![]() |
|
Przeciwieństwa bliźniaczek - Wersja do druku +- Forum Tama-World (http://forum.tamaworld.pl) +-- Dział: Społeczność Tamafanów (http://forum.tamaworld.pl/forumdisplay.php?fid=5) +--- Dział: Nasza twórczość (http://forum.tamaworld.pl/forumdisplay.php?fid=33) +---- Dział: Literacka (http://forum.tamaworld.pl/forumdisplay.php?fid=46) +---- Wątek: Przeciwieństwa bliźniaczek (/showthread.php?tid=851) Strony:
1
2
|
- Juls - 17-10-2010 - Rower założony, to jedziemy? - odezwałam się. - Tak. - usłyszałam jedno słowo. Otworzyłam drzwi i wsiadłam. Jechaliśmy w ciszy. Fotele były miękkie, a z tyłu było można dostrzec skrawki sierści piesków. Usłyszałam ciche szczekanie. Dojechaliśmy. - Poczekaj tu. - powiedział mi Kamil. Zobaczyłam jak wchodzi do jasnozielonego budynku z ślicznymi, drewnianymi drzwiami oraz logiem "Zaadoptuj mnie" ze szczeniaczkiem obok. Po chwili zobaczyłam, jak niesie 4 szczeniaczki. Włożył je na tylne siedzenie. - Możemy jechać. - powiedział swoim niskim, ciepłym głosem. Usłyszałam warkot silnika i zaczęliśmy jechać. Czasami zerkałam przez szybę i widziałam coraz mniej domów, a coraz więcej drzew. Minęło 10 minut. Kamil zatrzymał się i otworzył mi drzwi. Małe psy kotłowały się i wreszcie wybiegły z auta. - Wziąłem koc. Możemy poleżeć, a szczeniaki pobiegają. - Dobrze. Chłopak wziął materiał (innego wyrażenia nie znalazłam noo!) i rozłożył go nieopodal małego drzewa. Psiaki szalały a my się kładliśmy. - Wiesz co? Trochę mi zimno. - skłamałam. Miałam pretekst do tego, żeby mnie objął. Oczywiście objął mnie, a się w niego wtuliłam. - A teraz cieplej? - spojrzał mi głęboko w oczy, a ja to odwzajemniłam. Nie mogłam się powstrzymać, powoli nasze wargi się do siebie przybliżały. Nastąpił czuły pocałunek. Kiedy wreszcie oderwałam się od niego, kolejny raz spojrzałam mu w oczy. - Chyba nie muszę nic mówić. - powiedziałam cicho. Ta chwila mogłaby trwać wiecznie. Mogłaby, ale nie trwała. Usłyszeliśmy wrzaski i strzelanie. - Ręce do góry i oddawać kasę! - zaczął wrzeszczeć bandyta. - Bierz mnie! Ją zostaw! - obronił mnie chłopak. Jednak mężczyzna miał przewagę. Strzelił mu w brzuch. Uciekł, a Kamil upadł. Szybko zadzwoniłam na policję i karetkę. Wszystko działo się tak szybko, nawet nie pamiętam kiedy znaleźliśmy się w szpitalu. Cdn. Może być? - halfi - 17-10-2010 Może być, ale nie rozumiem akcji z tym schroniskiem. D: - Juls - 17-10-2010 No on pracuje w schronisku i bierze psy na łąkę. No i ją zabrał. - muffin - 17-10-2010 niunilove6 napisał(a):- Ręce do góry i oddawać kasę! - zaczął wrzeszczeć bandyta.Ej no, na łące czekał bandyta? Rozumiem jakbyście spotkali przy drodze panienkę lekkich obyczajów. niunilove6 napisał(a):- Chyba nie muszę nic mówić. - powiedziałam cicho.To nie brzmi zbyt dobrze, bo kojarzy się z pytaniem "było dobrze?". - Juls - 17-10-2010 Ale oprócz tego może być? A poza tym, mam przecież te 9 lat.
- magnes. - 17-10-2010 Hmm... z tym bandytą to tak nagle. ;D No.. jest okej, fajnie. 9.5/10
- Herbata - 17-10-2010 niunilove6 napisał(a):Psiaki szalały a my się kładliśmy. Trochę dziwnie to brzmi. Niee lebiej byłoby: Psiaki szalały, a my położyliśmy się na kocu. tak to ok 10/10 - halfi - 17-10-2010 niunilove6 napisał(a):No on pracuje w schronisku i bierze psy na łąkę. No i ją zabrał.No to trza było to uwzględnić w tekście, bo ja na serio tego nie zrozumiałam. Gość przyszedł do schroniska, wziął psy i wywiózł na łąkę. XD - halfi - 17-10-2010 Uciekinier z wariatkowa? XD - Juls - 18-10-2010 Tak. Niech będzie i to. Chcecie kolejną część?
- Lawenda - 18-10-2010 Coraz ciekawiej. ;3 8/10 niunilove6 napisał(a):Chcecie kolejną część?Tak. C: - Juls - 18-10-2010 Niestety, ciągle włączają i wyłączają internet, więc najpierw zapiszę całą, a jak internet będzie stały, to wstawię. - Peach - 19-10-2010 F A J N I E! I co z tym Kamilem, ną? - Scalee - 05-11-2010 Fajne,ciekawe SUPER!! 10/10 - sPinka - 06-11-2010 Bardzo ciekawe opowiadanie. 9/10
|