11-12-2010, 18:32
magnes. napisał(a):Nic, tylko powiedzieć 'Kto się lubi, ten się czubi 'Tak.

Mogłaś dać im potańczyć. XD
|
Jezeli mozna to nazwac tworczoscia.
|
|
11-12-2010, 18:32
magnes. napisał(a):Nic, tylko powiedzieć 'Kto się lubi, ten się czubi 'Tak. ![]() Mogłaś dać im potańczyć. XD
27-12-2010, 09:45
Nie ma dalszych losów? D: Coffe, no zakończ pamiętnik, lub pisz dalej. :-)
Sorry, że odświeżam, no ale.. : (
27-12-2010, 11:29
Ale dziś sobie myślałam żeby napisać, bo balunia ma jajko!!
27.12.10.r Mam dwie wiadowmości. Jedną dobrą a drugą złą. Dobra jest taka że Balunia i Ballon mają jajko z którego wykluje się mały balonik. Balunia już wie że to będzie chłopczyk więc dałam mu imieę Jack. Zła jest taka, że Balloon powoli umiera. Znika w oczach, jest co raz mniejszy . Balunia całymi dniami przesiaduje nad nim. Balloon jest chory na spuścipowietrzus-bardzo dotkliwa choroba wśród balonów. Nie ma na nią lekarstwa, tylko czekać na śmierć. Balloon jest dopiero w 2 stopniu tej choroby, a stopni jest 5. Jeszcze może pożyć z 2 tygodnie. Oby dzidza się wykluła przed jego śmiercią. Sorki że tak krótko, ale nic nowego się nie wydarzyło.
27-12-2010, 11:33
Oo, biedny Ballon. Żeby przeżył.. :> Pozdrów.
27-12-2010, 11:33
Lekarz powiedział nam że ok. 31 grudnia ;'(
27-12-2010, 19:21
Biedny balon, miał zostać dumnym ojcem, a nie dowie się, czy synek zda do 5 klasy... Nawet ciężko mu będzie go przytulić...
27-12-2010, 19:22
Jakoś to będzie ):
27-12-2010, 19:25
Ballon, niee! *beczy*
Pozdrów ciężarną Balonicę, a Balonka pozdrów. :[
27-12-2010, 19:26
Nawet sama zrobiłam balony. Kontynuuj, jeden jest lekarzem, moze chorobę da się uleczyć rozwiązujac supeł i nadmuchując ponownie balona. Podziałało na jednym z moich starych, reszta pękła podczas operacji.
29-12-2010, 10:05
29.12.10
Wesoła nowina!!! Jack się urodził! Jest bardzo ślicznym dzidziusiem. Oto jego fotki: - W jajeczku -Balunia go trzyma -Balloon go trzyma - Z bliskaI A`propos Balloona wczoraj był on w 4 stopniu choroby, a dziś jest w piątym. Żle z nim. Był większy od baluni, a teraz jest mniejszy od Jacka!!! Popatrzcie! -wczoraj -dziśDoktor powiedział, że jutro albo w piątek on niestety umrze... ;'(. Smutno mi i baluni. Jackuś chyba też wyczuwa smutny nastrój. Przepraszam że bięcej zdjęć niż treści ale opisywanie Balloona na łożu śmierci jest trochę przygnębiające...
29-12-2010, 10:37
blue napisał(a):Jejku, nigdy nie wpadłbym na to, że baloniki wykluwają się z jajeczek!No! Aaaale mam wyobraźnie O3O
29-12-2010, 10:58
Twoje pomysły mnie zadziwiają.
Luu napisał(a):Umiera, a dalej sie jak glupi usmiecha XDLiczy się pozytywne podejście. : D
29-12-2010, 10:59
Z minute na minutę robi się mniejszy D':
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|