Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Celindia
#1
Rozdział I
Zaginione dzieci
Córka królowej leżała na łące wpatrzona w białe chmury. Rozmyślała nad ich kształtem.
- Ta wygląda jak Pinokio- szepnęła dziewczynka- A ta- zachichotała- A ta jak wielki, brzydki nos mojego nauczyciela.
Dziewczynka rozmyślała nad rozmaitymi chmurami, dopóki nie przerwał jej rycerz mówiąc:
- Młoda Ramono, Twoja matka, królowa tego jakże pięknego kraju, wysłała mnie, abym ci przekazał, iż musisz wrócić do zamku jak najszybciej- Jednak, gdy zobaczył, że księżniczka nawet nie drgnęła, dodał- NATYCHMIAST!
Mona z wielkim wyrzutem spojrzała na rycerza.
-Natychmiast!- powtórzył
- Nie, nie chcę!- pisnęła dziesięciolatka.
Rycerz chwycił Ramonę. Pomimo jej wrzasków i protestów niósł ją w stronę zamku.
Bardzo nie lubiła tego dziwnego miejsca, w którym straszyły duchy, trzeszczały schody, czy też, w którym ktoś kiedyś więził dzieci w podobnym do niej wieku. Tego miejsca unikała jak ognia. Gdy tylko usłyszała czyjś płacz lub dźwięk podobny do niego, już myślała o zaginionych dzieciach. Zawsze znikało pierworodne dziecko władcy. Ostatnio zniknęła jej ciocia. Zniknęła w wieku dwunastu lat. Cała służba- tak jak chciała królowa- milczała. Jednak sprytna dziesięciolatka dowiedziała się wszystkiego, a przynajmniej tak sądziła. Od tej pory Mona bała się przebywać w zamku. Ona była następna w kolejce. Służba starała się wmówić jej, że to tylko legendy, bajki, bajeczki- na próżno.
Mona przypomniała sobie huczną imprezę z okazji urodzin jej mamy, królowej Celindii. Podczas tej imprezy spytała mamę gdzie jest ciocia. Królowa wydała się zakłopotana, nie wiedziała, co powiedzieć.
- No widzisz skarbie, yyâÂ?Â? Ciocia, yyâÂ?Â? Musiała zostać w domu i zająć się Kubą- wydukała.
Kuba to synek zaginionej cioci. Królowa wymyślała te bajki, aby jej córka myślała, że ciocia Marta naprawdę istnieje, i jej życie toczy się jak każde inne.

I jak? : )
[Obrazek: e16h3q.jpg]
PRECZ Z ACTA! GŁOSUJ NA OSU!
xD
od Cheer <3
Odpowiedz
#2
Mały prolog poproszę. :> Bo nie wiadomo nic o postaciach. A po za tym dobre. (:
[Obrazek: 11h9uoj.jpg]
Odpowiedz
#3
Midlana napisał(a):aby jej córka myślała, że ciocia Marta naprawdę istnieje, i jej życie toczy się jak każde inne.
złe słowo. brzmi jakby ciocia nigdy nie istniała, królowa ją wymyśliła. powinno być po prostu "naprawdę żyje...".
oprócz kilku błędów, jest całkiem spoko, lecz nie urzekło mnie szczególnie.
shit happends
Odpowiedz
#4
Całkiem niezłe, tylko trochę krótko no i prolog by się przydał, jak wspomniała Zoe. Ale poza tym to nawet nawet. : DD
Unhappy Junhyung is unhappy.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości