![]() |
|
Księga - Wersja do druku +- Forum Tama-World (http://forum.tamaworld.pl) +-- Dział: Społeczność Tamafanów (http://forum.tamaworld.pl/forumdisplay.php?fid=5) +--- Dział: Nasza twórczość (http://forum.tamaworld.pl/forumdisplay.php?fid=33) +---- Dział: Literacka (http://forum.tamaworld.pl/forumdisplay.php?fid=46) +---- Wątek: Księga (/showthread.php?tid=387) Strony:
1
2
|
Księga - Guest - 12-12-2010 Nacisnęła na klamkę i weszła do pomieszczenia pełnego brązowych regałów z książkami. Antykwariat świecił pustkami. Zielonooka dziewczynka przyjrzała się szarym ścianom i uznała, że to miejsce nie wygląda zbyt przyjaźnie. Zakurzona podłoga, obdrapana lada kasy oraz skrzypiące drzwi zdecydowanie działały na niekorzyść sklepiku. Podeszła do działu o tematyce która najbardziej jej odpowiadała - przyroda. Były tam takie tytuły jak "kwiaty" czy "rośliny uprawne". Nie tego szukała. Przesuwała palcami po okładkach książek w nadziei, że trafi na coś interesującego. Nagle coś złapało ją za ramię. Powoli odwróciła głowę i zobaczyła jednego ze sprzedawców - starca z brodą. Spoglądał na nią spod swoich krzaczastych brwi. Na twarzy pokrytej zmarszczkami malował się fałszywy uśmiech. W lewej ręce trzymał książkę. - Mam coś, co ci się spodoba - powiedział hipnotyzującym głosem i podał młodej (i jedynej) klientce lekturę w srebrnej, prześlicznie ozdobionej oprawie. Dziewczynka zawahała się, ale zaraz bez słowa zaczęła przeglądać grube stronice księgi. Były w niej także obrazki: księżniczka w różowej sukni i koronie, pałac, a także góry, rzeka i konie. Nie wiedziała co powiedzieć. Nie chciała tej książki, ale wiedziała, że staruszkowi zależy na tym, aby coś sprzedać. - Przepraszam, ale chyba wyrosłam z opowieści o pięknych królewnach, królewiczach i obrzydliwych żabach - wybąkała. Sprzedawca zrerknął na drzwi, pewnie w nadziei na tłum klientów. - Weź ją. Nie musisz płacić, skoro jej nie chcesz, ale weź ją. Proszę - odparł i pospiesznie się oddalił, zostawiając dziewczynkę w trudnej sytuacji. W końcu jednak poszła ona do domu z nową książką w rękach. **dwa lata później** Alicja wyjęła zza łóżka zakurzony tomik. Nie wyglądał już za dobrze, niektóre strony się pogniotły lub podarły. Przypomniał jej się dzień, w którym dostała tą książkę. Uśmiechnęła się do siebie i postanowiła że jeszcze raz przejrzeć zalezisko. Usiadła na łóżku i przetarła wierzchem dłoni okładkę, która zawsze jej się podobała. Obejrzała dokładnie pierwszą stronę - litery były ręcznie pisane, wręcz kaligrafowane. Zaczęła czytać jeden z rozdziałów. Okazało się, że ta opowieść wcale nie jest taka szczęśliwa i piękna, jak to sobie wyobrażała dwa lata temu w antykwariacie. Niektórych słów użytych w książce dziewczynka nawet nie znała, a zdania były długie i zdawały się mieć jakiś przekaz. Zdawały się być magiczne. Hipnotyzowały. Po przeczytaniu kilku stron zielonooka źle się poczuła. Nie wiedziała od czego. W drzwiach widziała potwory, które chciały ją zabić, a za oknem wilki ze wścieklizną. Bała się wyjść z pokoju. Zagłębiała się więc w lekturze nie wiedząc nawet, że pogarsza to jej przywidzenia, które z każdym przeczytanym zdaniem i tajemniczym słowem stają się silniejsze. Po kilku godzinach dziewczynka zgłodniała. Wstała z łóżka i oparła się o szafę. Nie chciała przechodzić przez drzwi. Sięgnęła po silnie pachnący dezodorant i powoli podeszła do drzwi psikając wymyślonym potworom w oczy. Tak dostała się na dwór. Biegła całą drogę do sklepu. Potykała się i potrącała ludzi. Dotarła w końcu do ulicy, na której panował straszny ruch. - Kotek! - pisnęła i wybiegła do nieistniejącego zwierzaka wprost pod koła rozpędzonego samochodu. - Lyree - 12-12-2010 Podoba mi się pomysł. Bardzo fajnie, że ma takie zwidy. : D Widzę dobrą przyszłość dla tej opowieści~ Imię mi się podoba. Alicja. : D Samo w sobie takie magiczne. XD Dobrze wybrałaś. Fajnie zakończyłaś rozdział. Oby ją potrącił! XD - Luu - 12-12-2010 Na razie poczatek i zapowiada sie dosc ciekawie. No ciekawe, co bedzie dalej ;D Czekam na cd. - Guest - 12-12-2010 Nie będzie ciągu dalszego. D: Umarła, [*], ded. D: - Lyree - 12-12-2010 Co? Myślałam, że zrobisz coś dalej. D: Miałabym pomysł już, jak to kontynuować. D: Skoro tak, to spadło to opowiadanie w moich oczach. ;c Tak urwać? :< Jako np. film wypadłoby to fajnie, ale jak na jednostrzałowe opowiadanie za krótko. D: - Juls - 13-12-2010 Fajne! Jednak zrób coś, bo nie ma nic innego do czytania (jak na razie). Proszę! A za opowiadanie 10/10. - rosemarie - 13-12-2010 Ciekawe. Tak jak marionetka Lisette, bardzo mnie zafascynowało. - Peach - 13-12-2010 Oj napisz, jeszcze jeden rozdział D: - Luu - 13-12-2010 Przeczytalam jeszcze raz i widze wiele minusow. Owszem, fascynujace, tajemnicza historia itp. Ale skonczylas i dalej nie wiadomo, dlaczego po przeczytaniu tej ksiegi wystapily takie 'skutki uboczne'. No i co, jeden krotki, szczerze mowiac nic nie znaczacy i nie wyjasniajacy watek. Czegos mi w tym brakuje... Ale to tylko moje zdanie, nie wiem, moze ja sie nie znam... - rosemarie - 13-12-2010 Mi się właśnie zakończenie podoba. Choć troche dziwne jest Inka napisał(a):Alicja wyjęła zza łóżka zakurzony tomik.bo sprawie wrażenie jakby już go peełno razy czytała, używała. - Guest - 13-12-2010 Chodziło mi o to, że ta książka tam leżała dłuugo, różne rzeczy na nią spadały, etc. D: - Lyree - 13-12-2010 A na dodatek, skoro jest a z antykwariatu, to możliwe, że jest stara i używana. - rosemarie - 13-12-2010 Lisette napisał(a):A na dodatek, skoro jest a z antykwariatu, to możliwe, że jest stara i używana. rosemarie napisał(a):Nie wyglądał już za dobrze, niektóre strony się pogniotły lub podarły.Słowo już wskazuje, że to sie stało w ciągu tego czasu jak książka była u Alicjii. Inka napisał(a):Chodziło mi o to, że ta książka tam leżała dłuugo, różne rzeczy na nią spadały, etc. D:To, że się zakurzyła, jest dobre, al kartki bez otwierania same się nie drą. c: Lepiej by było gdyby to sie stało od razu po jej przyjściu do domu, ale to nie zmienia tego, że nadal strasznie mi sie podoba. - Guest - 13-12-2010 rosemarie napisał(a):To, że się zakurzyła, jest dobre, al kartki bez otwierania same się nie drą. c:...a jak powiem, że książka kilkakrotnie spadała na różne przedmioty, nie tylko okładką...? XD - rosemarie - 14-12-2010 No to w końcu ona jej nie ruszała i księga leżała za łóżkiem, czy ją otwierała i czytała? |