Ocena wątku:
  • 5 głosów - średnia: 4.8
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Potomkowie Amiki. *v* ... I pewni dalecy krewni.
#46
Omgomgomg. *_* Oddaj iD L'a. :c Mój ulubiony kolor. : D
Petite jest przesłodka. :3
Pozdrów ją i Cody'ego. ;3
Odpowiedz
#47
Śliczne. XD Miało być moje właśnie to chyba, ale rozmyśliłam się i jedzie do mnie zielone. XD Pozdrów je od cioci Osu. XD
I masz super zdjęcia, takie słodkie i wyraźne. <3 Zakochałam się dzięki im w L jeszcze bardziej. <3 Pamiętnik super. <3
Odpowiedz
#48
Hah, już pozdrowiłam od Cheer i od Ciebię Osu. :> Dzięki za miłe komentarze. Mam takie pytanie a w sumie to konkurs. :3 Czy to normalne że już o 17:30/18:00 Petite poszła spać? :o Za pomoc - 15Gp. (uznajmy że to taki konkurs)
Odpowiedz
#49
Co do pytania-Pewnie tak.Mam takie same MS, a iD L jest piękniutki!

Pozdrów ich ode mnie i mojego Elemelka!
Odpowiedz
#50
Co do pytania:
Mi dziecko w v6 idzie spać o 18:30/19:00, więc uważam, że taka śpiąca reakcja to normalność. C:
Pozdrów ode mnie Petite. :3 (Ja od początku myślałam, że Petite będzie dziewczynką)
[Obrazek: PYf9yLD.png]
Odpowiedz
#51
Mi to nie śpią o 23.00 czasem...
Odpowiedz
#52
Już dawno opiekowałam się MS, ale właśnie pamiętam, że dzieci kładły się bardzo wcześnie, chyba jakoś nie wiem, po 18, 19, zależy też chyba jakie. XD Pamiętam, że czasami musiałam po prostu przestawiać godzinę żeby pograć w moje ukochane klocki. XD
A ja właśnie myślałam, że Petite to chłopczyk chyba. XD
Odpowiedz
#53
Dziękuję za odpowiedzi, : ) Gp już wysłane, a moi tama-podopieczni już pozdrowieni. ^^"
===================================
Gdy Codie wrócił do domu okazało się że gdy odwiedził swą wybrankę zastał ją już jako (niech to zostanie niespodzianką, w jaką postać sie przemieniła ; )) dorosłą, jednakże rodzice Rose nie zgodzili się, na związek z Codie'm bojąc się o reakcję rodziców Ole'a.
-Więc pora na plan B. - Codie mrugnął porozumiewawczo do Rose.
-Racja, przyda się. :> A jaki to plan? - uśmiechnęła się... tak słodko i pięknie że aż dech zapiera - przynajmniej tak mówi mój podopieczny Togetchi. XD
-* szept *... W moim zespole jest bardzo miła, i pochodząca z równie zamożnej rodziny jak Ole... Maiditchi... Elaine. Ma wspaniały charakter, jestem pewien że rodzice Ole'go ją polubią... Ale został jeden problem... Musimy Ole'go i Elaine ze sobą poznać.
-Hmmm... to może pójdziemy Ja, Ty, Ole i Elaine jutro na lody? Później udamy że nam coś wypadło, i zostawimy ich samych w lodziarni? ; )
-Świetny pomysł! TO NIE MA PRAWA SIĘ NIE UDAĆ!
Jak by szczęścia było mało coś pięknego się znów stało. Mianowicie, jak widzicie Codie kocha swą muzykę w prost nad życie, gdy tylko nie przesiaduje z kuzynką i swą Rose... Ćwiczy śpiew, miotając mikrofonem. Aż to w końcu... eliminacje... Maiditchi na dzikiej gitarze, Tarakotchi na wielkiej perkusji. Co z tego wyniknie? A no cóż drodzy państwo, stanął ten zespół o nazwie Pumpkins przed Czesławem, Mają i Kubą... Czy w końcu kiedyś ich polubią? No cóż, najwyraźniej szczęście tamką sprzyja... trzy kółeczka. - moc radości, dzisiaj u nas tutaj gości. XD

No to sobie popisałam. XD Wiem, tandetny trochę ten wierszyk, ale nie mam was czym zanudzić. XD Cóż, grunt że zespół mojego puszystego przyjaciela przeszedł eliminacje. :3
Jak przebiegło spotkanie? Czy plan togetchiego i jego ukochanej się powiódł? -już po kilkunasto godzinnej przerwie. XD ;P
====================================================
A teraz opowiem jak płynie życie, uroczej krewnej Codie'go, którą tak lubicie. :3

Dzisiaj po powrocie ze szkoły, gdy sięgnęłam po iD L'a, ujrzałam w nim słodką Hinoneonetchi. :3
[Obrazek: 30547676722300887977.jpg]
Czyż nie jest urocza? c: Zauważyłam że gdy się cieszy jej włosy przybierają kolor różowy, a gdy jest przygnębiona niebieski, i są wtedy oklapnięte... brak szałmy ;o (nie robiłam wtedy zdjęć, bo po co, każdy wie jak wyglądają różowy i niebieski cUśmiech...
[Obrazek: 52763301734637502483.jpg]
Z okazji tej że Pepite nie jest już dzieckiem wybrałyśmy się do restauracji. Cóż, pogoda tego dnia nie dopisuje - pada deszcz (wczoraj były ciemne chmury, jak widać najwyraźniej one również ewoluowały XD).
[Obrazek: 58602904684241990705.jpg]
W restauracji przywitała nas miła Maiditchi.
[Obrazek: 96776014621823078078.jpg]
Z całej karty dań wybrałyśmy...
[Obrazek: 17669450645858190788.jpg]
Po powrocie do domu okazało się że Pepite jako iż jest już nastolatką nie podoba się już wystrój wnętrza, który sama wczoraj wybrała. :o Najwyraźniej rzeczywiście... z wiekiem, upodobania się zmieniają. ; )
Pograłyśmy trochę w gry, i udałyśmy się do sklepu meblowego-budowlanego.

Najwyraźniej zmiana się opłacała, bowiem wnętrze wyglądało teraz jak komnata księżniczki! :3
[Obrazek: 39210701056531525828.jpg]
===========================================================
To tyle na dzisiaj, bowiem Codie i przyjezdna Hinoneonetchi szykują się na ślub Vica i Vioctorii. Chyba wiecie o kogo tamki chodzi, prawda? ; )

Pozdrawiamy... rodzinka Amiki. c:

EDIT: A i przepraszam że notka dziś taka krótka, ale za bardzo nie ma co opisywać. ;/ Jak coś się jeszcze dzisiaj zdarzy to dopiszę. :3
Odpowiedz
#54
Świetny pamiętnik :-) Mój Elemelek też będzie na ślubie ;-))
Odpowiedz
#55
Zaniedbaj Petite chyba jakieś 4 razy i będzie moja ulubiona postać z iD L, Watawatatchi. <3 Pamiętnik super ofc. XD
Odpowiedz
#56
Watawatatchi XD Ja chcę iD L, oddawaj Kladie!!! Ja chcę Watawatatchi!!!
Odpowiedz
#57
Nie oddam! XD Nieee * zawistnie szepcze * XDDD Osu: Śliczna ta postać. *-* Ale cóż... Teraz raczej już nie można liczyć, na to ze Petite właśnie nią się stanie. ^_^
---------------------------------------------------------
Powiem szczerze, prosto i w dobrej wierze. ;D
Spotkanie się udało. ; )
Jak przebiegało? (kurde, muszę przestać rymować XD)
Wszyscy punktualnie przybyli pod lodziarnię. Zapowiadał się piękny dzień, pogoda dopisywała a wszyscy byli w dobrych humorach. :3
-Hej. - przywitał się Codie, widząc nadchodzącą Rose, Ole'go stojącego razem z Elaine przed wejściem.
-Hej. - Rose uśmiechnęła się porozumiewawczo do Codie'go.
-Cześć. - powiedzieli chórem Maiditchi i Androtchi (Ole), po czym oboje zarumienili się. c;
-To może już wejdziemy? - zaproponował Ole.
I weszli, usiedli na wygodnych fotelach, rozstawionych dookoła szklanego stołu, gdzie leżały już karty z propozycjami deserów lodowych.
-Hmmm... to może ja bym wzięła lody o smaku pistacji.
-A ja czekoladowe. C; - uśmiechnął się Codie.
-Z dodatkiem ajerkoniaku, wydają się być dobre.
-Em, to ja też bym je wziął. - nieśmiało powiedział Ole, po czym Elaine kolejny raz dzisiaj zarumieniła się. :3
Gdy tylko kelnerka przyniosła wybrane przez tą czwórkę lody Codie wstał... niby zaniepokojony ;D, z krzesła.
-O nie! Zapomniałem, mam zaraz wykład na Tama-uczelni, dotyczący... no, ten... Rock'a! - haha, jak to Codie, zawsze coś odwali, XD ale robi to z wielką klasą. :>
-Ah, na śmierć zapomniałam! - Rose również poderwała się, udając zakłopotanie. - muszę odebrać mojego kuzyna, z przedszkola!
Oboje wybiegli (oczywiście najpierw zapłacili XD) jak burze z lodziarni, i pobiegli w jedną stronę. C;
-Ah, nareszcie. Widziałeś jak na siebie patrzyli? To się uda!
-Widziałem. Super, nie? Tak myślałem... to może... poszlibyśmy na plażę?... Zaraz zachód słońca, później już nie zdążymy, będzie wieczór. A jeśli nasz plan się nie powiedzie, będzie to nasz ostatni zachód słońca. Jutro Ole mi się oświadczy. Chyba że się zakocha, w Elaine.
-Racja...
-To co, idziemy? - spytała się Rose.
-Jasne. - uśmiechnął się Codie.
Gdy byli już na miejscu usiedli ma molu, i przytuleni wpatrywali w zachodzące słońce.
I wtedy pierwszy raz się pocałowali. Zawstydzony Dosyć późno... ale lepiej późno, niż wcale. ; )
Dziwnym faktem było że historia Codi'ego kończyła się, gdy słońce już całkowicie zaszło za horyzont, a mój Togetchi wrócił dopiero po 24-ej. ;o No cóż... nie wnikajmy. ; ) Nie mogę się doczekać jutra, czy Elaine i Ole zakochają się w sobie? Mam nadzieję że tak, bo wtedy Codie i Rose zostali by rozdzieleni, a Codie by tego nie przebolał...
--------------------------------------------------------------------------------------------
Może ktoś nie wie, ale Rose i Petite świetnie się ze sobą dogadują! Często chodzą razem na zakupy, a Rose jako iż jest starsza doradza Peticie, w co najlepiej było się ubrać, i jak umalować. :3

Ale do rzeczy, dziś z nasionko które Petite posadziła, dzień temu w ogródku wykiełkowało. Tajemniczą rzeczą którą kryła roślinka była... cukrowa? (można ją nazwać magiczną ; )) laseczka. Petite najpierw była bardzo zaskoczona, bowiem ta pałka zaczęła latać. :O Moja kolorowa podopieczna tak się przestraszyła, że uciekła z pokoju. ;o Zaraz po tym patyk poleciał, na drugą stronę pokoju. I dowiedziałam się, o co z tym patykiem chodzi. ;D
[Obrazek: 51570845863837561329.jpg]
Po chwili kolorowa Petite, wróciła. I o niczym się nie dowiedziała. ; )
Starczyło nam też na torebkę, którą poleciła nam Rose.
[Obrazek: 83307125705135230862.jpg]
Na koniec zakupiłyśmy jeszcze... roślinkę/sadzonkę roślinki w wazoniku wypełnionym wodą.
[Obrazek: 43650036065885916008.jpg]
Petite zdziwiła się. Po chwili z roślinki zaczęły wydobywać się tajemnicze blaski. - przestraszyła się. Miałam nadzieję że roślinka zakwitnie. Ale ku mojemu zdziwieniu stało się coś zupełnie innego. ;o
[Obrazek: 66361577786363374202.jpg]
Roślinka zwiędła, a Petit posmutniała... : ( Przykry widok.

~Poszłam do szkoły. A po powrocie zastałam... Ponpontchi. Może nie wszystkim by się to spodobało, ale nie mi. ;D
[Obrazek: 36200409573377506895.jpg]
Dzięki poradą Rose udało nam się wybrać całkiem ładny zestaw. - kimono
[Obrazek: 62616138863476524240.jpg]
i...
[Obrazek: 71894437733822380609.jpg]
No sekunda. : D
------
No, proszę... czyż nie jest słodko? ; ) Iście królewsko. c:
[Obrazek: 05417164664831176255.jpg]
Poszłyśmy do restauracji, gdzie Petit zamówiła ciasteczko-słoneczko. c; Dzięki czemu... dostałyśmy różowy znaczek szczęścia! :3
W celu zdobycia kolejnego znaczka szczęścia udałyśmy się do Tama-Depa i zakupiłyśmy różowy mikrofon. Który najwyraźniej przypadł Peticie do gustu. c:
[Obrazek: 77489312534739730790.jpg]
Niestety, tego znaczka nie dostałyśmy. :<

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A teraz pytanie konkursowe - do wygrania 10 Gp... Co trzeba zrobić żeby dostać kolejny znaczek szczęścia? : )
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Zapraszamy do komentowania i...
pozdrawiamy Ja i rodzinka Amiki. :>
Odpowiedz
#58
Kompletnie nie wiem, bo nie znam się na iD L... Smutny
A Petite jest taka... słitaśna :3
Odpowiedz
#59
Dawaj iD L ! Ja chcę iD L! XD Petite pięknie wygląda jako Ponponitchi :-)
Odpowiedz
#60
Dziś z samego rana Rose zadzwoniła do Codie'go.
-Codie! Udało się! Ole opowiedział mi, co się stało gdy wczorajszego dnia zostawiliśmy Jego i Elaine samych w lodziarni.
-I co?! Co się wtedy stało!? Opowiadaj! - krzyczał do słuchawki, podekscytowany Codie.
-Mówił że gdy zjedli lody, zapłacili i wyszli na spacer. Świetnie im się rozmawiało, i znaleźli wiele wspólnych tematów. Później poszli do niego do domu, i zjedli kolację wspólnie z jego rodzicami. Dowiedzieli się dużo o Elaine i bardzo ją polubili. Wieczorem, po kolacji mama Ole'go zadzwoniła do mojej mamy, i zgodnie postanowiły że Ja i Ole nie powinniśmy być razem.
-To świetnie! Nawet nie wiesz jak się cieszę!
-Ja też się bardzo cieszę. Może przyjdziesz teraz do mnie? Moi rodzice chcieli by cię lepiej poznać.
-Jasne. Już idę.
---------
-Kladie!
-Tak?
-Idę, i wrócę raczej późno.
-Ah, szkoda. Myślałam że może poszlibyśmy razem: Ja, Ty i Petite na biwak o 21:00, który organizują Cheerful, Apfel i Melie, w raz z ich nowo narodzoną córeczką. - Inką.
-Hmmm... Wiesz mam pomysł. A czy mogła byś poprosić... no może... Rose poszła by wtedy razem z nami?
-Jasne! Świetny pomysł. - uśmiechnęłam się.
-To super, no to ja będę leciał. Pa.
-Pa, a, chwilka! Poczekaj! - krzyknęłam.
-Tak?
-Może jeszcze o 20:00 przyjdziecie na kolację do nas, do domu? Dzisiaj zrobię specjalną kolację, a na deser... No, z resztą sam zobaczysz. - mrugnęłam.
-Ooo... super. Dzisiejszy dzień będzie wyjątkowy. - powiedział, i wybiegł.
---------
-Petite?
-Tak?
-Dziś idziemy: Ja, Ty, Codie i Rose na biwak u podopiecznych Cheerful, będzie tam również cała rodzina Apfela, Melie i małej Inki. Zgadzasz się?
-Jasne! Ale w co się ubrać... w co się ubrać...? - XD
-Może coś skromnego? W końcu to biwak a nie pokaz mody. - mrugnęłam.
Ta jedna notka bez zdjęć. ~ Ale wieczorna będzie w nie zaopatrzona. Oczko

Pozdrawiamy... Rodzinka Amiki. ;>

Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości