![]() |
|
Potomkowie Amiki. *v* ... I pewni dalecy krewni. - Wersja do druku +- Forum Tama-World (http://forum.tamaworld.pl) +-- Dział: Tamagotchi (http://forum.tamaworld.pl/forumdisplay.php?fid=4) +--- Dział: Moje Tamagotchi (http://forum.tamaworld.pl/forumdisplay.php?fid=18) +--- Wątek: Potomkowie Amiki. *v* ... I pewni dalecy krewni. (/showthread.php?tid=1185) |
RE: Pamiętnik Fiumeee. - Rin - 05-04-2011 Cóż... dziś mam mieszane uczucia. Z jednej strony musiałam zresetować biedną Fiumeeee? Miałam pewien problem z tamką, nie znam dokładnej jego przyczyny, ale się domyślam (nie chodzi tu jednak o baterię czy złe ustawienia godziny). Próbowałam coś zrobić - niestety nie udało się . [*] Więc zresetowałam Fiume, oczywiście ustawiłam godzinę, datę i wpisałam nick. Czekałam... Wreszcie - jajeczko zaczęło się poruszać. Po chwili "wyskoczyła z niego ta lepsza strona", w rodzaju żeńskim c:. - nazwałam ją Kim. Mała była zalana łzami. -No już, malutka, ćśśś. Postanowiłam zrobić małej przyjemność i za miast tylko zwykłego jedzenia dla maluchów kupić jej coś w sklepie. Kim wybrała sushi (o blesz xd). Które okazało się nie ma dwa razy większe od młodej petitchi. : D A tak wogóle to malec puki co interesuje się muzką Rock 'n' Roll'ową. <3 Pograłyśmy w Sound Blocks. Najedzona wzięła się za grę na bongoskach/bębenkach :3. No ale już dość, przecież nie można ciągle się uczyć! (wiem to z własnego doświadczenia : D) Kim poczęła bawić się swoją kościotrupo-lalką. xD Czemu kościotrupią? - No bo taka piękna. : D Wystarczyła chwila nie uwagi. - mała zachorowała :<. Naturalnie, czym prędzej Ją wyleczyłam. - zmęczona zasnęła. Po obudzeniu ewoluowała w tamatchi. ;> RE: Pamiętnik Fiumeee, obecnie - Kim. - Rin - 09-04-2011 Kończę pamiętnik. ;> Dziękuję Wszystkim, go do tej pory czytającym.
RE: Pamiętnik Fiumeee, obecnie - Kim. - Midlana - 09-04-2011 Dlaczego kończysz? RE: Pamiętnik Fiumeee, obecnie - Kim. - Rin - 09-04-2011 Mój nowy tamek całe dnie spał a całę noce wariował jak poprzedni D:. Moja mama rozwiązała zagadkę. XDDD I znowu musiałam resetować. +.+ Teraz jest juz dobrze, ale uznałam że nie ma sensu - z kolejnym tamkiem? Wszystkim by się znudziło czytanie. ;/ // Inka RE: Pamiętnik Fiumeee, obecnie - Kim. - Tarjei - 09-04-2011 Mi by się nie znudziło. Bardzo fajnie piszesz, zdjęcia są bardzo wyraźne, więc proszę - kontynuuj pamiętnik
RE: Pamiętnik Fiumeee, obecnie - Kim. - TamaMario - 09-04-2011 Właśnie, nie przerywaj go :] Jak będziesz miała znowu problemy z godziną to nie resetuj, napisz do mnie :3 RE: Pamiętnik Fiumeee, obecnie - Kim. - Rin - 11-04-2011 Dziękuję za miłe słowa :>. Dzięki którym pamiętnik prowadzę dalej. ![]() Już dzisiaj ukarze się notka z pamiętnika nowej bohaterki (już dorosłej)... Amiki (nie mylcie z żadną bajką XD, bo Amika to po łacinie przyjaciółka ; )). RE: Pamiętnik Fiumeee, obecnie - Kim. - Rin - 11-04-2011 Wracamy z pamiętnikiem! ^^ Lecz od teraz opowiada on o cudnej tamce, imieniem Amika (nie mylić z żadnym koniem z bajki, bo Amika po łacinie oznacza słowo... przyjaciółka ; )) Mała juz nie jest wcale mała... ponieważ dzisiejszego ranka zrobiła mi niespodziankę, i gdy wzięłam do ręki tama zastałam w nim uroczą Violetchi! :> Zespół w którym gra Amika czyli "Taminis" (skrzyżowanie płatków cyniminis i tamagotchi XD) został wezwany, na przesłuchania. Wszyscy ostatnio wiele ćwiczyli (w zespole oprócz Amiki są: John i Daniel), więc myślę że szanse na przejście eliminacji są duże. ;> I proszę!! Werdykt: O O O Nie kryłam zadowolenia. Przyszła rodzina Amiki będzie żyć w dostatku. Uff, mam nadzieję że już teraz gdy Moja Violetchi zarobiła 10.000p nie będzie kłopotów z utrzymaniem. C:Umh, jesteśmy bogate xd. Ale Am nie była zadowolona, miała baaardzo wysoki poziom stresu. :< Więc postanowiłam że jako iż nie jesteśmy w bajce, ID L i Violetchi nie może zrobić sobie profesjonalnej sesji zdjęciowej, to przynajmniej stworzę dla niej coś na wzór. Uroczo pozowała C:. Ale to nie koniec sesji ;P. Zrobiłyśmy również zdjęcie: z kokardką na głowie, z roślinką i w peruce. :3 Ach, sweet. xd Am również malowała i pisała w zeszycie za pomocą swej kredki. Lecz nie mogłam z robić jej wtedy zjęcia ponieważ powiedziała: "Jeszcze ktoś pomyśli że lubię się uczyć! Proszę, nie rób mi teraz zdjęcia. -.-" XDD Haha, no tak bo jeszcze by ktoś pomyślał że jest inteligentna XD. A jest. ; ) Została nam również łopatka, lecz młoda Violetchi nie do końca była skłonna do kopania grządek w ogródku. -A jeżeli się pobrudzę? A wtedy przyjdzie Daniel (pewien togetchi - kolega Am z jej zespołu), i mnie taką zobaczy... -zarumieniła się. -Oo, ktoś tu się zakochał! : D -N… n… nie… wcale że nie. No może troszkę... -Oj, już nie przejmuj się! Będzie fajnie, zobaczysz, nic tak dobrze nie robi na cerę, jak świeże powietrze i trochę ziemi. -Oo, na cerę? Hmmm... a wiesz, jednak się zgadzam! : D Po obiedzie, zamierzałam z nią pograć. Ale gdy chwyciłam moje MS zobaczyłam króliczka wielkanocnego, z dwoma jajkami i wpatrującą się w niego Amikę. c: --------------------------- Obecne statystyki Am: Tone: 817 Rythm: 999 Orginal: 999 Obecne statystyki zespołu Am (Taminis): Miejsce w rankingu: 8 (ale ciągle się zmienia... z 10 na 6, z 6 na 8, z 8 na 9, z 9 na 7 i tak w kółko ;/) Tama Fani: 100.030.396 ------------------------------ Pozdrawiamy i prosimy o komentarze. Kladie (KADA) & Amika No i nie przesadzaj z kolorami. // Inka RE: Pamiętnik Amiki (w krótce rodzinki ;)) - Rin - 12-04-2011 Witam .Wczorajszego dnia Am grała w raz ze swoim zespołem w filharmonii/teatrze. Przed rozpoczęciem koncertu (premiera ich nowej piosenki)... stali przed wejściem do budynku w kształcie Kutchipatchi'ego. ![]() Oczywiście wszystkim się podobało. ;D A tego dnia... odwiedziła nas "gitara", myślałam że przyszła w roli swatki dla mojej Violetchi... ale nie. Podarowała Amice pieniądze :3. 1.000.000 - milion. $.$ Kupiłam jej C: wafla, winogrona <3, hamburger/babeczkę ;o i "spot costume". Przyszła rodzinka, Am z głodu to raczej nie zginie. XD Teraz czekamy na swatkę i nową dostawę w sklepie. XD RE: Pamiętnik Amiki (wkrótce rodzinki ;)) - Rin - 15-04-2011 Witam i przepraszam że ostatnio mało pisałam. ![]() Wczoraj odwiedziła nas swatka :3! Ale... kandydatem na męża był tosakatchi. ;/ Tego dnia ponownie odwiedziła nas "gitara". Tym razem kandydatem był... Androtchi. Nie powiem żebym była nim jakoś szczególnie zachwycona. D: Ale cóż, juz niech będzie. Pojawiły się serduszka (o blesz xd). Po chwili ekranik zasłoniła firanka? XD Pojawiły się fajerwerki i ukazało nam się jajko. :3 -No, wychodź już. Nie bój się. ; ) - szeptała Amika. -Niech to będzie chłopiec. - powiedział robotek ^^. -Nieee, ja wolę żeby to była dziewczynka, i na pewno tak będzie. - zaprotestowała Am. ;D -No dobrze, dobrze, cokolwiek wyskoczy z jajeczka będę się cieszyć. - ułaskawił Amke. C: -Ja też, kochany (blesz x2 >_<). - przesłodziła. XD I w tej chwili jak za dotknięciem czarodziejskiej ruszczki z jajka wyskoczyła... mała dziewczynka! Tak wygląda rodzina Am - "powiększona" o małą słodką tamkę. :> Okazało się że ów robot-Androtchi nie był najgorszym kandydatem na męża, najwyraźniej się myliłam ^^. Am próbowała namówić, swojego ukochanego, do założenia spódniczki - by zrobić sweet focie rodzince i pochwalić się tym tysiąca fanów. XDDD -Nooo, załóż, załóż! Będziemy w gazecie! ;d -Nie, no właśnie tym bardziej nie! Nie chcę żeby cały Tama-świat widziała mnie w jakiejś... spódniczce! DDD: - zaprotestował. ;x -Ach... widzę że mnie nie kochasz... ;(( Trudno. -Nie prawda, kocham Cię. Ach... - westchnął zmęczony całą rozmową robocik. Mała widząc kłótnię rdziców rozpłakała się. -No dobrze, już dobrze, założę spódniczkę... jeśli tak bardzo chcecie...-ponownie westchnął. -Kocham Cię! Muah, muah, muah!! :*:*:*:*:* - XD Ach, jak "cukrowo", Am chyba za bardzo słodzi herbatę. >-< -A teraz Ty, Amika! Założysz spodnie ! -No wiesz. *e no foch* Ja? Ja jestem kawaiii, chyba sobie żartujesz. -.- - hah, jaka księżniczka z tej mojej Violetchi. ;D Ustawia mężulka. XDDD Mała ponownie rozpłakała się. -Eh... i tak już nie długo będziemy musieli opuścić małą, więc już niech ci będzie, nie chcę żeby płakała. Później (juz w lepszych humorach) wszyscy przeglądali się w lusterku. ^^ I coś co nie rozwala... Maluch siedzący na lusterku. :3 *nadmiar cukru* A, i dzisiaj "pani gitara" przyniosła nam kolejny 1.000.000 . Pozdrawiamy... Kladie i rodzinka Amiki. ![]() RE: Pamiętnik Amiki (wkrótce rodzinki ;)) - Lawenda - 15-04-2011 Słodko. :3 Pamiętnik świetny. c : RE: Pamiętnik Amiki (wkrótce rodzinki ;)) - Rin - 19-04-2011 Przepraszam, że rzadziej piszę, ale nie mam czasu. ;/ Dość jednak tych narzekań, przejdźmy do sedna sprawy czyli przygód... *chwila ciszy* Amika i jej mąż Androtchi odeszli od małej. "Małą" nazwałam...Ribes. :3 Ribes usiadła i gdy zdała sobię sprawę, co się naprawdę stało, zaczęła płakać. -Ćśśśchooo - uspokajałam, jednak kto nie przyniosło żadnych efektów, domek dla lalek, którym wcześniej bawiła się Am, również... "wepchnęłam" do buzi, małej, ździwionej Pepitchi... wielki stek. ![]() ..."Co ona robi? O, co to?"... *mlask, mlask* C: Riba (zdrobniłam, jej imię) przestała płakać. Zjadła jeszcze lizaka, pobawiła się trochę domkiem dla lalek, pograła na perkusji, poskakałyśmy po bloczkach, i zasnęła. Po obudzeniu ewoluowała w Hidotetchi. *pip, pip* Otworzyłam drzwi. -Dzień dobry. -Dzień dobry, jestem przedszkolanką. -A, tak, tak. Pamiętam, uczyła pani Amikę, tak? -Tak, właśnie. -Ribes! Chodź tu, pani pszedszkolanka do ciebie przyszła! -Dzień dobly. A kim pani jest? -Dzień dobry, jestem pszedszkolanką. Będę twoją opiekunką w pszedszkolu. -OO, psedskole. Słysałam o tym. Kiedy tam pójdę? - zapytała mała. -Jeśli chcesz, to możesz pójść już dzisiaj - odparła przedszkolanka. -Oki. No i poszłyśmy. :3 Ogólnie dzień w przedszkolu wypadł bardzo dobrze, wygrała na skakance i wróciła do domu z opinią... o przedszkolu... "Tam jest fajnie, bo jest dywań, dzieci i śkakanka." xd Riba wiele ćwiczyła, spała i jadła. XD - ewoluowała w Ichigotchi i... Ciąg dalszy nastąpi.
RE: Pamiętnik Amiki (wkrótce rodzinki ;)) - Rin - 22-04-2011 cd... Nadciągał wieczór... *pip,pip* -Kto to może być... Ribes, otwórz drzwi! - poleciłam ichigotchi. :3 -Dobrze - odkrzyknęła Riba. C: -Dzień dobry - przywitała się z listonoszem. -Dzień dobry, mam coś dla pani, a właściwie ktoś ma ...*W chmurce pojawiła się Amika, czyli mama Ribes. <3* -O, mama! Tak dawno się nie widziałyśmy, tęskniłam! -Ja też tęskniłam, opowiadaj, co tam u ciebie? -U mnie dobrze, Kada mówi,że niedługo przyjdzie nauczycielka i pójdę do szkoły, a tak po za tym to nic szczególnego, zdaję mi się, że ty masz dużo do opowiedzenia, ale może spytam o coś, co mnie najbardziej ciekawi …jak tam z tatą? Co tam u was na Tama-Planecie? Co robicie w wolnym czasie? -Tata również koncertuje ze swym zespołem, w czasie wolnym odwiedzamy zaprzyjaźnionych mieszkańców Tama-Planety, a Tama-Planeta to piękne miejsce! Czas szybko i przyjemnie płynie. A właśnie... z tatą mamy coś dla ciebie. -Oo. *Am odsłoniła woreczek z monetami, znajdowało się w niej 15.000 tyś. Gotchi Points.* -Dziękuję! A może zostaniesz na podwieczorek? -Z chęcią bym została, ale muszę już wracać na Tama-Planetę, nie mogę dłużej tu zostać, takie jest prawo. Pa pa, córeczko. -Ale! Ale! Nie, nie odchodź, jeszcze chwilę! Proszę! – krzyczała zrozpaczona Riba. *chmurka z Violetchi zniknęła...* Ribes cały czas była smutna, udzielało się to otoczeniu. Ale coś miało to zmienić…*pip,pip* - ktoś czekał u drzwi. -Mama! Mama! To mama! - podbiegła do drzwi zdyszana i pełna radości, iż znów będzie mogła zobaczyć mamę, za która tak tęskniła :3, a przynajmniej… tylko liczyła na to, że odwiedzi ją mama, ale czy jej przypuszczenia były trafne? -Dzień dobry - odezwał się nieznajomy głos, pełny dumy i powagi. -D-dzień dobry. - Dyszała podniecona Riba, pocieszając się w duszy...Może to jakiś nowy listonosz i zaraz w chmurce pojawi się mama... -Jestem nauczycielem szkoły muzycznej - oznajmił ów nieznajomy. *Ribes wybuchnęła płaczem* Spodziewała się mamy...a tym czasem przyszedł jakiś... nauczyciel. ;d -Y, ym, szkoła n-nie jest taka zła, yyy...spotkasz wiele miłych tamków, będziesz doskonalić swój talent i założysz zespół... Będzie n-naprwdę e, y, ciekawie. - Próbował uspokoić Ribę przestraszony i zdezorientowany niezręczną sytuacją nauczyciel. *Ribes ucichła.* -Z-zespół? - z trudem powstrzymywała łzy. -Tak, tak właśnie... zespół! - uśmiechnął się. Już niedługo po tym Ichigotchi wybrała się pierwszy raz do szkoły. Przestraszona i zdezorientowana tak jak wcześniej jej nauczyciel, stała, nie wiedząc, jak ma się zachować w takiej sytuacji... -A jeżeli nikt mnie nie polubi? A zespół okaże się "ściemą"? - wymyślała najczarniejsze scenariusze. I w tej chwili podeszły do niej dwie tamoski - Elaine...Chamatechi i Lydia...Ringotchi. C: -Cześć, ja jestem Elaine, a to jest Lydia - zaczęła Elaine. -Elo - powiedziała Lydia. XD -Em, Hej - odrzekła nieco zawstydzona Riba. -Wszyscy zakładają zespoły, moja mama również ma zespół, może my byśmy stworzyły własny? – nie czekając dłużej, zaproponowała Lydia. -O, super! Świetny pomysł, a tak nawiasem, moja mama była wielką gwiazdą, i nadal jest, w raz z zespołem zdobyli pierwsze miejsce w rankingu, tyle że teraz mieszka na Tama-Planecie – zaczęła przechwalać się Ribes. ![]() -No, to chyba się dogadałyśmy, zgadzasz się Elaine? -Jasne, świetny pomysł! Ale jak go nazwiemy...? -Może… - zaczęła Lydia. -Hmmm...może...Italies? Tak ładnie brzmi. :3 – wtrąciła Riba. ;D Wszystkie, bez sprzeczności uznały, że to świetny pomysł i tak właśnie nazwały swój zespół, obecnie grają muzykę popową. C: Po powrocie ze szkoły kolejny raz tego dnia do drzwi zapukał listonosz. Przyniósł on kopertę, w której znajdował się...* ======================================================================== Ciąg dalszy nastąpi! RE: Pamiętnik Amiki (wkrótce rodzinki ;)) - Rin - 23-04-2011 Obudziłam się rano. I co się okazało? Ribes ewoluowała w Kunoitchi. -Ribes, za chwilkę obiad. Makaron sojowy. Ribes wbiegła do pokoju. Przesz jakiś czas nie wychodziła z pokoju. Poszłam sprawdzić co się stało. -Riba? Co jest? -Ym, ee, nic. – zakłopotana chowała coś za plecami. -Myślałam że lubisz makaron sojowy… Eh… no nic zjem go sama - westchnęłam. -Lubię, lubię! I zjem, tylko daj mi chwilkę. -Dobrze. Ribes po chwili była w dużym pokoju. -Patrz! Patrz! Patrz, co dostałam! I pokazała mi niebieską kartkę. -Nie wiem kto mi to przysłał, ale zaczynam się domyślać. Zaraz ci przeczytam!...Może pamiętasz, chodziliśmy razem do przedszkola. Pokonałaś mnie w skakaniu na skakance, bardzo cię polubiłem, ale niestety poszłaś do innej szkoły niż ja, i nie mieliśmy już kontaktu. Uważam że jesteś wyjątkowa, ostatnio w Tama-Telewizji oglądałem koncert twojego zespołu, jesteście świetni . A wczoraj spotkałem pewną miłą tamkę… Guitaritchi. Powiedziała że za dwa dni ma cię odwiedzić, i że jeśli zechcę mogę pójść z nią. Oczywiście jeżeli nie masz nic przeciwko odwiedzę cię dzisiaj… -Oo, ciekawe… -Zgadzasz się? Proszę, zgódź się, zgódź się! -No dobrze, już dobrze. :3 Skoro ci tak zależy. C: -Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Ale mam jeszcze jedną prośbę… czy mogły byśmy wybrać się na zakupy? Nie mam żadnych ładnych ubrań… -Hmmm… wiesz zdaje mi się że to nie będzie konieczne. -Jak to? -Tak to, chodź na strych zaraz ci coś pokażę. -Ok. Poszłyśmy na strych, odsunęłam kilka starych szafek i naszym oczą ukazała się wielka zakurzona skrzynia, ze złotymi krawędziami. -Oo, co w niej jest? -Zaraz zobaczysz. – Zdmuchnęłam kurz i otworzyłam jej ciężkie wieko. -O! Ubrania! Kogo one są?...Lub może…były? -To są ubrania twojej mamy – Amiki. Zostawiła je tutaj, właśnie dla Ciebie przed wyjazdem na Tama-Planetę. -OO, super, pamiętała o mnie! -Jak by mogła zapomnieć? O, patrz na tą spódniczkę, przymierz ją.-Oki. Em... trochę zakurzona. -Wkładaj, później ją upiorę. -Ok. -Już! -Pięknie wyglądasz! Jak księżniczka. Wiesz, teraz jesteś całkiem podobna do swojej mamy. -Naprawdę? Super! Myślisz że spodobam się..Temu… No… wiesz o kogo mi chodzi, prawda? -Tak. A może przymierzysz coś jeszcze? -Ok. OO, to może tą sukienkę? -Ok, wkładaj. -OO, jakie piękne to kimono! Prawda że niesamowicie w nim wyglądam? Jak prawdziwa gwiazda… -Jasne, pięknie wyglądasz. ;D -Patrz na ten strój pieska. Haha, jaki śmieszny! Mogę go przymierzyć? -Poczekaj, jest jeden problem. -Jaki może być problem, zaraz go zdejmę i po sprawie! -Nie, poczekaj! -Za późno. ![]() -O, nie, teraz będziesz musiała nosić go przez cały dzień! -Co!? Ale dzisiaj ma przyjść… O nie! Jak ja się teraz pokażę?! -Eh, nie wiem… Może nie będzie tak źle, w końcu… w sumie ładnie w tym wyglądasz. -Ta jasne… Eh… ;(( Idę do pokoju… Zanieś mi tam później podwieczorek… -Dobrze, i nie przejmuj się. To tylko ubranie. Cdn. RE: Pamiętnik Amiki (wkrótce rodzinki ;)) - Rin - 23-04-2011 Ribes całe popołudnie przepłakała, bała się że ów znajomy z przedszkola, który może kiedyś miałby zostać jej mężem zobaczy ją pierwszy jako dorosłą … w połatanym stroju psa. *Dzwonek do drzwi* -Yhym, otworzę… - zawołałam do Riby, słysząc nieustające pochlipywanie, dochodzące z jej pokoju. -Dzień dobry. – Ribes powstrzymała płacz i podbiegła do drzwi. -Dzień dobry, ktoś chce panią widzieć. – oznajmił listonosz. C; Pojawiła się chmurka… A w niej… Amika. -Mama! – wykrzyknęła zaskoczona Ribes. -Co tam u ciebie słychać ? Potrzebujesz czegoś, jak mogę ci pomóc? Masz wystarczająco pieniędzy? Płakałaś?-Ym, no bo… Dzisiaj ma przyjść mój dawny przyjaciel, z przedszkola. A ja jestem w takim okropnym ubraniu… psa! Zresztą chyba sama widzisz. I do tego jestem taka zapłakana…, jak ja się pokażę? -Nie przejmuj się, nie liczy się strój. Wiem czego potrzebujesz… Masz tu pastę do zębów, liczy się piękny uśmiech. – I wręczyła Ribie… pastę Colgate. XD -Dzięki. : ) Mam nadzieję że to coś zmieni. -Na pewno, będziesz wyglądać pięknie. I nie zapomnij że chcę zobaczyć swojego wnuka, lub wnuczkę. Odwiedzę was jeszcze, niebawem. Papa. – Uśmiechnęła się Am i chmurka zniknęła. Ale to nie był koniec… Chwilę potem listonosz znowu przyszedł… -Witam. Jeszcze jedno osoba chciała by panią zobaczyć. – odrzekł jakby… z dumą listonosz, poczym ujrzałyśmy chmurkę, a w niej… Króla Gotchi! -Witam, mam dla ciebie prezent. – rzekł z powagą do Ribes. -Dzień dobry. – odpowiedziała grzecznie. Król Gotchi odsunął się, trzymał za sobą czekoladowego żółwika. -Życzę ci wszystkiego najlepszego, na nowej drodze życia. – Dodał. Gdy chmurka zniknęła zdziwiona ów życzeniami Riba zaczęła wypytywać… -Co król miał na myśli mówiąc…” Życzę ci wszystkiego najlepszego, na nowej drodze życia.” -Te życzenia składa się osobą które biorą ślub. -Co!? Ale ja nie biorę ślubu! Przynajmniej nie planuję, z resztą… Kogo niby miałabym poślubić? – Zdenerwowała się Ribes. -Oj, zobaczysz, zobaczysz. – odpowiedziałam zdziwionej Kunoitchi.*Pik, pik* - znowu dzwonek do drzwi! Dziś dzień pełen niespodzianek. Zdenerwowana, sytuacją z Królem Gotchi Ribes podbiegła do drzwi, i z całej siły szarpnęła za klamkę. Ku jej zaskoczeniu u drzwi nie stał listonosz… -Dzień dobry. – Kuno wytrzeszczyła oczy. -Dzień dobry, jestem swatką, mam dla pani propozycję. - powiedziała uprzejmie Guitaritchi (czy jak to się tam pisze ;d). -Zapomniała bym, przyszła pani z… -Z Dorotchim. -EE, ale czy to na pewno jego pani wczoraj spotkała na ulicy…? – Spytała nieśmiało Riba. -Nie, najpierw chcę zaproponować kogo innego, no więc… Dorotchi? -Nie… raczej nie… Poczekam jeszcze na… -Dobrze, dobrze, oczywiście, rozumiem. Za jakiś czas odwiedzę panią ponownie, i wtedy przyprowadzę go ze sobą… Hmmm… Może nawet jeszcze dzisiaj. Dowidzenia. -Dowiedzenia. Cdn. ================================================================= ZAGADKA! Jak myślicie... kim okaże się wymarzony książe z bajki 'Panny Riby' C:? Spodziewam się kogoś najlepszej opieki... Może to będzie... jeden z pierwszych tamków jakie istnieją...? ![]() Za poprawną odpowiedź 17Gp. ----------------------------- A, i... macie jakieś pomysły na imionko dla potomka mojej Kuno? : ) Za podane propozycje... - 15Gp. ; ) - Grozi mi bankructwo. XDDD |