczne kolorki. To ja już nie przeszkadzam.
- To pa! Jak sobie nie poradzę, to cię zawołam. - powiedziała.
- Dobrze, to ja przygotuję salon. - rzekłam oddalając się od kuchni...



♥♥♥Słodkie Przepisy na każdą okazję♥♥♥

Tym razem przepis na ptasie mleczko. <33
Specjalnie w święto mam. :33

Składniki:
- Jedno opakowanie bitej śmietany,
- Jedno opakowanie galaretki,
- Garnek,
- Miska,
- Mikser,
- Różne dodatki (posypka, herbatniki, biszkopty)


Sposób przyrządzenia:
Najpierw robimy galaretkę.
Ja mam do wyboru takie kolory:

[Obrazek: 1zykn5h.jpg]

Galaretki z firmy Wodzisław, są śliczne, i pięknie wyglądają kiedy są już ptasim mleczkiem. Robimy galaretkę i zostawiamy ją żeby ostygnęła w garnku.
*mija czas* *tik tak*
Galaretka jest już zimna i zaczęła się zmieniać z płynu w prawdziwą galaretkę, więc trzeba zacząć robić bitą śmietanę. W misce robimy bitą śmietanę i kiedy skończymy ją robić, powoli dodajemy galaretkę do bitej śmietany i mieszamy. Wtedy się ze sobą zmieszają i robi się ptasie mleczko koloru galaretki, ale trochę w jaśniejszym odcieniu. Potem możemy np. dać ptasie mleczko na herbatnik i przykryć je drugim i mamy Ptasią Kanapkę. No ale, żeby to było prawdziwe ptasie mleczko, to trzeba odstawić je do lodówki i wtedy ptasie mleczko się zsiądzie. :3
Wystarczy odstawić na 1,5 - 2 godziny i już! A jeśli chce się mieć samo ptasie mleczko, to po wyjęciu z lodówki można przyozdobić je posypką.

Ja bardzo lubię Ptasie Kanapki! Są naprawdę pyszne! Warto spróbować!

PS. Jeżeli wytłumaczyłam coś niezrozumiale, to proszę pisać.


Zapraszamy ponownie do pamiętnika dzisiaj wieczorem!

Żegnamy,

♥♥♥Scal & Timmy♥♥♥
[Obrazek: PYf9yLD.png]
Odpowiedz
#77
Ooo, kiedyś skorzystam z tego przepisu :3.
Oczywiście świetna notka, tylko szkoda, że Vic i Vicky już odeszli... Smutny.
Odpowiedz
#78
27 maja 2011 rok.

Niestety wczoraj nie napisałam drugiej notki, ale dzisiaj opiszę jeszcze przeżycia z wczoraj.
Podczas przyjęcia dla mam, każde dziecko podarowało swojej mamie kwiatka i złożyło jej serdeczne życzenia. Timmy poznała nowych przyjaciół: Xaviera i Alice.
Xav i Alie to dzieci Vina i Nessy, więc są jakby ,,kuzynami'' Timmy. Alie jest jeszcze malutka i mówi tylko po angielsku, więc kiedy Timmy się przedstawiała, Alice zobaczyła ciasteczko i krzyknęła:
- Cookie!
Właśnie dlatego Xav mówi teraz na Timmy Cookie. :3
Ten pseudonim nawet do niej pasuje. C:
Podczas wczorajszej wizyty w przedszkolu Cookie poznała nowych przyjaciół: Michie i Dave'a.
~~
Dzisiaj Cookie siedziała w kuchni robiąc słodkie niespodzianki. Gdy odsapnęła sobie na chwilę zmieniła się w Ringotchi.
- Scal! Scal!! - krzyczała
- Co się stało? - spytałam i przebiegłam przez cały dom b zobaczyć co się stało - O jejku jakaś ty śliczna!
- Dzięki. Będę musiała zbierać się do szkoły.
- Prawda. Tylko nie zapomnij torby, są w niej książki kucharskie i twoje ulubione naczynia.
- Dziękuję Scal. Bez ciebie nie dałabym sobie rady. To idę. Pa!
- Do zobaczenia Cookie!
Moja słodka podopieczna wyszła. Skierowała się w stronę Szkoły Gastronomicznej.
Szkoła była piękna! Na zewnątrz pomalowana była na pomarańczowy i mandarynkowy kolor, a w środku była jeszcze piękniejsza! Cookie wchodząc do szkoły spojrzała na listę klas. Klasa Mame, Klasa Meme, Klasa Kuchi, Klasa Violet.. no i jest! Klasa Shell! Na liście uczniów zobaczyła znajome imiona. Michelle Miller i Xavier Vont.
- Hurra! Jestem w klasie z Michie i Xavem!~! Ciekawe w której klasie jest Dave.
Jeździła palcem po nazwach wszystkich pierwszych klas, aż znalazła.
- David Mason, Klasa Kuro. No cóż, szkoda. Przecież będziemy się widywać.
Potem zerknęła na plan lekcji. Pieczenie Pączków, Lukrowanie, Wykłady ze Sztuki Polew, W-F (Wycinanie Fistaszków), Język Cukrowy i Posypkotyka. Tyle lekcji czeka dzisiaj Cookie. Podeszła do drzwi sali nr. 57 i zapukała. Po chwili drzwi klasy uchyliły się. Kilka ławek było już zajętych, ale Coo zobaczyła wolną ławkę z prawej strony ławki Michie i przed ławką Xava. Bez namysłu usiadła w tamtej ławce.
- Świetnie nie? Nie mogę się doczekać W-Fu. - rzekła Michie
- A tak w ogóle, to co się robi na W-Fie? - spytał Xav
- Chyba wycina się fistaszki nożykiem z bloków czekoladowych. - powiedziała Mich
- To świetne! - krzyknęła Timmy
Po chwili umilkła, bo do klasy weszła wysoka, szczupła nauczycielka z groźnym wyrazem twarzy - Pani Memin.
Meminka zademonstrowała im jak się piecze doskonałe pączki i potem oceniała ich wypieki. Gdy lekcja się skończyła klasa wybrała się do sali 39. Tam miała odbyć się lekcja Lukrowania.
- Co dostaliście od Meminki? - spytała się Michie
- Ja plus czwórkę. - rzekł Xav - Pączek krzywy mi trochę wyszedł.
- A ja szóstkę. Pani mnie chyba lubi. - powiedziała Cookie - A ty co dostałaś?
- Ech... tróję. Ten demon mnie nie cierpi.
- Nie martw się. Może na W-Fie pójdzie ci dobrze.
I mijały lekcje. Lukrowanie i Wykłady ze Sztuki Polew były niezłe. Ale najlepszy i tak był W-F. XD
Każdy dostał od Pana Trima jakiś czekoladowy blok. Michie poszła na pierwszy ogień i tak walnęła nożem w ten blok, że zaczął przypominać jakiś konkretny kształt. XD
- Proszę Pana! - zawołała
- Tak?
- Czemu mój blok wygląda jak kupa?!
- To już wynika z rodzaju noża. A także od wykształcenia krojącego.
- Aha. - mruknęła pod nosem
Potem zaczęła wycinać z niego fistaszki. Nie szło jej to za dobrze. Teraz jej blok wyglądał jak bombardowany ziemniak. Na szczęście nie dostawali za to ocen, bo to co zrobiła Michie nie było zbyt... kuszące. XD
Potem minął Język Cukrowy i Posypkotyka bez problemów. Okazało się, że Michie jest niezła z Posypkotyki i dobrze sobie radziła z działaniami.
Po szkole Cookie poszła do Michie pogadać sobie i jeszcze nie wróciła. Pewnie są zajęte. ^-^


Rebusowo

Jak myślicie z jakiego przedmiotu szkolnego z wymienionych wyżej świetna jest Cookie, a z którego Xav? Do zgarnięcia 40 GP. C:


Żegnamy,
Scal & Cookie
[Obrazek: PYf9yLD.png]
Odpowiedz
#79
Jedno z Lukrowania a drugie z WF`u
Odpowiedz
#80
Pieczenie pączków i WF?
Odpowiedz
#81
28 maja 2011 rok.

Natinati, odgadłaś w połowie. ; )
Ecco, brawo! Udało Ci się odgadnąć! CC:
Nagrody już wysyłam. :33

Jeżeli trafią mi się dzisiaj jakieś błędy ortograficzne lub interpunkcyjne, to się nie martwcie, bo mam gorączkę 38 stopni i ledwo widzę. :<
Zaczynam...


Dzisiejszy dzień jest jednym z najważniejszych w życiu Cookie. Ukończenie szkoły!~! Cookie ubrała się dziś w swoją najładniejszą sukienkę i wybrała się na apel do szkoły. Koniec szkoły był bardzo wesoły dla Cookie, ponieważ dostała za najlepsze wyniki w nauce w szkole 1.000.000 GP!~!~!~!
Po zakończeniu roku szkolnego poszła razem ze swoimi przyjaciółmi do parku im. Chamametchi. Gdy usiedli na jednej z ich najulubieńszych ławek zaczęli rozmawiać.
- Pomóżcie. Jaką restaurację mam kupić? - spytała się Cookie
- Nie wiem. - rzekł Xav - A może tamtą!
Xavier pokazał palcem restaurację leżącą przy ulicy prowadzącej do parku.

Wytrwali goście mojego pamiętnika pewnie przypominają sobie, jak pisałam coś o tej restauracji. ; )

Na wielkich drzwiach tejże restauracji wisiała tabliczka z napisem: Restauracja na sprzedaż
- Chodźmy tam! - zawołała Michie
Pędem podbiegli pod piękną restaurację. Jak ktoś mógłby ją sprzedawać!
Była cudowna! Cookie wiedziała, że to jest jej wymarzona restauracja.
Gdy oglądała wspaniałe, dębowe drzwi zaczęła się świecić. Po chwili jej przyjaciele także. Gdy chcieli zadzwonić do mnie i opowiedzieć o tym miejscu, przed restauracją stała już Makiko, Kunoitchi i Kuromametchi.
Makiko patrzyła się z zachwytem w dębowe drzwi. To była Cookie!~!
- Pukamy?
- Jasne!
Cookie zapukała delikatnie ogromna, mosiężną kołatką. Po chwili za drzwiami pojawił się uśmiechnięty Kuchipatchi.
- Co was do mnie sprowadza? - spytał miło
- Dobry wieczór. Chciałabym się zapytać ile kosztowałaby ta restauracja.
- Proszę, wejdźcie.
Za drzwiami ukazał się piękny, szeroki hol. Na ich końcu były schodki prowadzące do stolików, a pewne wąskie drzwi prowadziły do zakręconych schodów. Gdy weszli po tych schodach, Kuchipatchi zaprosił ich do gabinetu.
- To chcieliście wiedzieć jaka była by cena tej restauracji. Tak?
- Tak proszę pana. - rzekła Cookie
- Mów mi Matt.
- Dobrze Matt. A więc do rzeczy.
- Cena to 850.000 GP. Czy odpowiadałaby ci taka cena?
- Ależ oczywiście! Mogłabym kupić restaurację nawet od ręki.
- Świetnie. Tu jest mój telefon w razie jakichś problemów.
Matt podał Cookie karteczkę. Timmy podała mu 850 tysięcy GP.
- Dobrze. W sejfie są wszystkie dokumenty i akta. A to klucz do sejfu. Od teraz ta restauracja należy do ciebie!
- Bardzo dziękuję! A nie chciałbyś tu pracować?
- U ciebie? Oczywiście, że tak. - powiedział wesoło
- To zaczynasz jutro o 7:00. - odpowiedziała
- Tu masz klucze do restauracji. - rzekł, podając jej dwa mosiężne klucze - Do zobaczenia!
- Do widzenia Matt!
Kuchipatchi niepewnym krokiem szedł w stronę drzwi.
- Czy coś się stało? - spytała się Cookie
- Po prostu... podobasz mi się. - rzekł Matt
- Oh... dziękuję. - powiedziała zarumieniona Timmy nie wiedząca o jednej rzeczy.
Za jej plecami Xav wrzał z zazdrości i z ogniem w oczach patrzył się na niewinnego Matta...

Koniec na dzisiaj. :33
Bardzo dziękuję tym, którzy głosowali na mój pamiętnik. :*
I tym, którzy chcą na niego zagłosować. :*
I tym, którzy lubią mój pamiętnik. :*
I hug dla wszystkich! <33
*hug* *hug* *hug*

Żegnamy,
Scal & Cookie
[Obrazek: PYf9yLD.png]
Odpowiedz
#82
Ej, nie należy mi się to gp skoro Nati odgadła piewrwszą połowę... :<
Baaardzo lubię twój pamiętnik *hug*. ;*
Odpowiedz
#83
Ale dowiedziałyście się o tym w tym samym momencie, więc obydwie zgadłyście. :>
[Obrazek: PYf9yLD.png]
Odpowiedz
#84
29 maja 2011 rok.

Pierwszy dzień pracy, a wszystko jak po maśle.
Pracownicy sprawują się wspaniale! Kelnerzy i kelnerki są doskonali, kucharze pichcą smakowite dania, które przyciągają mieszkańców całego miasta. Interes rozkwita.
Michie jest świetną ochroniarką, Xav cudownie sprawuje się jako kelner. Cookie jest szefową, ale nie siedzi w gabinecie, lecz gotuje na najważniejszym stanowisku. Pomagają jej dzieci pracowników, których ciekawi sztuka gotowania. Matt gotuje bardzo blisko Cookie, ponieważ jest jednym z głównych kucharzy.
- Ptasie mleczko na talerzu czekolady. - wymówił zamówienie Xav
Cookie zabrała się od razu do roboty. Wszelkie dania z ptasim mleczkiem to jej specjalność. Niby w kilka sekund wyczarowała przepyszny talerz słodkości. Serca dzieci zamarły z wrażenia.
- Matt, podasz mi cukrowe wiórki? - spytała się Cookie
- Oczywiście - powiedział Kuchipatchi podając jej miseczkę.
- Dzięki. - odpowiedziała
Sekundka i... gotowe!~!
- Xav! Zamówienie!
- Jestem. - rzekł biorąc talerz - Chyba zamykamy za chwilę?
- Tak. Już późno. Tylko daj zjeść pani Horin.
Po chwili Xav zniknął w drzwiach i potem wrócił.
- Nie będzie problemów. Pani Horin ma wielki apetyt.
~~
10 minut później..
~~
- Pani Horin już zjadła. - powiedział Xav przynosząc ostatni talerz
- To zamykamy. - odpowiedziała - Zamykamy!!
Wszyscy zaczęli się zbierać do domów. Rodzice złapali maluchów za ręce i wyszli głównymi drzwiami. Gdy Cookie zamykała główne drzwi po wyjściu Xav stał obok.
- Cookie?
- Tak?
- Czy ty lubisz Matta?
- Hmm.. Tak lubię, ale... - powiedziała z uśmiechem
- Ale co? - spytał się już nieco zasmucony Kuromametchi
- ... ciebie kocham. - rzekła i pocałowała go
- A-aa ja myślałem, że to jego kochasz.
- On jest moim dobrym przyjacielem, ale znam go dopiero od wczoraj. A ciebie znam praktycznie od zawsze. Czy to nie ty wspierałeś mnie przed sprawdzianami z Lukrowania? Czy to nie ty pocieszałeś mnie kiedy byłam smutna?
- No cóż, masz rację. Wybacz za to, że byłem zazdrosny.
- Nic się nie stało, kochanie.
- Odprowadzić cię do domu?
- Chętnie.
Szli chodnikiem, a w ich twarze uderzał chłodny wiatr. Księżyc świecił na niebie, czarnym jak oczy Cookie. Nie rozmawiali w ogóle. Jedynym słyszalnym odgłosem był szum wiatru.
- Do zobaczenia Xav. - rzekła Cookie stojąca już na schodkach prowadzących do jej domu
- Żegnaj, Timmy. - powiedział Xavier oddalając się.


Narysowałam dzisiaj Cookie:

[Obrazek: 2j4x0eu.jpg]

Wybaczcie za jakość, słabo mi się zeskanowało. D:


Żegnamy,
Scal & Cookie
[Obrazek: PYf9yLD.png]
Odpowiedz
#85
Cookie ma śliczne oczy <3.
Odpowiedz
#86
Dzięki. :3
Jutro postaram się dać kolejny rysunek. C:
[Obrazek: PYf9yLD.png]
Odpowiedz
#87
Mam pytanie - czy po konkursie nadal będziesz prowadzić ten pamiętnik?
Odpowiedz
#88
Może... Ale jeszcze nie wiem. C:
Wtedy bym założyła osobny pamiętnik w dziale dla pamiętników. :3
[Obrazek: PYf9yLD.png]
Odpowiedz
#89
Albo można by było go po prostu przenieść / skopiować, jeśli byś chciała. c:
[Obrazek: TRjYe2a.png]
[Obrazek: e3i6psw.png]
[Obrazek: 2ExruxK.png]
[Obrazek: 1iKHfgA.png]
Odpowiedz
#90
Dzięki Inka za pomysł. :3
W takim razie będę chciała żeby został przeniesiony po zakończeniu konkursu. C:
Na pewno go kontynuuję.


30 maja 2011 rok./ Przygoda pt. Wspomnienia, Smakosz i Miłość.

Dzisiejszy dzień jest wspaniały!~! Do restauracji Cookie zawitał znany smakosz i wszyscy kucharze przygotowują dla niego teraz swoje specjały. No... prawie wszyscy. Jedynie Michie, Xav i Cookie siedzą sobie pod ścianą i rozmawiają.
Z daleka nie słychać ich głosów, ale kiedy podejdzie się bliżej, to widać, że śmieją się. Nie wyśmiewają się z kogoś, lecz jak starzy, dobrzy przyjaciele przypominają sobie dawne czasy.
- Nie no.. Nie przypominaj mi o tym. - śmiała się Michie
- A przypomnę. - powiedziała Cookie - Pamiętasz jak na W-Fie walnęłaś nauczyciela kijem baseballowym w głowę, bo on dał ci pałę?!
- No i czy pamiętasz jak zrobiłaś dziurę w stołówce za pomocą młota pneumatycznego?! - spytał się Xav
- Przestańcie, bo zaraz pęknę!
- I tak musimy zrobić przerwę. Wszyscy na stanowiska!! - krzyknęła Cookie
Każdy ustawił się na swoim miejscu.
- Pamiętajcie, że to jest najważniejsze zamówienie w naszym życiu! - wykrzyknęła - Właśnie dlatego musimy robić to razem! Czy każdy już coś przygotował?
Po chwili przed jej oczami ukazało się około. 15 talerzy - każdy z innymi słodkościami. Oczy Cookie mieniły się od różnokolorowych galaretek, ciastek i lizaków.
- Masz jakiś pomysł? - szepnęła do Xava
- Mam. - odpowiedział
Potem szeptał jej coś do ucha.
- Ekhmm... Proszę was wszystkich, połóżcie swoje specjały na tym stole.
*Tik tak*
I już! Kilkanaście talerzy leżało na stole. Cookie się na chwilę zamyśliła, ale po chwili położyła na ciasteczkach kosteczki galaretki i ptasiego mleczka a na nich po małym lizaczku bez patyczka. Potem przykryła takie ciastko jeszcze jednym ciastkiem.
- Niech każdy zrobi jedno takie ciastko! - zawołała pokazując wszystkim swój wyrób.

~~
10 minut później...
~~

Każdy stworzył już jedno ciastko. Cookie razem z Xavem i Michie poszła zanieść specjalne zamówienie dla smakosza. Gdy Cookie położyła talerz na bordowym obrusie smakosz zabrał się ochoczo do jedzenia. Powoli degustował każde ciasteczko. Xav, Michie i Cookie patrzyli się przerażeni, ponieważ myśleli, że nie posmakują mu ciasteczka. Lecz on z wesołą miną podziękował im za taki wspaniały deser i wyszedł.
- Czy mu smakowało?
- Na to wygląda.
- Ojojoj... Muszę iść do łazienki! - krzyknęła Michie
- Znowu najadłaś się surowego ciasta?! - spytał się Xav
- Dobra idź, ale wracaj szybko, bo zamykam!
- Ok.
Minęły dwie minuty i Michie znów stała pomiędzy swoimi przyjaciółmi.
- Ja muszę się spieszyć do domu. - powiedziała
- Znowu do łazienki?
- Tak.
Michie wyleciała z restauracji jak wiatr. Po chwili reszta pracowników także.
Jak zawsze ostatni wyszli Xav i Cookie
- Przejdziemy się do parku? - zapytał Xav
- Jasne, czemu nie.
Szli wolno chodnikiem prowadzącym do parku. Następnie szli wąską ścieżką. Słyszeli śpiew ptaków, brzęczenie pszczół. Rybki pluskały w parkowym stawie, przy którym się zatrzymali. Robiło się ciemno i ptaki odlatywały do swoich domów.
- Timmy, stań tutaj i się nie ruszaj. - powiedział Xav
Cookie była nieco zdezorientowana, ale po chwili Xav uklęknął przed nią trzymając w ręce przepiękny pierścionek zaręczynowy z szafirem.
- Czy wyjdziesz za mnie?
- Tak.
Po tych słowach pocałowali się. Chwilę potem podleciały do nich świetliki i kręciły się w kółko, dzięki czemu ich miłość rozświetliła cały park ciemny już nocą. Dzięki temu światłość i ciemność połączyły się ze sobą dając szczęście wszystkim mieszkańcom świata.


Żegnamy,
Scal & Cookie


[Obrazek: PYf9yLD.png]
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Tęcza ~Sweetie's Sweet Tama Diary~ Sweetie 27 5,811 14-07-2011, 12:01
Ostatni post: Inka
Muzyka Music Diary ~<3 leau 6 1,289 12-06-2011, 07:45
Ostatni post: 4ro
Tęcza Bani's and Aiko's Diary ? FumiSakata 6 1,592 17-04-2011, 08:48
Ostatni post: Tymbarkowa



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości