![]() |
|
Droga do nikąd - Wersja do druku +- Forum Tama-World (http://forum.tamaworld.pl) +-- Dział: Społeczność Tamafanów (http://forum.tamaworld.pl/forumdisplay.php?fid=5) +--- Dział: Nasza twórczość (http://forum.tamaworld.pl/forumdisplay.php?fid=33) +---- Dział: Literacka (http://forum.tamaworld.pl/forumdisplay.php?fid=46) +---- Wątek: Droga do nikąd (/showthread.php?tid=771) |
Droga do nikąd - Elektra - 17-10-2010 Prolog "Pierwsze spotkanie" Lotniska zawsze bywały pełne ludzi. Jedni w pośpiechu zmierzali z bagażami na odpowiedni tor, a inni czekali zniecierpliwieni na swoją kolej. Kontrolerzy, pasażerowie, strażnicy, sławy i przeciętni obywatele. Nikogo nie może zabraknąć w tak zatłoczonym miejscu. Rozgardiasz towarzyszył im na każdym kroku, tak że nie zauważali dziecka siedzącego na jednej z pobliskich ławek. Jedynym co trzymało ono w ręku był obważanek w lukrze, którym spokojnie się zajadało. Chłopczyk nie wyglądał na wystraszonego. Ze stoickim spokojem obserwował idących w różnych kierunkach ludzi. Wydawałoby się, że analizował każde ich posunięcie, ale nikt nie zastanawiał się kim jest ta czarnowłosa istotka o ciemnych oczach. Skromne odzienie nie wywoływało niczyjej troski, a można byłoby przypuszczać, że wskazuje to na biedotę. Gołe stopy malca sprawiały wrażenie, że przed chwilą uciekł z domu. Nie wiadomo co stałoby się, gdyby nie pewien wąsaty mężczyzna. Wpatrując się w zegarek na ręce, przysiadł koło tajemniczego dziecka. Nie minęło kilka sekund, nim zadzwonił telefon. Rozmawiał on z kimś dosyć nerwowo, przebąkując co nieco o domu, dosyć osobliwych pseudonimach i danych jakiejś dziewczynki. Od niechcenia odwrócił się w stronę małoletniego bruneta, który przenikliwie spojrzał mu w oczy. Mężczyzna zamarł i w jednej chwili zakończył rozmowę. - Czy to bezpieczne podawać czyjeś dane w tak upublicznionym miejscu? - zapytał malec z zaciekawieniem. - Wszystko dozwolone jest w zależności od sytuacji - odparł dorosły po chwili milczenia. Lekkość z jaką tak małe dziecko zdawało poważne pytania była wręcz oszałamiająca. Jakby przejawiał on w sobie zdolność do dedukcji. - Dlaczego nie nosisz obuwia? Pewnie zmarzłeś - dodał zaniepokojony. - Ono nie pozwala mi myśleć - odparł chłopiec żując kolejną porcję bułki. - Musiałeś zgubić się na tym ogromnym placu. Mam jeszcze dużo czasu do odlotu, więc możemy poszukać twoich opiekunów. - Ja nie mam rodziny, zostałem sam i nic pan nie może na to w tej chwili poradzić. W oczach dorosłego pojawiło się ogromne zdziwienie. Postanowił on zaprowadzić malucha do recepcji, aby odszukano osobę towarzyszącą mu w jak najkrótszym czasie. - Powiedz mi, jak masz na imię? - ponawiał konwersację. - W tej chwili to bez znaczenia âÂ?Â? odpowiedział wędrując za swoim rozmówcą. ~ W kramie oferującym pomoc pasażerom siedziała młoda kobieta, która w tej chwili przeglądała nowy numer pisma dotyczącego gotowania. Kiedy zobaczyła pana z walizką, od razu ożywiła się i chciała dowiedzieć się o co chodzi. - Przyprowdziłem tego dżentelmena w celu zidentyfikowania jego opiekuna. Czy wie pani może coś na temat? - zapytał. -Witaj mały. Tak, właścicielka sierocińca przyprowadza go tu codziennie. Podobno lubi obserwować ludzi - odpowiedziała ochoczo. - Gdzie mógłbym znaleźć ten dom dziecka? - dodał. - Tutaj na mapie. To będzie na Gordon's Street o ile dobrze pamiętam. Wiem, że jego nazwa to Sierociniec dla dzieci porzuconych i ubogich pod patronatem Św. Jana w Anglii. Nie musi pan tam jechać, gdyż jego właścicielka za godzinę odbierze malca. - poinformowała. Pierwsze spotkania nie zawsze bywają udane, ale czasami są początkiem czegoś zupełnie nowego. Każda chwila poprzedzona jest emocjami i wzajemnym zainteresowaniem. Niezależnie od miejsca na świecie bywają dłuższe i trwalsze znajomości mające różny wymiar konsekwencji. Czasami wystarczy szczęście, a może umiejętność pojawienia się we właściwym czasie? Przyszłość przynosi różne niespodzianki, które mimo wszystko tworzone są przez nas samych. Wystarczy spróbować stawić im czoła i szukać własnego miejsca na świecie. Nawet tego najbardziej odległego. - Guest - 18-10-2010 Opisyyy. Zapowiada się ciekawie. Bardzo ciekawie. Nie wiem czemu, ale strasznie mnie iryguje imię tego malca. o-o i kojarzy mi się z holmesem, ale to na pewno przez tą dedukcje. - Juls - 23-10-2010 Noo, fajniee. 10/10.
- Guest - 24-10-2010 Zapowiada się ciekawie, czekam na kolejne części. - magnes. - 24-10-2010 Bardzo fajne, tajemnicze. Podoba mi się. Ciekawi mnie ten chłopiec. ![]() Już nie mogę doczekać się następnego odcinka. ;D 100/10 C; - Lawenda - 25-10-2010 Bardzo tajemnicze i ciekawe. C; Nie dopatrzyłam się żadnych błędów, ogólnie świetne. 10/10 ^^ - rosemarie - 11-11-2010 Jedno z naprawdę niewielu opowiadań, przypominających prawdziwą książkę, na tym forum. Gratulacje, naprawdę mi się podoba, a muszę przyznać, że rzadko się to zdarza. (; - Guest - 12-11-2010 Elekta, pisz częściej. D: - Elektra - 13-11-2010 sajmon napisał(a):Elektra, pisz częściej. D:Póki co nie mam zbyt wiele czasu, ale może umieszczę coś w następny weekend. : ) - India - 13-11-2010 Świetne. *-* 10/10 proszę, pisz koniecznie następne części/ rozdziały. ^^ - Lawenda - 14-11-2010 rosemarie napisał(a):Jedno z naprawdę niewielu opowiadań, przypominających prawdziwą książkę, na tym forum.Zgadzam się.
|