![]() |
|
Kompleks wojskowy - Wersja do druku +- Forum Tama-World (http://forum.tamaworld.pl) +-- Dział: Społeczność Tamafanów (http://forum.tamaworld.pl/forumdisplay.php?fid=5) +--- Dział: Gry słowne (http://forum.tamaworld.pl/forumdisplay.php?fid=35) +---- Dział: TamaTown (http://forum.tamaworld.pl/forumdisplay.php?fid=83) +---- Wątek: Kompleks wojskowy (/showthread.php?tid=3043) |
Kompleks wojskowy - Bella - 28-07-2015 Znajdująca się na obrzeżach miasteczka baza wojskowa. Kilka niskich budynków i małe wojskowe lotnisko. (???) - 15 Podjechałam samochodem pod opuszczony szlaban, opuściłam szybę i wyciągnęłam przepustkę. Wartownik szybko rzucił na nią okiem i wpuścił mnie na teren bazy. Zaparkowałam przed samym wejściem do głównego budynku i wmaszerowałam do środka. Skierowałam się prosto do windy, by zjechać na poziom -4. W tym celu musiałam przekręcić klucz w specjalnym zamku, odblokowującym kilka przycisków. Winda z cichym szurnięciem otworzyła drzwi, a moim oczom ukazała się baza Shield w całej okazałości - pełno komputerów, kamer i buczącego sprzętu. W duchu modliłam się, by dziś nie było tutaj ani Natashy, ani Clinta. Na konfrontację z nią chyba nie byłam przygotowana, a dla niego nie miałam dzisiaj czasu. Przyłożyłam przepustkę do skanera w drzwiach, które otworzyły się, anonsując głośno: - Agentka 19, poziom siódmy. Siedzący przy komputerze Matt odwrócił się, spojrzał na mnie, zerwał słuchawkę z ucha i wyskoczył z krzesła. W dwóch susach pokonał dzielącą nas odległość, przyparł mnie do ściany i wrzasnął: - CO TY SOBIE MYŚLAŁAŚ?! WYRAŹNIE WYDAŁEM ZAKAZ WKRACZANIA DO BEZPOŚREDNIEJ AKCJI! - Dobra, Matt, wyluzuj, żyję, okej?! - Nigdy. Więcej. Tak. Nie. Rób. - wydusił, zaciskając jedną z rąk w pięść. Westchnął i odepchnął się od ściany, uwalniając mnie z potrzasku. - A teraz się tłumacz. Poprawiłam włosy i odparłam z wystudiowanym znudzeniem: - Okazało się, że w tej fabryce testują w tajemnicy nowy sposób sterowania grami komputerowymi. Wchodzisz do wielkiej, metalowej rury, która się następnie zamyka. Wokół Ciebie pojawiają się wszystkie informacje i panele do sterowania, wiesz, coś w stylu naszych holoekranów. Straciłeś moje namiary, bo ta tuba nie przepuszcza żadnych sygnałów, żeby nie zakłócać przesyłu danych. Matt już otwierał usta, by o coś spytać, ale uprzedziłam go. - Wypisałam im okrąglutki czek, gdyby jakakolwiek informacja o ich testach wypłynęła na światło dzienne, skontaktują się z Shield po podpis. Spokojnie, nie pierwszy raz miałam taką sytuację i dobrze o tym wiesz. Przeciągnął ręką po włosach, po czym powiedział: - No dobra. Ale nastraszyłaś mnie, 19. - Przyda Ci się trochę emocji za tym biurkiem - powiedziałam, uśmiechając się zalotnie. - Mam jutro wrócić do tej firmy? - Co... A, nie, nie, już załatwione. Wygląda na to, że masz wolne. No chyba, że znowu chcesz dodatkową robotę... jak zwykle. - Nie... Sama dziwię się, że to mówię, ale chętnie skorzystam z urlopu. - powiedziałam, uśmiechając się do siebie. Matt musiał się zdziwić, ale nie dał tego po sobie poznać. - Okej, nie ma sprawy. Miej pod ręką komunikator, jeśli tylko coś się pojawi, będę Cię informował. - Dzięki, do zobaczenia. - pożegnałam się, po czym wyszłam wcisnęłam przycisk na ścianie i wyszłam z pomieszczenia. Zanim wsiadłam do samochodu, zerknęłam jeszcze na komórkę, oczekując wiadomości od Ralva. Nic. Dlaczego mnie to zabolało? Sama kazałam mu skontaktować się ze mną dopiero wieczorem. Potrząsnęlam głową z niedowierzaniem, po czym wsiadłam do samochodu. RE: Kompleks wojskowy - Ralveyn - 28-07-2015 14. Przekierowana energia z pięciu wież przechodnich znajdujących się głęboko w Lyoko, zmierzała właśnie w kierunku budynku bazy wojskowej, prześlizgując się między impulsami elektrycznymi. Zgromadzona moc zatrzymała się przy zainstalowanej w ziemi sieci lamp na pasie startowym, czekając na zbliżającego się znudzonego wartownika. Gdy znalazł się wystarczająco blisko, wypłynęła niewidoczna na powierzchnię wnikając w ciało mężczyzny. Przez jego komórki przeszedł nieodczuwalny impuls elektryczny. W jego źrenicach na ułamek sekundy przeleciał błyskawicznie kod źródłowy łącząc go z Superkomputerem. Serwerownia w opuszczonej fabryce zaczęła gromadzić informacje korzystając ze wspomnień opętanego wartownika. W samym mózgu kolejny impuls elektryczny dotarł do najstarszych zapamiętanych wydarzeń czekając na rozkaz by pomóc V, gdyby coś poszło nie tak. **** Komórka V zabrzęczała krótko w momencie gdy Ralv wysłał przez Superkomputer wiadomość: "Nie jest to ustalona przez nas godzina, ale pamiętaj o płycie. W razie potrzeby postaram się pomóc. - Ralv." RE: Kompleks wojskowy - Bella - 28-07-2015 (???) - 16 Już miałam odpalać silnik, gdy mój telefon zabrzęczał. Rzuciłam się na aparat. "Nie jest to ustalona przez nas godzina, ale pamiętaj o płycie. W razie potrzeby postaram się pomóc. - Ralv." PŁYTA. Trzepnęłam się ręką w głowę tak mocno, że aż plasnęło. Co się z Tobą dzieje, dziewczyno. Zaczynam się robić zapominalska. Popełniam błędy, gram ryzykownie... Staniesz się taka jak oni, szepnął głos w mojej głowie. Pozwalasz sobie na słabości. Czy nie tego poprzysięgnęłaś uniknąć? ZAMKNIJ SIĘ, chciałam krzyknąć, ale na powierzchnię mojego ciała wyszedł jedynie cichy jęk. Pacnęłam głową o kierownicę i szybko wstukałam na telefonie wiadomość. "Trochę się zamotałam. Zajmij czymś mojego kolegę z pokoju kontrolnego, Matta, jeśli dasz radę. Wywab go stamtąd dosłownie na 30 sekund, a płytka trafi gdzie powinna." RE: Kompleks wojskowy - Ralveyn - 28-07-2015 15. Zbiór liczb i kodów zaczął powoli pochłaniać świadomość wartownika stojącego wzdłuż pasa lamp pozostawiając jedynie gęstą pustkę. Chwilę później odzyskał świadomość zjeżdżając windą na poziom -4. Odruchowo chciał cofnąć się bliżej ściany, jednak jego ciało nieposłusznie stało wyprostowane. Po krótkiej chwili zaczął pojmować co się dzieje, chciał krzyczeń, ale nie mógł. Jego świadomość została upchnięta w miejscu, z którego nic nie mógł zrobić. Stał się jedynie biernym obserwatorem zamkniętym w swoim ciele. Jego prawa ręka podniosła się szybko w kierunku skanera przykładając przepustkę. - Wartownik Oliwier. Drzwi prowadzące do pomieszczenia otworzyły się bezszelestnie. Wzrok Oliwiera podążył w kierunku stanowiska Matta. - Przepraszam, że przeszkadzam - odparł stanowczo. - Lampy na pasie startowym nie reagują, muszę prosić pana o zajęcie się tym problemem. - Świadomość Oliwiera próbowała ostrzec mężczyznę, jednak bezskutecznie. Szybko po tej próbie napłynęła kolejna ciemność. Zaczął ponownie pojmować gdy szedł ramię w ramię z Mattem w kierunku prawego pasa startowego, w dalszym ciągu pozbawiony kontroli. RE: Kompleks wojskowy - Bella - 28-07-2015 (???) - 17 Siedziałam nadal w samochodzie, wgapiając się w ekran telefonu i oczekując na odpowiedź od Ralva, gdy nagle usłyszałam szelest otwieranych drzwi. Pojawił się w nich wartownik, który wpuścił mnie na teren placówki i Matt. Gwizdnęłam z uznaniem. No, no. Ten to szybko działa. Wyskoczyłam z samochodu i zdecydowanym krokiem weszłam do budynku, gdy tylko panowie zniknęli za rogiem. Weszłam do windy i zmiażdżyłam przycisk "-4", licząc że w ten sposób winda zjedzie szybciej. Gdy tylko drzwi się otworzyły, miałam ochotę pobiec do pokoju kontrolnego, jednak w ten sposób przykułabym do siebie uwagę. Normalnym krokiem podeszłam do czytnika, przejechałam identyfikatorem i kolejne drzwi się rozsunęły. Weszłam do pokoju i od razu rzuciłam się na konsolę Matta. Wysunęłam tackę na płyty i wręcz cisnęłam dyskiem na odpowiednie miejsce. Miażdżyłam przyciski, naiwnie licząc, że przyspieszy to działanie komputera. - Go go go gooooo - mamrotałam pod nosem. Szuflada zamknęła się i program od razu się załadował. Tak jak powiedział Ralv, instalacja płytki zajęła może z 5 sekund. Gdy na ekranie pojawił się zielony znaczek informujący o zakończeniu procesu, wysunęłam płytę i szybko włożyłam ją do torby. Rzuciłam się na windę, modląc się w duchu, by nie spotkać wracającego Matta. Na szczęście udało mi się wyjsć z budynku niezauważoną. Wskoczyłam do samochodu, odpaliłam go i odjechałam z piskiem opon, czując jak serce wali mi w piersi. Chyba właśnie zdradziłam swojego pracodawcę. RE: Kompleks wojskowy - Ralveyn - 29-07-2015 16. Wartownik w ostatniej chwili złapał się pobliskiej metalowej barierki i wziął głęboki wdech. - Muszę pomyśleć o urlopie, inaczej zapracuje się na śmierć - mamrotał pod nosem. Ostatnia wiązka energii w tym momencie opuściła jego ciało prześlizgując się do sieci radiowej. Jej ostatnim działaniem w ciele Oliwiera była zmiana wspomnień, by nie wzbudzały podejrzeń. Promień energii przeskoczyła do najbliższego nadajnika, a następnie prosto do telefonu V wywołując przy tym wibrację nowej wiadomości. "Dobra robota, dziękuję. Spotkajmy się w cukierni na bulwarze, będę czekał. -Ralv" |