![]() |
|
POO-CHI, MEOW-CHI & CHIRPY-CHI - Wersja do druku +- Forum Tama-World (http://forum.tamaworld.pl) +-- Dział: Tamagotchi (http://forum.tamaworld.pl/forumdisplay.php?fid=4) +--- Dział: Elektroniczne zwierzątka innych firm (http://forum.tamaworld.pl/forumdisplay.php?fid=72) +--- Wątek: POO-CHI, MEOW-CHI & CHIRPY-CHI (/showthread.php?tid=2053) |
POO-CHI, MEOW-CHI & CHIRPY-CHI - Dogz - 26-12-2012 ![]() Źródło: http://furbaholic.homestead.com/wannabes2.html Są to takie interaktywne zwierzątka roboty firmy Tiger. Mieliście jakiegoś? Ja miałam Poo-chiego (srebrno-niebieski), ale nie wiem co z nim się stało. http://theoldrobots.com/images41/poochi26.JPG Jak jest bardzo szczęśliwy to oczka na wyświetlaczu są w serduszka i śpiewa piosenki. Zna ich tylko 5 nie pamiętam. RE: POO-CHI, MEOW-CHI & CHIRPY-CHI - momo - 27-12-2012 Pamiętam, że miałam tego kotka i psa, ale za bardzo tym się obsługiwać nie potrafiłam, po prostu nie ogarniałam. XD Mój brat połamał kotka, ech... RE: POO-CHI, MEOW-CHI & CHIRPY-CHI - Carol - 10-04-2013 Przepraszam za odkop. Mój kolega miał oryginalnego Poo-Chi, strasznie mu go zazdrościłam. Ja miałam tylko miniaturkę z McDonald's. Michu, śmiem podejrzewać, że "mała" to ja wtedy byłam. Bo chyba z 7-9 lat... ![]() Generalnie fajna sprawa, można było z nimi fajne interakcje nawiązać, zupełnie jak z Furby'm (którego miałam). Poo-Chi był chyba najlepszy, Meow-Chi i Chirpy-Chi w ogóle mi się nie podobają. ;P RE: POO-CHI, MEOW-CHI & CHIRPY-CHI - Dogz - 10-04-2013 Masz rację Poo-Chi jest najlepszy. Szkoda, że go już nie mam. Jak się z Poo-Chi nie bawiłeś to po prostu jest senny i zapada w sen fajnie chrapał XD. Jak był mój Reksio to wariował szczekał na Poo-Chiego stał na podłodze a Reksio nie wiedział co się dzieje. A tu jak owczarek niemiecki reaguje na Poo-Chiego: https://www.youtube.com/watch?NR=1&v=z3M6qLqUhKo&feature=endscreen RE: POO-CHI, MEOW-CHI & CHIRPY-CHI - camper9 - 14-04-2013 cóż, miałem tego pieska tylko żółtego... Miałem napad ciekawości co się stanie, gdy wrzuce go z mostu do pzejeżdżającego w dole pociągu. Dowiedziałem się. |