11-01-2011, 21:05
Rozdział I
Zaginione dzieci
Córka królowej leżała na łące wpatrzona w białe chmury. Rozmyślała nad ich kształtem.
- Ta wygląda jak Pinokio- szepnęła dziewczynka- A ta- zachichotała- A ta jak wielki, brzydki nos mojego nauczyciela.
Dziewczynka rozmyślała nad rozmaitymi chmurami, dopóki nie przerwał jej rycerz mówiąc:
- Młoda Ramono, Twoja matka, królowa tego jakże pięknego kraju, wysłała mnie, abym ci przekazał, iż musisz wrócić do zamku jak najszybciej- Jednak, gdy zobaczył, że księżniczka nawet nie drgnęła, dodał- NATYCHMIAST!
Mona z wielkim wyrzutem spojrzała na rycerza.
-Natychmiast!- powtórzył
- Nie, nie chcę!- pisnęła dziesięciolatka.
Rycerz chwycił Ramonę. Pomimo jej wrzasków i protestów niósł ją w stronę zamku.
Bardzo nie lubiła tego dziwnego miejsca, w którym straszyły duchy, trzeszczały schody, czy też, w którym ktoś kiedyś więził dzieci w podobnym do niej wieku. Tego miejsca unikała jak ognia. Gdy tylko usłyszała czyjś płacz lub dźwięk podobny do niego, już myślała o zaginionych dzieciach. Zawsze znikało pierworodne dziecko władcy. Ostatnio zniknęła jej ciocia. Zniknęła w wieku dwunastu lat. Cała służba- tak jak chciała królowa- milczała. Jednak sprytna dziesięciolatka dowiedziała się wszystkiego, a przynajmniej tak sądziła. Od tej pory Mona bała się przebywać w zamku. Ona była następna w kolejce. Służba starała się wmówić jej, że to tylko legendy, bajki, bajeczki- na próżno.
Mona przypomniała sobie huczną imprezę z okazji urodzin jej mamy, królowej Celindii. Podczas tej imprezy spytała mamę gdzie jest ciocia. Królowa wydała się zakłopotana, nie wiedziała, co powiedzieć.
- No widzisz skarbie, yyâÂ?Â? Ciocia, yyâÂ?Â? Musiała zostać w domu i zająć się Kubą- wydukała.
Kuba to synek zaginionej cioci. Królowa wymyślała te bajki, aby jej córka myślała, że ciocia Marta naprawdę istnieje, i jej życie toczy się jak każde inne.
I jak? : )
Zaginione dzieci
Córka królowej leżała na łące wpatrzona w białe chmury. Rozmyślała nad ich kształtem.
- Ta wygląda jak Pinokio- szepnęła dziewczynka- A ta- zachichotała- A ta jak wielki, brzydki nos mojego nauczyciela.
Dziewczynka rozmyślała nad rozmaitymi chmurami, dopóki nie przerwał jej rycerz mówiąc:
- Młoda Ramono, Twoja matka, królowa tego jakże pięknego kraju, wysłała mnie, abym ci przekazał, iż musisz wrócić do zamku jak najszybciej- Jednak, gdy zobaczył, że księżniczka nawet nie drgnęła, dodał- NATYCHMIAST!
Mona z wielkim wyrzutem spojrzała na rycerza.
-Natychmiast!- powtórzył
- Nie, nie chcę!- pisnęła dziesięciolatka.
Rycerz chwycił Ramonę. Pomimo jej wrzasków i protestów niósł ją w stronę zamku.
Bardzo nie lubiła tego dziwnego miejsca, w którym straszyły duchy, trzeszczały schody, czy też, w którym ktoś kiedyś więził dzieci w podobnym do niej wieku. Tego miejsca unikała jak ognia. Gdy tylko usłyszała czyjś płacz lub dźwięk podobny do niego, już myślała o zaginionych dzieciach. Zawsze znikało pierworodne dziecko władcy. Ostatnio zniknęła jej ciocia. Zniknęła w wieku dwunastu lat. Cała służba- tak jak chciała królowa- milczała. Jednak sprytna dziesięciolatka dowiedziała się wszystkiego, a przynajmniej tak sądziła. Od tej pory Mona bała się przebywać w zamku. Ona była następna w kolejce. Służba starała się wmówić jej, że to tylko legendy, bajki, bajeczki- na próżno.
Mona przypomniała sobie huczną imprezę z okazji urodzin jej mamy, królowej Celindii. Podczas tej imprezy spytała mamę gdzie jest ciocia. Królowa wydała się zakłopotana, nie wiedziała, co powiedzieć.
- No widzisz skarbie, yyâÂ?Â? Ciocia, yyâÂ?Â? Musiała zostać w domu i zająć się Kubą- wydukała.
Kuba to synek zaginionej cioci. Królowa wymyślała te bajki, aby jej córka myślała, że ciocia Marta naprawdę istnieje, i jej życie toczy się jak każde inne.
I jak? : )
![[Obrazek: e16h3q.jpg]](http://i43.tinypic.com/e16h3q.jpg)
PRECZ Z ACTA! GŁOSUJ NA OSU!
xD
od Cheer <3



