Forum Tama-World
Ja i Alyson (cz.1) - Wersja do druku

+- Forum Tama-World (http://forum.tamaworld.pl)
+-- Dział: Społeczność Tamafanów (http://forum.tamaworld.pl/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Nasza twórczość (http://forum.tamaworld.pl/forumdisplay.php?fid=33)
+---- Dział: Literacka (http://forum.tamaworld.pl/forumdisplay.php?fid=46)
+---- Wątek: Ja i Alyson (cz.1) (/showthread.php?tid=1557)

Strony: 1 2


Ja i Alyson (cz.1) - Paulaa - 03-09-2011

Raz gdy szłam do sklepu, spotkałam moją koleżankę Alyson. Zaczęłyśmy rozmawiać.
[...]
-A może urządźmy nockę u ciebie?
-Wiesz... ok! Zaprosimy Simona i będzie super!
Wtedy wkroczyłam do sklepu i poczułam zapach świeżo upieczonych bułek. Od razu mnie tam zaciągnęło.
-Były bułki, musiała być i nutella.-pomyślałam i jak szalona pognałam w kierunku stoiska. Padały na mnie dziwne spojrzenia. W końcu zorientowałam się, że przewróciłam dziecko jakiejś pani. Zrobiłam się taka czerwona, że postanowiłam wynagrodzić to. Pobiegłam do domu. Od razu siadłam przy komputerze i zaprosiłam Simona. Moją miłość od 6 klasy podstawówki. Zgodził się, a ja zamilkłam.
...
Dzień nocowania. Około 20:00. Serce mi waliło jakby miało zaraz eksplodować. Pierwsze pukanie do drzwi. Alyson.
-Hej!
-Hej, Simon już jest?
W chwili Simon pojawił się tuż za nią. Ulokowaliśmy się w salonie. Udałam się do kuchni po przekąski. Zerkam, a tu Alyson całuję Simona. Gwałtownie poszłam schować się w kąt mojego pokoju płakać. Zostałam tak zraniona, że przysięgłam sobie, iż nigdy więcej nie zaufam Alyson... 'Jak mogła mnie tak zdradzić?!'- zadawałam sobie to pytanie cały czas. Nie mogłam dojść do żadnego wniosku. Alyson przyszła do mnie i wyjaśniła mi wszystko. Plan przebiegał mniej więcej tak: zaczęli rozmawiać, doszli do tematu o miłości, a on ją pocałował. Nie wierzyłam jej. Wróciłam do salonu jakby nigdy nic. Było trochę nudy i zasnęłam. Obudziliśmy się wszyscy ok. 11:00 z tego co wiem. Alyson poszła do domu, a ja odprowadziłam Simona, gdyż mnie o to prosił. Szliśmy chodnikiem, i on tak nagle wyznał mi miłość i mnie pocałował. Czułam się jak w siódmym niebie. Odszedł do domu, i ja też. Obiecałam se, że nikomu nie pisnę ani słowa o tym. I tak zakończył się kolejny rozdział mojego życia.

Cz. 2 we wtorek


RE: Ja i Alyson (cz.1) - mijam - 03-09-2011

Ogarniam trochę, musiałam przeczytać dwa razy bo nie zrozumiałam Język Pierwsza część jest zupełnie bez_sensu. Po pierwsze, co ma nutella do świeżych bułek, przydało by się trochę więcej opisów C: Czy to gdzie stali, czy jak wyglądał salon albo jak wyglądała osoba której imienia nie znamy. Ni i jakiś wstęp bo tak trochę nie wiadomo o co kaman... I coś zupełnie bez sensu.

"przewróciłam dziecko jakiejś pani. Zrobiłam się taka czerwona, że postanowiłam wynagrodzić to. Pobiegłam do domu. Od razu siadłam przy komputerze i zaprosiłam Simona"

XDD??? Wytłumacz mi to. ( Prawie zabiłam matkę, aby się nie gniewała poszłam na piwo...") No i wszystko dzieje się ZA SZYBKO!!! :cc

Sądzę że to już wszystko C:
~Mijam

// I.


RE: Ja i Alyson (cz.1) - Scalee - 04-09-2011

Akcja zdecydowanie za szybko się toczy. I w ogóle trochę niezrozumiałe.


RE: Ja i Alyson (cz.1) - ѕкαтє_gιяℓ - 04-09-2011

Tak, niestety, wszystko za szybko się dzieje. Proponowałbym Ci robić np. to:

[OPOWIADNIE]
***
[CIĄG DALSZY].


RE: Ja i Alyson (cz.1) - Ejtis - 04-09-2011

Ogółem to to jest bez sensu.
Nic nie wiadomo o postaciach, żadnych opisów, a poza tym myśli bohaterów umieszcza się w cudzysłowiu...
(03-09-2011, 22:33)Paulaa napisał(a): Pobiegłam do domu. Od razu siadłam przy komputerze i zaprosiłam Simona. Moją miłość od 6 klasy podstawówki. Zgodził się, a ja zamilkłam.
Usiadła przy komputerze, napisała do Simona i zamilkła? o.o Jak mogła zamilknąć skoro wcześniej nic nie mówiła?








RE: Ja i Alyson (cz.1) - Chell - 04-09-2011

Akcja za szybko się dzieje i raczej nie wiemy nic o bohaterach.
Niektóre kawałki są trochę dziwnie sformułowane.
Ale pisz dalej, zobaczymy jak ci pójdzie Uśmiech


RE: Ja i Alyson (cz.1) - Paulaa - 04-09-2011

Spoko, wiedziałam, że opinie będą surowe ale jestem kompletnie zielona w pisaniu opowieści więc wiecie. ;d


RE: Ja i Alyson (cz.1) - Ejtis - 04-09-2011

(04-09-2011, 15:02)Paulaa napisał(a): jestem kompletnie żółta w pisaniu opowieści więc wiecie. ;d
chyba zielona...



RE: Ja i Alyson (cz.1) - Scalee - 04-09-2011

Jak na a 12-latkę, to idzie ci wręcz fatalnie.


RE: Ja i Alyson (cz.1) - Paulaa - 04-09-2011

(04-09-2011, 15:14)Ejtis napisał(a):
(04-09-2011, 15:02)Paulaa napisał(a): jestem kompletnie żółta w pisaniu opowieści więc wiecie. ;d
chyba zielona...

Dobra tam...


RE: Ja i Alyson (cz.1) - ѕкαтє_gιяℓ - 04-09-2011

O boże! Czemu wy tak na nią najeżdżacie? Dobra, każdy ma swój poziom jaki ma. Zależy do jakiej szkoły chodzi i czy nie jest dyslektyczką. Tego nikt nie bierze pod uwagę -,-. Najlepiej znaleźć sobie ofiarę, na której można się wyżyć... Brawo za poziom, użytkownicy! Nauczy się jeszcze pisać dobre opowiadania! A Andersen? Robił błędy ortograficzne, trochę podobny ma problem Paula. I co? Jego bajki, do dziś przetrwały. Paulina, też się nauczy! Może trochę opanujcie emocje?


RE: Ja i Alyson (cz.1) - mijam - 04-09-2011

Lol, Sophie! *znalazł swój swego*
Sorry, ale rejestrując się na forum i pokazując tam innym swoje prace trzeba pamiętać że jest się OCENIANYM. Z tego co wiem to ten dział nie jest od prawienia sobie komplementów <3 ani słodzenia tylko do OCENIANIA prac innych, które są tu pokazywany i OCENIANE. Znając życie twój post odnosi się głównie do mnie, ale z tego co czytam mój post nie jest bezsensownym obrażaniem Pauli. Wszyscy którzy stu coś napisali piszą z sensem a nie:

"Robisz błedy, więc twój tekst musi być beznadziejny! Po co tu w ogóle jesteś lool"

Sama sobie trolli Sophie Język I mam w dupie Andersena i jego życiorys, i no sorry ale nie porównuj kultowych bajek do tych wypocin...

~Mijam która nie ogarnia słowa DYSLEKSJA! :c


RE: Ja i Alyson (cz.1) - ѕкαтє_gιяℓ - 04-09-2011

Ty zawsze taka jesteś? Okay, oceniamy, ale od początku wszyscy się na nią uparli. A to, że nasz Inkę i Osu, to znaczy, że możesz wszystkich naokoło obrażać? No sorry... Nie ogarniam. Uczepiliście się jej i nic więcej. Idę do domu XDD...


RE: Ja i Alyson (cz.1) - mijam - 04-09-2011

Hahahaa, przepraszam ale pośmiałam się. Nie zmieniłam się od kiedy znam osu i Inke i nigdy nie zmienię, zresztą nie jest to dla mnie zaszczyt je znać. Lubię je ale nie zacieszam ze szczęścia. A teraz tak na serio, jeżeli ci jakoś przeszkadzam, napisz do adminów/modów że jestem wredna i małpa i że mają mnie zabanować. Język

A to że ktoś jej napisał że jej opowiadanie jest słabe *zresztą wszyscy pisali to samo to już coś znaczy* to przecież nie oznaka że jej nienawidzą czy chcę jej zrobić przykrość. ://

Proste i logiczne.


RE: Ja i Alyson (cz.1) - OsuMesu - 04-09-2011

Co do ''opowiadania'' to faktycznie musisz nad nim popracować..
Wszystko dzieje się stanowczo za szybko. Od razu przechodzisz do rzeczy, nawet nie przedstawiłaś głównych postaci. Cały czas są takie gwałtowne zwroty akcji. ''Szliśmy chodnikiem, i on tak nagle wyznał mi miłość i mnie pocałował'' - powinnaś to rozwinąć, dodać jakiś dialog czy coś. Jak piszesz o jakimś zdarzeniu to rozwijaj je jakoś bardziej. I ogólnie jest kilka błędów, np. powinno być ''obiecałam sobie'' zamiast ''obiecałam se''.
Sophie, na serio tu nikt nie szuka sobie ofiary. Przecież jak ktoś wstawia swoje opowiadanie na forum to musi też liczyć się z krytyką. Krytyka jest dobra. Dziewczyna przynajmniej z naszych ocen wyciągnie jakieś wnioski i następnym razem postara się nie popełnić tych samych błędów. A co, wszyscy mają sobie słodzić? Każdy może mieć własne zdanie.